Zaległe mecze. Podsumowanie

2020-11-18
W zaległych spotkaniach Fortuna 1 Ligi m.in. Radomiak Radom wygrał 1:0 z ŁKS Łódź. Tym samym jest to pierwsza porażka łodzian w tym sezonie.

Apklan Resovia - Sandecja Nowy Sącz 0:0

 

Najszybciej granie rozpoczęli w Rzeszowie. Nie był to jednak dobry mecz w wykonaniu obu drużyn i zakończył się bezbramowym remisem. Zawodnicy nie potrafili stworzyć realnego zagrożenia pod bramkami, a dodatkowo w końcówce spotkania grali bardzo ostro co zakończyło 4 żółtymi kartonikami. Drużyna z Nowego Sącza nie poprawiła swojej sytuacji i nadal jest ostatnią drużyną Fortuna 1 Ligi. 

 

Puszcza Niepołomice - Górnik Łęczna 1:0 

 

Puszcza ponownie pokazała pazur na własnym stadionie. Tym razem podopieczni Tomasza Tułacza pokonali Górnika Łęczna, dla którego była to dopiero druga porażka w tym sezonie. W 41. minucie gospodarze wykorzystali swoją najgroźniejszą broń czyli stały fragment gry. Najlepiej w polu karnym odnalazł się Stępień, który pokonał Gostomskiego. Zwycięstwo Puszczy mogło być zdecydowanie wyższy, jednak to właśnie Gostomski uratował swój zespół kilka razy przed stratą gola. 

 

Chrobry Głogów - Odra Opole 2:3 

 

Szalony mecz odbył się w Głogowie. Co prawda, pierwsza połowa nic na to nie wskazywała, bo w 18. minucie gola strzelił Michał Ilków-Gołąb. Goście do wyrównania doprowadzili tuż po przerwie za sprawą Kamińskiego i gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem to piłkarze zwiększyli tempo. W 82. minucie Konrad Nowak dał prowadzenie Odrze, ale Maksymilan Banaszewski kilka chwil później wyrównał bezpośrednio z rzutu wolnego. Pod koniec jednak to goście mieli najwięcej powodów do radości, bo zwycięską bramkę zdobył Arkadiusz Piech. 

 

Arka Gdynia - Zagłębie Sosnowiec 2:0

 

Od początku spotkania Arka kontrolowała wydarzenia na boisku. Gospodarze na prowadzenie wyszli tuż przed przerwą kiedy rzut karny wykorzystał Juliusz Letniowski. Taki rozwój wydarzeń zadowolił gdynian, którzy ciągle spokojnie rozgrywali futbolówkę. Drugi cios gospodarze zadali tym razem pod koniec meczu, kiedy na listę strzelców wpisał się Mateusz Żebrakowski. 

 

Korona Kielce - Stomil Olsztyn 1:3

 

Pierwsza połowa to kapitalne zawody Stomilu, który powinien prowadzić wyżej niż 2:0. W 23. minucie po dośrodkowaniu w pole karne piłkę do bramki wpakował Damian Byrtek, a w 42. minucie podwyższył Wojciech Łuczak, który później miał jeszcze jedną okazję na podwyższenie wyniku. Gospodarze do odrabiania strat ruszyli w drugiej połowie. Kontaktowe trafienie padło dopiero w 77. minucie za sprawą Themistoklisa Tzimopoulosa. Korona się otworzyła i wykorzystał to Stomil, który zdobył trzecią bramkę i zamknął to spotkanie.

 

Radomiak Radom - ŁKS Łódź 1:0

 

W pierwszej połowie to goście byli blisko objęcia prowadzenia, kiedy to Pirulo trafił w słupek bramki Radomiaka. W drugiej połowie to z kolei gospodarze trafili w obramowanie bramki, a dokładnie zrobił to Karol Angielski. Pod koniec spotkania Damian Gąska był faulowany w polu karnym ŁKS i sędzia podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał Leandro. Tym samym ŁKS przegrał pierwszy raz w tym sezonie, a Radomiak udowodnił, że nadal może liczyć się w walce o najwyższe cele w Fortuna 1 Lidze.  

 

 

 

 

Zobacz również



1 liga na Facebooku