Podsumowanie sezonu [Część I]

2019-05-23
Pierwsza część podsumowania sezonu dotyczyć będzie drużyn, które zajęły miejsca 1-6.

Raków Częstochowa oraz ŁKS Łódź zajęły miejsca premiowane awansem i w przyszłym sezonie zagrają w ekstraklasie. Częstochowianie swój awans przypieczętowali w 30. kolejce. Z kolei podopieczni Kazimierza Moskala czekali na otwarcie szampanów do 32. kolejki.

 

1.       Raków Częstochowa 70 punktów

 

Ekipa Marka Papszuna była najlepszym zespołem w tym sezonie w gronie pierwszoligowców. W 6. kolejce Raków objął pozycję lidera Fortuna 1 Ligi i nie oddał jej już do końca rozgrywek zdobywając 70 punktów. Zawodnicy z Częstochowy zakończyli sezon z bilansem 20-10-4. Aż 12 zwycięstw Raków odniósł na własnym stadionie.  Do ostatniej kolejki był niepokonany w Częstochowie, ale ostatecznie sposób na ekipę Marka Papszuna znaleźli gracze Wigier Suwałki. Raków może w tym sezonie pochwalić się także kapitalną serią meczów bez porażki w lidze, która trwała 23 mecze. Wszystko zaczęło się od 4. kolejki i zwycięstwa nad Odrą Opole. Seria dobiegła końca w Mielcu dopiero w 27. kolejce. W tym czasie zespół z Częstochowy zanotował także największą liczbę zwycięstw pod rząd w lidze – 7. Raków zakończył też sezon z najmniejszą liczbą straconych goli – 22. To najlepszy wynik pod tym względem na szczeblu centralnym. Bramkarz Rakowa zachował czyste konto w aż 20 meczach ligowych. Najskuteczniejszym strzelcem zespołu biorąc od uwagę wszystkie rozgrywki został Tomas Petrasek. Środkowy obrońca zakończył sezon z 10 golami na koncie. Oprócz kapitalnych wyników w lidze, Raków ma także za sobą świetny występ w Pucharze Polski. W rozgrywkach zespół Marka Papszuna doszedł do półfinału pokonując między innymi Lecha Poznań oraz Legię Warszawa. Lepsza od Rakowa okazała się dopiero Lechia Gdańsk, która okazała się potem zdobywcą Pucharu Polski.

 

2.       ŁKS Łódź 69 punktów

 

Łodzianie w 2019 roku byli najlepiej punktującym zespołem w całej lidze.  Podopieczni Kazimierza Moskala zdobyli 32 punkty na 39 możliwych. Beniaminek wiosną zanotował także największą liczbę zwycięstw spośród całej pierwszoligowej stawki – 10 i najmniej porażek – 1. Ponadto ekipa z Łodzi we wszystkich meczach na wiosnę straciła zaledwie 5 bramek a w całym sezonie 23. Michał Kołba był niepokonany w 19 meczach ligowych. Zimę ŁKS kończył na 4 miejscu, ale strata do miejsca premiowanego awansem wynosiła zaledwie 1 punkt. Warto jednak dodać, że beniaminek mógł spędzić zimę nawet na 2 miejscu, ale 3 remisy w końcówce 2018 roku spowodowały spadek na 4. Wiosną łodzianie zanotowali jednak 5 zwycięstw z rzędu w tym najważniejsze z walczącą o awans PGE FKS Stalą Mielec. Do końca ŁKS bił się z Rakowem o zajęcie 1 miejsca na koniec sezonu. Gdyby nie remis w ostatniej kolejce, to beniaminek wyprzedziłby na finiszu ekipę z Częstochowy. Łodzianie zajęli także 2 miejsce w klasyfikacji Pro Junior System tuż za Wigrami Suwałki. W łódzkim zespole punktowało w sumie 4 zawodników. Wśród nich był Jan Sobociński, który zgromadził łącznie 2688 punktów, co jest najlepszym wynikiem w tym sezonie w tej klasyfikacji w 1 lidze. Młody obrońca dzięki regularnej grze w Fortuna 1 Lidze zapracował także na powołanie do kadry U-20 na Mistrzostwa Świata, które odbędą się w Polsce. Za architekta awansu uważa się jednak Daniego Ramireza. Hiszpan był autorem 9 bramek i zanotował aż 15 asyst.

 

3.       PGE FKS Stal Mielec 64 punkty

 

Mielczanie prawie do końca bili się z ŁKS-em o awans. O tym jak wyrównana była walka o awans może świadczyć fakt, że mielczanie przegrali na wiosnę tylko 2 mecze. W tabeli za 2019 rok Stal zajęła 2 miejsce ze stratą 5 punktów do łodzian. Podopieczni Artura Skowronka zanotowali w tym sezonie także kapitalną passę 8 zwycięstw z rzędu. Piłkarze z Mielca strzelili wówczas 20 bramek a sami stracili ich zaledwie 3. Mielczanie zapiszą się w tym sezonie ponadto najbardziej efektownym zwycięstwem 6:1 nad Garbarnią Kraków. Nie jest to jedyny rekord graczy Artura Skowronka, którzy brali udział w meczu w którym padło najwięcej bramek, bo aż 9. Stal wygrała z Bruk-Bet Termaliką 5:4. 64 punkty zdobyte przez Stal to ich najlepszy wynik punktowy od momentu powrotu do 1 ligi, co przełożyło się także na najwyższe miejsce. W sezonie 2016/2017 Stal zdobyła 45 punktów zajmując 10 miejsce. Rok temu piłkarze z Mielca zakończyli sezon na miejscu 8 z 51 punktami. Ponadto Stal zakończyła obecny sezon z największą liczbą strzelonych bramek spośród wszystkich pierwszoligowców – 59.

 

4.       Sandecja Nowy Sącz 55 punktów

 

Zimę Sandecja spędziła na pozycji wicelidera, ale wiosną nie potrafiła obronić miejsca premiowanego awansem i zakończyła zmagania tuż za podium. W rundzie jesiennej głównym atutem Sandecji były mecze domowe. Gracze Tomasza Kafarskiego byli przez długi czas niepokonani w lidze u siebie. Koniec passy nastąpił dopiero w 24. Kolejce sezonu. Wtedy komplet punktów z Nowego Sącza udało się wywieźć Garbarni Kraków. Do tego momentu bilans meczów domowych wynosił 7-4-0. Imponować musiał także bilans bramkowy 13:2. Gol strzelony przez „Młode Lwy” zakończył też kapitalną serię bramkarza Sandecji bez straconej bramki, która wyniosła ostatecznie 621 minut. Sandecja w tym sezonie zanotowała także serię 12 meczów bez porażki.  

 

5.       GKS Jastrzębie 48 punktów

 

GKS Jastrzębie po awansie do Fortuna 1 Ligi musiał czekać na pierwsze ligowe zwycięstwo do 5. kolejki. Jeszcze dłużej beniaminek czekał na wygraną przed własną publicznością, bo ta nadeszła w 8. kolejce.  Zimę GKS spędził na 7 miejscu w tabeli. Jednak w 3 ostatnich kolejkach przed przerwą zimową ekipa Jarosława Skrobacza nie potrafiła odnieść zwycięstwa. Impas został przełamany już w pierwszym wiosennym meczu. Wiosną beniaminek zanotował także passę 7 meczów bez porażki. GKS prezentował równą formę zarówno w meczach u siebie, jak i na wyjeździe. Przed własną publicznością beniaminek zdobył 25 punktów. Z kolei z wyjazdów przywiózł 23 punkty. U siebie GKS przeważał skutecznością. Z 43 strzelonych bramek aż 26 piłkarze beniaminka zdobyli na własnym terenie. O tym, że warto było pojawiać się przy Harcerskiej w tym sezonie niech świadczy fakt, że tylko w 3 spotkaniach u siebie piłkarze GKS-u nie pokonali bramkarza przyjezdnych.

 

6.       Podbeskidzie Bielsko-Biała 48 punktów

 

„Górale” po zimie zajmowali 5 pozycję i pozostawali w walce o awans. Jednak 2 porażki już na starcie 2019 roku sprawiły, że pozostałe ekipy odskoczyły Podbeskidziu i nie dały się dogonić. Jesienią siłą Podbeskidzia była gra na wyjazdach. Jednak wiosną ekipa Krzysztofa Brede nie wygrała ani jednego meczu. Przez cały sezon „Górale” nie potrafili złapać dłuższej serii bez porażki. Najdłuższa taka passa wynosiła 4 mecze. Podbeskidzie było w tym sezonie jedną z najskuteczniejszych drużyn w gronie pierwszoligowców. Jednak równie często gracze Krzysztofa Brede tracili bramki. Bilans bramek na koniec sezonu „Górali” wyniósł bowiem 52:46. Podbeskidzie zajęło w tym sezonie 3 miejsce w klasyfikacji Pro Junior System. Najlepiej punktującymi zawodnikami byli Kacper Kostorz i Przemysław Płacheta. Ten drugi dzięki dobrej formie w ostatnich miesiącach zyskał uznanie Czesława Michniewicza i został powołany do kadry U-21. Ponadto Podbeskidzie podpisało umowę na szkolenie z BBTS, czego efektem było wypożyczenie Damiana Hilbrychta. 21-letni piłkarz wiosną wystąpił w pięciu spotkaniach w pierwszej lidzie i strzelił jednego gola w ostatnim meczu przed bielską publicznością, w którym TSP pokonało Odrę Opole 3:1.

 

Już jutro analiza drużyn, które zajęły miejsca 7-12

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku