Turcja, Siedlce, własne obiekty - tak pierwszoligowcy szykują się do wiosny

2021-01-14
Pandemia koronawirusa i związane z nią obostrzenia mocno zawęziły plan działania drużyn Fortuna 1 Ligi, które w zdecydowanej większości do rundy wiosennej będą przygotowywać się na własnych obiektach. Część wyjedzie jednak na obóz w inne miejsca Polski, a są też i tacy, którzy potrenują w Turcji. Tę formę przygotowań wybrały dwie łódzkie drużyny - Widzew oraz ŁKS.

Przedstawiciele ŁKS-u zdecydowali się na dobrze znany kierunek polskim klubom: Belek. Tam swoją formę wicelider Fortuna 1 Ligi budować będzie od 22 stycznia do 6 lutego. Wcześniej jednak podopieczni Wojciech Stawowego potrenują u siebie. Przeszli już badania na obecność wirusa SARS-CoV-2, krwi oraz wydolnościowe. Przed wylotem zmierzą się jeszcze w sparingu z Polonią Warszawa.

 

Spadkowicz z ekstraklasy musi być szybko w formie, bowiem 10 lutego czeka go pojedynek w Fortuna Pucharze Polski z Legią Warszawa, potem zaś zaległe spotkanie ligowe z Odrą Opole. Wcześniej niż większość przedstawicieli Fortuna 1 Ligi ligowe zmagania w rundzie wiosennej zaczynają także zawodnicy Widzewa Łódź (odrabiają zaległości z Koroną Kielce). Oni podobnie jak ŁKS udadzą się na tureckie zgrupowanie, tyle że na początku drugiego miesiąca roku. Widzewiacy najpierw rozegrają kilka meczów, w ostatnim etapie przygotowań podszlifują formę w ciepłym kraju. - Jedziemy do Turcji, ponieważ mamy tam dobre warunki. W Polsce pogoda jest zmienna. Taki obóz to okazja do bycia wszyscy razem. Lepiej się poznamy, do tego mamy ciekawych sparingpartnerów. W osiem dni rozegramy trzy sparingi, to da nam kilka odpowiedzi - mówi szkoleniowiec RTS-u Enkeleid Dobi.

 

Pozostali pierwszoligowcy nie ruszają się z Polski. Arka od 7 stycznia przebywa na obiektach Gdyńskiego Centrum Sportu. W planach gdynian jest kilka sparingów, m.in. w Szczecinie z Pogonią. Pozostałych rywali podejmą w Gdyni. Podobnie wygląda rozkład zimowych zajęć w Koronie Kielce, GKS-ie Bełchatów (tutaj liczne sparingi), Zagłębiu Sosnowiec, Chrobrym Głogów, Górniku Łęczna. Gracze Akplan Resovii także nie opuszczą Rzeszowa, za to w ostatnim tygodniu stycznia mają tygodniowy obóz dochodzeniowy. 

 

Poza obręb własnego miasta wyjadą z kolei Miedź Legnica (25-30 stycznia obóz w Szamotułach), Sandecja (treningi w Nowym Sączu, w późniejszym terminie - 10-19 lutego zgrupowanie w Rzeszowie), Odra (1-6 lutego Kleszczów). Co ciekawe, Stomil Olsztyn oraz GKS Jastrzębie wybierają się to samo miejsce - do Siedlec. Olsztynianie zarezerwowali sobie tam termin 22-30 stycznia, a ekipa z Górnego Śląska 1-7 lutego. Puszcza przez kilka dni (1-5 lutego) będzie w Woli Chorzelowskiej. Do Ustronia (25-30 stycznia) wyruszy GKS Tychy.

 

Lider rozgrywek, Bruk-Bet Termalica zamierza zbudować odpowiednią dyspozycję w Niecieczy. Posłużyć mają w tym celu m.in. mecze towarzyskie z Cracovią, Stalą Mielec, Puszczą, czy GKS-em Tychy.

 

- Z założenia okres przygotowawczy daje nam pierwszoligowcom komfort czasu, o czym nie mogą powiedzieć kluby ekstraklasy, bo w ekstraklasie okres między rundami trwa krócej, chociaż ze względu na obecną sytuację w ostatnim roku i to się zmieniło. Przez ten dostępny czas możemy zbudować piłkarza fizycznie, motorycznie, wytrzymałościowo, siłowo. Zadbać nie tylko o struktury mięśniowe, ale cieniste, czy samych stawów - mówi fizjoterapeuta Chrobrego Grzegorz Mazur.

 

- Pamiętajmy, że dziś na formę mocno wpływa mentalność. W tym aspekcie jako zespół możemy dużo ugrać, jak też stracić. Trudniejsze warunki, jakie mamy, zresztą odkąd pracuję w Chrobrym, czyli od pięciu lat, nie byliśmy nigdy na zewnętrznym zgrupowaniu, a nasza sztuczna murawa nie jest idealna, bardzo nas hartują mentalnie. Możemy dobrze przygotować głowę do rywalizacji. Uodparniamy się na wpływ niekorzystnych warunków. Działa to na naszą korzyść. Pewnie, taki wyjazd byłby potrzebny dla psychiki piłkarza, który na dwa tygodnie wyłączy się od innych spraw, skupi się tylko na piłce. Tak to musi swój czas odpowiednio zagospodarować, by dzielić go między rodzinę, treningi, obecność w klubie, ciężką pracę. Te pozorne utrudnienia sprawiają jednak, że osiągamy wyższy poziom ogólnego mindfulness. Dzięki tej sile zyskujemy wewnętrznie. Biorąc to wszystko pod uwagę, nie uważam, aby obóz u siebie był niekorzystny dla drużyny - dodaje Mazur.

 

Przyzwyczajeni do zimowych wyjazdów za granicę (w ostatnich latach byli we Włoszech), zawodnicy Radomiaka wyjątkowo szlifować będą formę na własnych obiektach. Czy to może rzutować na ogólne przygotowanie? - Dopiero będziemy w stanie to ocenić jak wejdziemy w ligę. Pierwszy raz nie wyjeżdżamy zimą na obóz do innego kraju. Mamy więc nadzieję, że aura pozwoli na przeprowadzenie całego cyklu treningowego. Każdy wyjazd czy zgrupowanie chociażby na tydzień w inne miejsce w momencie, kiedy przychodzą nowi piłkarze do zespołu, daje możliwość lepszej integracji. Na takim wyjeździe nic nie rozprasza zawodników. Zupełnie inaczej się pracuje w trybie wyjazdowym. Czasy mamy jakie mamy. Ze względów bezpieczeństwa w trosce o nasze zdrowie, zdajemy sobie sprawę, że lepiej zostać w kraju - stwierdza fizjoterapeuta Radomiaka Łukasz Jarosz.

 

Będąc na miejscu, trzeba więc umiejętnie rozplanować ćwiczenia, uwzględniając wpływ pogody. Nie bez powodu sztab trenerski klubu z Głogowa większość sparingów wyznaczył na godzinę 11. - Słońce, które pojawia się na niebie w okolicy południa w naszej strefie klimatycznej o tej porze roku, ma najkorzystniejszy wpływ na nasze funkcjonowanie. Czerpiemy więc z tego, ile się da. Im późniejsza godzina sparingu, tym warunki gorsze, trzeba zadbać o sztuczne naświetlenie, które nie ma dobrego wpływu na zdrowie. Inaczej pracuje organizm przy dziennym, naturalnym świetle. A i zegar biologiczny organizmu wchodzi wtedy w najlepszy pułap wydolności - sugeruje Mazur.

 

- Aktualnie wyjazd gdziekolwiek może przynieść więcej złego niż dobrego. Są przykłady z naszego podwórka, a nawet z Europy, że zgrupowanie poza krajem niesie ze sobą duże ryzyko zakażenia koronawirusem. W tygodniu oglądałem mecz Celtiku, w którym nie było siedmiu podstawowych zawodników. Dwóch jest zakażonych koronawirusem, a trzynastu pozostaje w kwarantannie. A byli zespołem w Dubaju. Nie wiadomo zatem kto jest w lepszej sytuacji - ten co zostaje w kraju, czy ten, co wyjeżdża. W Polsce poprzednia zima była łagodna, nie licząc wyjazdu do Włoch, cały zimowy okres przygotowawczy nie weszliśmy na sztuczną murawę. Nie było mrozów, trawa nadawała się do gry. Tymczasem teraz na weekend zapowiadają duże mrozy - dopowiada Jarosz.

 

W odpowiednich przygotowaniach do rundy wiosennej pierwszoligowe kluby wspiera Oficjalny Partner Medycznym Fortuna 1 Ligi firma ZARYS. Kluby mogą wykorzystywać szeroką gamę produktów przeznaczonych do medycyny sportowej takich jak m.in. bandaże kohezyjne, tejpy, czy produkty fitnessowe. ZARYS International Group jest wiodącym wytwórcą oraz dostawcą podstawowego i specjalistycznego sprzętu medycznego dla większości placówek medycznych i służby zdrowia w Polsce, a także w ponad 40 krajach na całym świecie, na trzech kontynentach. 

 

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku