Skuteczny Radomiak zimą. Ofensywne oblicze przełoży się na ligę?

2021-02-10
16 goli strzelili w zimowych sparingach piłkarze Radomiaka Radom. Średnio w meczu zdobywali po trzy bramki. Do tego, że radomianie bardzo dobrze prezentują się w ofensywie, zdążyli się wszyscy przyzwyczaić, pamiętając poprzedni sezon. Jednak jesienią obecnego sezonu bywało z tym różnie, jak będzie w rundzie rewanżowej?

Radomiak w czwartek zmierzy się z Lechem Poznań w 1/8 finału Fortuna Pucharu Polski i podopieczni Dariusza Banasika mogą przed tym meczem być podbudowani swoją grą w przodzie. W sparingach często i dużo trafiali do siatki. 3:1 ze Stalą Rzeszów, 3:3 z Motorem Lublin, 5:3 z Orlętami Radzyń Podlaski, 4:1 z Lechią Tomaszów Lubelski, 1:1 ze Stalą Mielec.

 

- Sparingi dają nam trenerom materiał poglądowy. Wyniki są na drugim miejscu, ważniejsza jest dyspozycja piłkarzy. Cieszę się, że strzelaliśmy dużo goli, ale trzeba pamiętać, że graliśmy przeważnie z przeciwnikami z niższych lig, trudno więc o adekwatną ocenę naszej formy. Mam na uwadze też to, że sporo bramek traciliśmy. Dlatego mają przygotować zespół do rywalizacji w lidze, to czas, kiedy pewne rzeczy można poprawić - mówi Dariusz Banasik.

 

- Sprawdzaliśmy różne ustawienia, testowaliśmy zawodników, zdarzały się pojedyncze błyski, jak hat-trick Karola Podlińskiego z Orlętami. Ciężko trenowaliśmy, stąd różna forma zawodników. Wszystko zależy od charakterystyki danego zawodnika. Niektórzy w okresie przygotowawczym wyglądają bardzo dobrze, a później liga ich weryfikuje - dodaje trener Radomiaka.

 

Banasik mógł w warunkach meczowych sprawdzić jak prezentują się nowi piłkarze - Dawid Abramowicz (przyszedł z Wisły Kraków), Mamadu Cande (ostatnio bez klubu), Raphael Rossi (FC Sion), Dominik Banach (Opolanin Opole Lubelskie). Rossi strzelił gola Stali Mielec, Banach zaliczył trafienie przeciwko Lechii.

 

- Na podstawie CV widać, że Raphael to bardzo dobry zawodnik - podkreśla szkoleniowiec radomian. Zatem przyjrzyjmy się jego życiorysowi. Zanim wylądował w Europie, występował w klubach brazylijskich. Ostatnim przystankiem Rossiego w ojczyźnie było Porto Alegre. Już w Europie strzelał gole dla Whitehawk FC w Anglii, później grał w Swindon Town FC w League One. W sezonie 2017/18 zanotował 30 gier ligowych w Boaviście Porto. Stamtąd przeszedł do FC Sion.

 

- Kiedy tylko pojawiła się możliwość, że u nas zagra, z początku aż nie wierzyliśmy w to. On i jego agent dobrze zanalizowali Radomiaka. Wiedzą jak gramy, że walczymy o ekstraklasę. I przyszedł po to, by pomóc nam awansować. Jest po przejściach, niemniej jestem bardzo zadowolony, że piłkarz takiego pokroju do nas dołączył. To środkowy obrońca. Ma bardzo dobre warunki fizyczne, dobrze gra głową, jest przydatny przy stałych fragmentach gry - kontynuuje Banasik.

 

Cande na tle Brazylijczyka piłkarsko wcale nie wygląda gorzej. Pochodzący z Gwinei Bissau zawodnik reprezentował barwy m.in. CD Aves, CD Tondela, CD Santa Clara. W rozgrywkach 2017/18 dobrze spisywał się w Omonii Nikozja (23 mecze, 3 gole). Doświadczenie zbierał także w 2 lidze portugalskiej.

 

- Chociaż od pół roku nie grał i ma braki, to można przypuszczać, że okaże się cennym wzmocnieniem Radomiaka - sugeruje szkoleniowiec zespołu z Radomia.

 

- Banach? Utalentowany zawodnik, który zabezpiecza nam pozycję młodzieżowca. Mamy młodego w bramce, ale chcieliśmy też kogoś takiego w polu. Dominik jest przebojowy, potrzebuje czasu, bo trafił do nas z niższej ligi. Pozycja? "Siódemka" lub "jedenastka", może także grać za plecami napastnika. Lewonożny, dobre dośrodkowanie, dochodzi do sytuacji - opisuje Banasik.

 

Z pozytywnej strony zimą pokazał się Mateusz Radecki (trzy bramki). Dobra dyspozycja 27-latka, który gra w Radomiaku od tego sezonu (jesienią mało grał), szczególnie cieszy Banasika. - Wydaje mi się, że to będzie mocny punkt naszego zespołu. Porównując poprzednią rundę, myślę nawet, że będzie naszym kolejnym wzmocnieniem. Liczę, że skuteczność z zimy przełoży na ligę. Że będzie ciągnął naszą ofensywę tak jak Rafał Makowski - przyznaje trener.

 

- Myślę, że główny powód tego, że prezentuje dobrą formę zimą wynika z faktu, że jestem w regularnym treningu. Brakowało mi przepracowanego w całości okresu przygotowawczego. Mam wrażenie, że wiosną utrzymam dyspozycję strzelecką. Nie narzucam na siebie dodatkowej presji. Chcę grać coraz lepiej, strzelać, asystować i podawać - mówi Radecki, który dostrzega plusy skuteczności całej drużyny zimą. - Bardzo możliwe, że wiosna w Radomiaku będzie stać pod znakiem ofensywy. Stwarzamy przecież dużo sytuacji w każdym meczu - zauważa.

 

Pierwszy test w czwartek - Lech. - Pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Nie mamy boiska z naturalną trawą, na mecz z Lechem wyjdziemy po treningach na sztucznej. Lech jest po dwóch meczach w ekstraklasie, ciężko powiedzieć jak się dostosujemy do takich warunków. Z drugiej strony, to Lech musi, my możemy - puentuje Banasik.

Autor: 1liga.org

Zobacz również



1 liga na Facebooku