Podsumowanie sezonu [Część III]

2021-06-24
W trzeciej części podsumowania piszemy o zespołach, które zajęły miejsca od 13. do 18. W zakończonym sezonie spadał tylko jeden zespół - sytuacja ta dotknęła GKS Bełchatów. Na czele tej grupy znalazła się Puszcza Niepołomice - trener Tomasz Tułacz dysponował bardzo młodym składem, co miało przełożenie na klasyfikację Pro Junior System.

13. Puszcza Niepołomice

 

Zespół z Niepołomic pod wodzą Tomasza Tułacza robił regularny postęp. Z roku na rok niepołomiczanie zajmowali coraz wyższe miejsce: 12., 9., 8. przed rokiem. Teraz wylądowali w dolnych rejonach tabeli. W Puszczy od tego sezonu obowiązywało jednak hasło: "Teraz młodzież", stąd duże wahania formy drużyny, która w początkowej fazie rozgrywek potrafiła wygrać trzy mecze z rzędu, czy nie przegrać sześciu kolejnych spotkań, zatrzymując wówczas ŁKS (kapitalne widowisko w Łodzi z ŁKS-em zakończone remisem 4:4) i Bruk-Bet Termalikę Nieciecza (0:0 u siebie). Z Arką z kolei piłkarze Puszczy najpierw 2:5 przegrali w ćwierćfinale Pucharu Polski, by później w lidze ograć ją 4:0! W kwietniu niepołomickie "Żubry" dopadł kryzys wynikowy, przełamali się dopiero w ostatniej kolejce na GKS-ie Bełchatów (2:0). W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu, tym razem Puszcza nie miała problemów ze zdobywaniem punktów u siebie, gdzie wygrała ponad dwa razy więcej meczów (7) niż na wyjeździe (3).

 

14. GKS Jastrzębie

 

Chyba nawet najwięksi pesymiści nie przewidywali, że na początku sezonu jastrzębianie będą przegrywać mecz za meczem. Zaczęło się od 0:4 z Arką Gdynia, pierwsze nieprzegrane spotkanie GKS z Jastrzębia Zdrój zanotował w siódmym swoim starciu przeciwko Miedzi Legnica (1:1). Paweł Ściebura szukał optymalnego ustawienia taktycznego i znalazł je w systemie 1-4-3-3. Za tym poszło przełamanie, trochę zdobytych punktów, choć już wcześniej gra jego zespołu była lepsza niż osiągane rezultaty. Później GKS grał w ustawieniu 1-4-1-4-1, a jako że wyniki nikogo w Jastrzębiu nie zadowalały to trener odszedł. Ściebura zostawił zespół na 15. miejscu z 19 punktami. Drużyna sezon dokończyła z Łukaszem Włodarkiem. W kluczowym momencie rozgrywek jastrzębianie wygrali kilka ważnych meczów i nie musieli drżeć o byt do samego finiszu. Na pewno sezon do udanych zaliczy Daniel Rumin. Dwanaście zdobytych przez niego bramek było najlepszym wynikiem napastnika w seniorskiej karierze.

 

15. Stomil Olsztyn

 

Tak jak w wielu pierwszoligowych ekipach, tak w Stomilu w trakcie sezonu doszło do wymiany trenera. W Olsztynie mieliśmy do czynienia ze znanym scenariuszem w Fortuna 1 Lidze: pierwszego trenera zastępuje asystent. Tutaj w rolę Adama Majewskiego wcielił się Piotr Klepczarek. Majewskiemu trzeba oddać to, że był wierny swojej strategii z trójką środkowych obrońców i dwójką wahadłowych, co wyróżniało Stomil na tle ligi. Klepczarek ustawiał drużynę w konfiguracji z czterema obrońcami. Nie trudno było oprzeć się wrażeniu, że potencjał "Dumy Warmii" jest większy niż wyniki, jakie notowała ta drużyna, niemniej ważne spotkania rozgrywane z dołem tabeli wygrała i zdołała się utrzymać bez zbytniej nerwówki. W olsztyńskim zespole wyróżnił się Jurich Carolina, który zmienił pracodawcę - przeniósł się do Miedzi.

 

16. Apklan Resovia

 

A zaczęło się tak pięknie... Rzeszowianie na przywitanie z Fortuna 1 Ligą wygrali 3:0 w Niepołomicach z Puszczą. Później już tak kolorowo nie było. Sześć kolejnych przegranych spotkań pokazało gdzie Resovia ma największe braki - w kadrze. I rzeczywiście kadra zimą przeszła przebudowę, której nie przeprowadził Szymon Grabowski. Grabowskiego w końcówce rundy jesiennej zastąpił bowiem Radosław Mroczkowski. Beniaminek Fortuna 1 Ligi sprowadził kilka ogranych i zaprawionych w pierwszoligowych bojach zawodników, co dało efekty już w pierwszych meczach wiosny. Szybko odpowiedzialność za wyniki Resovii wzięli na swoje barki nowi. Na korzyść ekipy z Podkarpacia działało także to, że wiosną większość spotkań rozgrywali w roli gospodarza. W Rzeszowie odebrali punkty Miedzi, Termalice, GKS-owi Tychy, ŁKS-owi. Wiosną byli skuteczni, dzięki czemu misję utrzymania w Fortuna 1 Lidze w Rzeszowie można uznać za udaną.

 

17. Zagłębie Sosnowiec

 

Nie tak miał wyglądać sezon w wykonaniu Zagłębia. Może o awansie nikt tam głośno nie mówił, ale na pewno oczekiwano od zespołu dużo więcej niż rozpaczliwa batalia o zachowanie statusu pierwszoligowca także na kolejne rozgrywki. Zespołu, w którym przecież nie brakowało piłkarzy z ekstraklasową przeszłością, takich, którzy potrafią "robić różnicę" na boisku indywidualnymi umiejętnościami. Już po 9. kolejce podziękowano Krzysztofowi Dąbkowi. Co zaskakujące, nowy szkoleniowiec, doświadczony pracą w różnych warunkach, Kazimierz Moskal dwoił się i troił, aby znaleźć odpowiednią równowagę w zespole. Przede wszystkim szukał sposobu na usprawnienie funkcjonowania linii obronnej. To nie było łatwe zadanie, przez co sosnowiczanie tracili mnóstwo punktów, chociaż z gry zasługiwali na więcej. W ofensywie mieli naprawdę sporo argumentów, ale długo nie byli pewni utrzymania.

 

18. GKS Bełchatów

 

Po ostatnim meczu sezonu, który i tak już nie zmieniał sytuacji GKS-u, można było w bełchatowskiej szatni usłyszeć: "Nic dwa razy się nie zdarza". Jeszcze rok temu GKS-owi udało się utrzymać, w sezonie 2020/21 niepowodzenia goniły niepowodzenia i stało się to, co przewidywało wiele osób, niekoniecznie źle życzących "Brunatnym". Jesienią zapowiadało się na kolejny "happy end" w Bełchatowie, bo GKS był blisko środka tabeli, właśnie pokonał Arkę w Gdyni 2:1 i był na fali. Seria ośmiu niepowodzeń wybiła zespół z rytmu, do którego nie wróciła. Wiosną GKS zdołał wygrać tylko dwa razy, ambicji charakternym bełchatowianom nie wystarczyło do uratowania pierwszej ligi. GKS stracił najwięcej bramek (51), lecz wypromował kilku zawodników, którzy nie powinni mieć problemu, by grać co najmniej na pierwszoligowym poziomie.



Autor: 1liga.org

Zobacz również



1 liga na Facebooku