Sobota w F1L: Trzecie zwycięstwo Korony, pierwsza wygrana Arki

2021-08-14
Kolejny komplet punktów w sezonie wywalczyli piłkarze Korony Kielce, którzy pokonali u siebie GKS Jastrzębie. Z kolei Arka Gdynia po golu w doliczonym czasie gry Patryka Czubaka wygrywa pierwszy raz, ogrywając w Olsztynie Stomil. W spotkaniu GKS-u Katowice z Podbeskidziem Bielsko-Biała długo zanosiło się na wygraną gości... do 91. minuty, kiedy wyrównał Arkadiusz Woźniak.

Korona Kielce - GKS Jastrzębie 2:1 (2:1)

Bramki: Adam Frączczak 3', Jakub Łukowski 45' - Dariusz Kamiński 15'

 

Znów z bardzo dobrej strony pokazał się w Koronie Adam Frączczak. Do dwóch goli i asysty w pierwszych dwóch meczach dołożył bramkę i asystę. Bardzo dobrze układa się współpraca Frączczaka z Jakubem Łukowskim, czego wyraz obaj dali przy golu Łukowskiego. Początek należał do gospodarzy, GKS szybko odpowiedział na bramkę i przejął nawet inicjatywę - to zespół ze Śląska miał większe posiadanie piłki, oddał więcej strzałów. Ale Korona była skuteczniejsza i mądrze grała przy prowadzeniu 2:1. 

 

Stomil Olsztyn - Arka Gdynia 0:1 (0:0)

Bramka: Karol Czubak 90'

 

Pierwsza połowa tego meczu toczona była w dośc wolnym tempie. Brakowało sytuacji strzeleckich, dobrze broniący się Stomil nie pozwalał Arce na stwarzanie zagrożenia z ataku pozycyjnego. Po przerwie mecz zrobił się dużo ciekawszy, głównie za sprawą gdynian, którzy zwłaszcza w końcówce spotkania groźnie atakowali bramkę gospodarzy. Gola udało im strzelić jednak dopiero w doliczonym czasie gry. Nowy napstnik Arki Karol Czubak dobrze się ustawił do podania Huberta Adamczyka, obrócił sie w porę i pokonał bramkarza Stomilu. Jednym z bohaterów gdynian został też Kacper Krzepisz - młody golkiper zespołu z Gdyni w debiucie w Fortuna 1 Lidze obronił rzut karny Wojciecha Reimana. 

 

GKS Katowice - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 (1:2)

Bramki: Adrian Błąd 33', Arkadiusz Woźniak 90' - Kacper Gach 12', Kamil Biliński 21'

 

Gospodarze mogli szybko objąć prowadzenie, jednak Filipowi Szymczakowi zabrakło szczęścia. W jednej z sytuacji młody napastnik uderzył w poprzeczkę. A jak się wykorzystuje okazje - pokazali "Górale". Najpierw błąd obrony i gol Kacpra Gacha. Potem spokój w polu karnym Kamila Bilińskiego i 0:2. Katowiczanie nie poddali się, jeszcze w pierwszej połowie gola kontaktowego strzelił Adrian Błąd. A mogli strzelić jeszcze jednego, jednak bielszczanie byli skuteczni nie tylko z przodu, lecz także z tyłu. GKS w drugiej połowie często atakował, ale żadnej - w tym strzał z dziesięciu metrów Filipa Kozłowskiego - okazji długo nie mógł zamienić na gola. Aż w doliczonym czasie gry świetną piłkę zagrał Błąd, w górę wyskoczył Arkadiusz Woźniak i beniaminek rzutem na taśmę zapewnił sobie punkt! 



Autor: 1liga.org

Zobacz również



1 liga na Facebooku