Ze sztabu na dyrektora sportowego. Sylwester Czereszewski w nowej roli w Stomilu

2019-12-31
Ważna zmiana w pionie sportowym "Dumy Warmii". Nowym dyrektorem klubu został Sylwester Czereszewski, który wcześniej był asystentem trenera Piotra Zajączkowskiego. - Dyrektorom przypina się różne łatki... wiem jednak jedno: nie ma idealnego - mówi Czereszewski.

Nowy prezes Stomilu Olsztyn, Wojciech Kowalewski zaczął swoje rządy od powierzenia nowej funkcji Sylwestrowi Czereszewskiemu. Tym samym legenda olsztynian przeszła drogę od asystenta pierwszego trenera do dyrektora. 

 

- Dla mnie to bardziej awans niż degradacja, chociaż wolałbym być przy zespole. Zgodziłem się zostać dyrektorem przez wgląd na osobę nowego prezesa - Wojtek Kowalewski miał na to duży wpływ. Chciał zatrudnić na stanowisku dyrektora zaufaną osobę, kogoś, kto uporządkuje pewne sprawy. Pomoże mu z transferami, doborem piłkarzy. Jestem olsztynianinem, mimo że w sztabie szkoleniowym byłem 14 miesięcy to znam ludzi stąd. Problemy olsztyńskiej piłki są mi znane od podszewki - podkreśla Czereszewski. 

 

- To ważna funkcja. Moim zadaniem jest ścisła współpraca z prezesem oraz sztabem szkoleniowym. Razem będziemy oceniać przydatność zawodników. Nie możemy działać po omacku. Nie stać nas na sprowadzenie piłkarzy, z których nie będziemy mieli żadnego pożytku. W Stomilu mamy duży szacunek do pieniędzy, chcemy odpowiedzialnie nimi gospodarować. Chcemy zawodników na teraz, a nie takich, którzy może odpalą za jakiś czas. Nie mamy na takie ruchy czasu - przekonuje były już asystent Piotra Zajączkowskiego.

 

Niedługo kluby przystąpią do kompletowania kadr na rundę wiosenną. Stomil ma już gotową listę zakupów. - Burza mózgów trwa od tygodnia, z wyłączeniem wigilii i świąt. Przymierzamy się pod konkretnych piłkarzy, uprzedzę: nie są to zawodnicy z ekstraklasy. Także na tym poziomie czy ligę niżej są nazwiska, które mogą nam pomóc podnieść jakość drużyny. Potrzebujemy graczy meczowych, a nie dobrych na treningu, słabych na boisku. Szukamy lewonożnych - na lewą pomoc i obronę. Jesienią mieliśmy problem ze skutecznością. Rzucało się to w oczy szczególnie na wyjazdach. Rozglądamy się więc też za zawodnikami, którzy zapewnią nam wyższą skuteczność, podniosą rywalizację w ataku i pomocy - tłumaczy nowy dyrektor sportowy Stomilu. 

 

Czereszewski - jako piłkarz - w przeszłości pracował z różnymi dyrektorami sportowymi. Jednego jest pewien co do nich. - Nie ma idealnego dyrektora, tak samo jak nie ma idealnego trenera. Osoba sprawująca tę funkcję jest rozliczana z transferów, co nie zmienia faktu, że nie wyobrażam sobie, abym w Stomilu sam decydował o tej działce. Mogę kogoś polecić, jednak bez akceptacji sztabu nie podpiszemy z nikim kontraktu. Kluczowe będzie, żeby nie popełnić błędu w selekcji. Nie stać nas na to. Dyrektor musi być skuteczny. Ktoś taki musi mieć też szczęście, musi być uczciwy wobec klubu. Dyrektorom przypina się różne łatki, na przykład takie, że ciągną w swoją stronę. Tutaj potrzebna jest sprawna komunikacja na linii prezes - dyrektor - sztab. Nikt nie może działać bez konsultacji i współpracy z resztą. No bo załóżmy, że każdy idzie w swoją stronę - właściciel, prezes, dyrektor, trener - wychodzą więc cztery niezależne od siebie ciała. Im mniej zarządzających tym lepiej dla klubu. W tym zawodzie trzeba znać na piłce, co nie oznacza, że unikniemy pomyłek, ale chcemy takie sytuacje zredukować do minimum - tłumaczy były zawodnik "Dumy Warmii", następnie Legii Warszawa. 

 

Co ciekawe, trafił on do stołecznego zespołu w tym samym momencie, co... Wojciech Kowalewski (1997 rok). - Pamiętam jak Wojtek pierwszy raz wchodził do szatni Legii, to ledwo się zmieścił w drzwiach, tak był dobrze zbudowany. On z Suwałk, ja z Olsztyna - byliśmy ziomalami. Szybko się zakumplowaliśmy. Z czasem nasze drogi się rozeszły - Wojtek Spartak Moskwa, reprezentacja Polski, ale przyjaźń przetrwała. Teraz zaufał mu pan Michał Brański i znów jesteśmy w jednym klubie. Będziemy zatem grać do jednej bramki! - podsumowuje dyrektor sportowy olsztynian. 

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku