Sobota w F1L: Wygrana Bruk-Betu Termaliki i dwa remisy

2022-11-11
W ostatnią pierwszoligową sobotę w 2022 roku rozgrywaliśmy trzy mecze. Bruk-Bet Termalica zainkasowała komplet punktów. W pozostałych spotkaniach padły remisy.

Odra Opole - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2 (1:0) 

Bramki: Nemanja Tekijaski (s) 20' - Kacper Karasek 59', Artem Polyarus 70'  

 

Wynik otworzyła kuriozalna bramka... Bednarski znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem niecieczan i choć to bramkarz ją odbił, futbolówka niefortunnie skierowana przez obrońcę Tekijaskiego wpadła do własnej bramki... Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i to opolanie prowadzili jedną bramką. Podrażnieni takim obrotem spraw goście odpowiedzieli skutecznie w 60. minucie, gdy pewnie zagłówkował Kacper Karasek. Nie było to ostatnie słowo Słoników w sobotnim meczu, bo najpierw przed szansą na wyprowadzenie Bruk-Betu na prowadzenie stanął Kadlec, ale ostatecznie dwie minuty później przyjezdni zdobyli upragnioną bramkę. To właśnie w 70. minucie centrę Adama Radwańskiego wykorzystał zagrywający głową Artem Polyarus. W samej końcówce mogła paść jeszcze trzecia bramka dla niecieczan, jednak piłka po rykoszecie minęła słupek. 

 

Arka Gdynia - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 (2:0)

Bramki: Karol Czubak 12' Hubert Adamczyk 33' (k) - Goku Roman 49', Kamil Biliński 81' (k)

 

Drugie sobotnie spotkanie to pojedynek dwóch zespołów mających chrapkę na awans do PKO Ekstraklasy. Gdynianie od początku spotkania dobrze radzili sobie na połowie przeciwnika i już w 12. minucie wyszli na prowadzenie. Duet Skóra-Czubak otworzył wynik spotkania. Wyraźnie rozochocony strzelec pierwszej bramki wypracował sobie kolejną dogodną sytuację w 23. minucie, jednak nie zdołał pokonać kapitalnie interweniującego Igonena. W 33. minucie po zagraniu ręką w polu karnym sędzia Krzysztof Jakubik odgwizdał rzut karny, który na bramkę dla Arki zamienił Hubert Adamczyk. Lepiej w drugą odsłonę weszli goście, bo już w 49. minucie Goku Roman zdobył bramkę kontaktową. Kolejne trafienie padło już w ostatnim kwadransie gry. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Kamil Biliński, zapewniając Podbeskidziu Bielsko-Biała jeden punkt. 

 

Skra Częstochowa - Ruch Chorzów 1:1 (1:0)

Bramka: Adam Olejnik 45' - Daniel Szczepan 90' (k) #SKRRCH

 

Ostatni dzisiejszy mecz nie był rozgrywany w błyskawicznym tempie. Lepiej prezentował się zespół gospodarzy i to on, dość niespodziewanie biorąc pod uwagę pozycję w tabeli i formę, zdobył bramkę jako pierwszy. W 20. minucie przed pierwszą szansą na objęcie prowadzenia stanęła Skra, gdy Filip Kozłowski szukał skutecznego wykończenia piłki, jednak piłka poszybowała ponad bramką. W 27. minucie zamieszanie w polu karnym Ruchu przyniosło strzał w poprzeczkę. Starania częstochowian przyniosły wymierny skutek dopiero w doliczonym czasie pierwszej połowy, gdy do bramki strzeżonej przez Bieleckiego wpadła futbolówka po płaskim strzale Adama Olejnika. Jeszcze w pierwszej odsłonie Ruch próbował zdobyć bramkę wyrównującą, ale ostatecznie do przerwy na tablicy wyników widniało 1:0. Niespodzianka wisiała w powietrzu aż do ostatnich minut. W dramatycznej końcówce Ruch dążył do wyrówania, a już w doliczonym czasie gry rzut karny zamienił na bramkę Daniel Szczepan. Oba zespoły podzieliły się punktami. 

 



, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku