Wiedzy nigdy za wiele, czyli szkolenie dla klubów Fortuna 1 Ligi zakończone

2021-01-29
Uczestnicy cyklu szkoleń, który trwał od 20 do 29 stycznia, dla trenerów drużyn pierwszoligowych, organizowanych we współpracy Polskiego Związku Piłki Nożnej z Fortuną 1 Liga, są zgodni: Wiedzy nigdy za wiele. Prelekcje osób na co dzień zajmujących się analizą, obserwacją, monitoringiem, szeroko rozumianym rozwojem piłkarzy-kandydatów do młodzieżowych reprezentacji Polski, podzielili się swoim doświadczeniem, co może w jakimś stopniu pomóc w codziennej pracy z młodzieżą w klubach.

Cykl został podzielony tematycznie. Wystąpienie każdego z prelegentów dotyczyło czegoś innego. Ich prezentacje związane były z zagadnieniami im najbliższymi, którymi zajmują się na co dzień i miał na celu podzielenie się doświadczeniami i inspirację sztabów szkoleniowych klubów Fortuna 1 Ligi. 

 

- Bardzo dziękujemy Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej za zaangażowanie w nasz projekt. Podziękowania kierujemy również do wszystkich prelegentów i słuchaczy, którzy przez ponad tydzień uczestniczyli w szkoleniach. Pomysł spotkał się z pozytywną reakcją środowiska pierwszoligowego, dlatego mamy nadzieję na jego kontynuację w przyszłości - powiedział Wojciech Kowalewski, wiceprezes Pierwszej Ligi Piłkarskiej.

 

Samo szkolenie otworzył pierwszy prelegent Marcin Dorna, trener reprezentacji Polski U-17 oraz zastępca dyrektora sportowego ds. szkolenia. Dorna tłumaczył czym jest trening indywidualny i formacyjny, wyjaśnił jak ważne są one w budowaniu nawyków techniczno-taktycznych u młodych zawodników. Punktem wyjścia był projekt Talent Pro, jeden z kluczowych projektów Polskiego Związku Piłki Nożnej.

 

- Jako PZPN zbieramy dane na temat tego, ile młodzi zawodnicy spędzają minut na boisku, na jakiej konkretnie grają pozycji oraz w jakich kategoriach wiekowych. Bardzo ważne jest to, aby do drużyny seniorskiej wprowadzić młodego piłkarza do gry na takiej samej pozycji, na jakiej występował przez większość czasu. Zachęcamy kluby do obserwacji i monitorowania takich danych, bo później trenerom łatwiej jest podjąć decyzję na temat tego, gdzie wystawić danego zawodnika - mówił. I dodał, że młodemu zawodnikowi należy przypisać maksymalnie 1-2 alternatywne pozycje: - Jeśli chcemy mieć specjalistę w postaci prawego obrońcy to musimy dać takiemu zawodnikowi szansę na grę - nawet po przesunięciach do starszych kategorii.

 

Selekcjoner kadry do lat 17 obrazowo przedstawił proces przygotowania młodego zawodnika do wymogów gry w drużynie narodowej i co zrobić, żeby w klubie szedł wyznaczoną ścieżką. - Musi mieć przynajmniej jedną broń, czyli wielki atut wokół którego należałoby budować, to co zawodnika wyróżnia, co jest szansą na to, że powiedzie mu się na poziomie piłki seniorskiej - zaznaczył.

 

Sebastian Krzepota, trener przygotowania psychomotorycznego w reprezentacji U-19, opowiadał o odpowiednim sprofilowaniu piłkarza. - Z mojej perspektywy patrzenia na zawodnika, zauważyłem, że jeśli nauczymy go akceptowania różnych dróg rozwoju, postępowania, czy stylu, łatwiej mu potem się przystosować - nadmienił.

 

Kolejny panel poświęcony był piłkarzowi późno dojrzewającemu. Jak prowadzić kogoś takiego, na co w pracy z nim trzeba pamiętać, jakie czynniki uwzględnić, by nie dokonać złej oceny? - Zawodnicy młodsi i mniej dojrzali biologicznie mogą zostać ocenieni jako mniej utalentowani w procesie selekcji, co może skutkować złudnym przekonaniem o braku możliwości odniesienia sukcesu. To tak zwany efekt daty urodzenia, który musimy mieć na uwadze podczas kształtowania młodych piłkarzy. Dojrzałość biologiczna definiuje nam zawodnika i jego rozwój w sposób indywidualny w trzech elementach: wzrastanie, dojrzewanie, rozwój. Te trzy procesy zachodzą równocześnie i wzajemnie na siebie oddziałują. Odgrywają znaczącą rolę w procesie selekcji ze względu na możliwe zmiany zachodzące w postawie zawodnika i odnosząc się do samooceny, poczucia własnej wartości czy pewności siebie - analizował Bartłomiej Zalewski, trener koordynator projektu Future Pro i Talent Pro.

 

Bardzo ciekawe spojrzenie na statystykę przedstawił Michał Zachodny, analityk reprezentacji Polski U-19. Jego prezentacja dotyczyła wskaźnika: gole oczekiwane. Na wstępie zaczął: - Rewolucja statystyczna najpierw dokonała się w innych sportach. Przykładowo, po najlepszej lidze koszykówki NBA było widać, że zawodnicy oddają rzuty częściej z zupełnie innych pozycji, niż jeszcze kilkanaście lat temu. W futbolu wzrost znaczenia goli oczekiwanych, współczynnika xG, oznacza, że drużyny dążą do stwarzania sobie jak najlepszych sytuacji kosztem tych mniej wartych, czyli strzałów z dystansu. A to pozwala na jeszcze lepszą analizę tego, jak kreatywni są piłkarze i cały zespół, co do czego prowadzi, jakie działania może podjąć sztab szkoleniowy.

 

Potem rozwinął myśl: - Kontekst dla goli oczekiwanych jest ważny m.in. wtedy kiedy chcemy z zawodnikiem porozmawiać indywidualnie. Ważne jest, aby piłkarz był świadomy, z jakich stref jego uderzenia będą groźniejsze. Zawodnik musi podejmować dobre decyzje, bo często podanie jest lepszym rozwiązaniem niż strzał. W klubach trenerzy mają sporo czasu, aby nad tym pracować. Pamiętajmy, że im wyższy współczynnik goli oczekiwanych, tym więcej goli, a bramki przekładają się na punkty.

 

Zwrócił także uwagę, że w kontakcie trener - zawodnik ten drugi powinien dostać jak najmniej statystyk. Bo istotą jest, by przekazać zawodnikowi, co one oznaczają i jakie wnioski z nich płyną.

 

Andrzej Dawidziuk, koordynator PZPN ds. szkolenia bramkarzy oraz Maciej Kowal, członek sztabu kadry U-19 Jacka Magiery, mówili o profilu bramkarza młodzieżowcu z uwzględnieniem selekcji i etapów szkolenia w procesie przygotowania do rywalizacji na poziomie seniorskim. - Czasami trenerzy zastanawiają się, że jeden golkiper inaczej reaguje od drugiego. Czasem bramkarze przyjmują inną pozycję, ale najważniejsze jest to, jak skuteczni są w swoich poczynaniach. Porównując bramkarzy reprezentacyjnych to każdy z nich jest na światowym poziomie, mimo że technicznie są różni - stwierdził Dawidziuk.

 

- W całym trendzie podążania za jak najbardziej nowoczesnym modelem pracy z bramkarzem, nie należy zapominać, że współpracujemy z nim na różniących się od siebie etapach szkolenia: od dziecka, poprzez młodzieńca, który na pewnym etapie trenowania staje się mężczyzną - powiedział Kowal.

 

Ostatnia prezentacja, której autorem był trener przygotowania indywidualnego w reprezentacji Polski U-19 Paweł Kozub, dotyczyła rozwoju indywidualnego piłkarza. - Chcemy wpływać wyraźnie na mentalność zawodników, bo zależy nam, by zarządzali emocjami w odpowiednim kierunku, a nie tylko je kontrolowali. Chcemy, by do meczu podchodzili pewni siebie, bardziej pazerni na sytuacje, skoncentrowani i w konsekwencji, by dawali skuteczne działanie na poziomie zespołu - podkreślił Kozub.

 

W piątek, podczas panelu dyskusyjnego z udziałem przedstawicieli Departamentu Szkolenia PZPN oraz prelegentów trwała wymiana poglądów, spostrzeżeń. Uczestnicy prosili o rozwinięcie nurtujących ich kwestii. Prelegenci długo i rzeczowo odpowiadali na zadane i przesłane im pytania. Dzielili się wiedzą, a swoim przekazem chcieli jak najlepiej zainspirować przedstawicieli 1 ligi do wdrożenia pomysłów w swoim sztabie, drużynie. To była duża dawka wiedzy. A tą, jak zaznaczył dyrektor sportowy PZPN Stefan Majewski, w obecnych czasach trudno zdobyć w formie spotkań, rozmów na żywo, więc warto słuchać specjalistów. 

 

- Cieszę się, że dzięki inicjatywie Fortuna 1 Ligi i Polskiego Związku Piłki Nożnej, my trenerzy z 1 ligi mamy okazję w czymś takim uczestniczyć. W dobie pandemii nie możemy wyjechać na staże, by się dokształcać, możliwości są bardzo ograniczone. A dzięki tej kilkudniowej wideokonferencji dostaliśmy wiedzę od kuchni od ludzi pracujących w piłce młodzieżowej. Tematy ciekawe, dobrze dobrane. Bardzo mi spodobał się wykład Michała Zachodnego na temat statystyki - goli oczekiwanych. Wniosek z tego płynie jeden: przygotuj piłkarzu uderzenie na bramkę - mówi Artur Derbin, trener GKS-u Tychy.

 

- Konkluzja taka, że kiedyś trenerzy docenili każdą decyzję piłkarza, który zdecydował się na strzał. Bili brawo za to. Tymczasem praca w kadrze U-19 pokazała, że liczy się konkret, czyli bramka. Wiadomo, że takie rzeczy trzeba traktować jak pomoc. Jestem też zdania, żeby nie pozbywać całkowicie piłkarzy entuzjazmu z tego, że chcą strzelać. Wiem już, że po webinarze będę zachęcał swoich zawodników, by przygotowali strzał - dodaje szkoleniowiec tyszan.

 

- Każdy wykład był ciekawy, inspirujący. Z każdego mogłem wyciągąć coś ważnego. Większość prelegentów znam, pracowałem z nimi w reprezentacji młodzieżowej. Ale w tych trudnych czasach, kiedy dostęp do wiedzy jest jaki jest, ważne było, że mogłem sobie odświeżyć pewne rzeczy, na spokojnie odsłuchać. Przypadła mi do gustu prezentacja o golach oczekiwanych. Michał przybliżył istotę xG. To była dla mnie nowość. Kiedy byłem piłkarzem nie spodziewałem się, że statystyki pójdą w taką stronę, że będzie można na podstawie algorytmu obliczyć szansę na bramkę. No i zmieniają się miejsca, z których najczęściej padają gole. Warto się temu zagadnieniu bliżej przyjrzeć. Reasumując, myślę, że obecność na takich warsztatach, mimo że o czymś wiedziałem, znałem, na pewno pomoże mi w pracy szkoleniowej - zaznacza Piotr Klepczarek ze sztabu szkoleniowego Stomilu Olsztyn.

 

- Jakakolwiek inicjatywa jest dobra, teraz nie można się spotykać i wymieniać spostrzeżenia w cztery oczy, nawet w sparingu człowiek unika kontaktu, bo nie chce ryzykować, tym cenniejsza jest każda opinia, nawet online. Wiadomo, nie mamy w 1 lidze takich możliwości jak trenerzy reprezentacji, ale kilka pomysłów z pewnością można wykorzystać w swojej pracy. Uważam, że chcący znajdzie w takim szkoleniu coś dla siebie zgodnie z zainteresowaniami. Mnie najbardziej interesowały sprawy taktyki - komentuje Piotr Plewnia, drugi trener Odry Opole.

 

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku