Wtorek w F1L: Trzy mecze, trzy remisy

2021-08-17
We wtorek Miedź Legnica zremisowała ze Skrą Częstochowa, Apklan Resovia z Puszczą Niepołomice, a Podbeskidzie Bielsko-Biała z GKS Tychy.

Miedź Legnica - Skra Częstochowa 1:1 (1:0)
Bramki: Krzysztof Drzazga 45’ - Marcin Stromecki 58’

 

Krzysztof Drzazga w pierwszej połowie kilka razy próbował zaskoczyć golkipera Skry Częstochowa, ale udało mu się to dopiero pod sam koniec pierwszej połowy. Dotychczasowy lider Fortuna 1 Ligi w drugą część spotkania wszedł w bardzo spokojnym tempie, co zemściło się w 58. minucie. Goście wykonywali aut, Maciej Mas zgrał futbolówkę do Marcina Stromeckiego, a ten strzałem z dystansu pokonał Pawła Lenarcika. Miedź starała się grać w ataku pozycyjnym i często gościła pod bramką rywali, jednak nie przekładało się to na dogodne sytuacje. Skra natomiast czekała na kontry i... była blisko wykorzystania jednej sytuacji sam na sam. Ostatecznie jednak wynik meczu się nie zmienił i Miedź pierwszy raz straciła w tym sezonie punkty. 

 

Apklan Resovia Rzeszów - Puszcza Niepołomice 1:1 (1:1)
Bramki: Oliver Podhorin 30’ - Piotr Mroziński 40’

 

To spotkanie było jednym z dwóch otwierających 4. kolejkę Fortuna 1 Ligi. Wynik w 30. minucie otworzyli zawodnicy Resovii, gdy po uderzeniu Maksymiliana Hebla zakotłowało się w polu karnym Puszczy i golkiper musiał wyjmować futbolówkę z siatki. Odpowiedź przyszła dziesięć minut później – Piotr Mroziński celnie uderzył z woleja. W drugiej odsłonie nie brakowało emocji, ale osłabiona po czerwonej kartce Resovia dzielnie i przede wszystkim skutecznie broniła się przed groźnymi atakami Puszczy. Wynik nie uległ już zmianie i oba zespoły podzieliły się punktami.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała - GKS Tychy 0:0 (0:0)
 

Obie drużyny przez cały mecz starały się grać ofensywnie. Dużo jednak w tej grze było chaosu i brakowało konkretów pod bramką rywala, a w szczególności celnych uderzeń. W 60. minucie goście zdobyli gola, jednak sędzia odgwizdał spalonego, a po weryfikacji VAR decyzja została podtrzymana. W drugiej połowie bramkarza Podbeskidzia próbował z ostrego kąta zaskoczyć Łukasz Grzeszczyk, ale Martin Polacek wybił piłkę na rzut rożny. W defensywie fatalny błąd popełnił z kolei Wiktor Żytek, jednak w ostatnim momencie 27-latek naprawił swój błąd. W samej końcówce Giorgi Merebaszwili uderzył z dystansu, lecz futbolówka zatrzymała się na poprzeczce. Trzeci wtorkowy mecz zakończył się zatem remisem.

Zobacz również



1 liga na Facebooku