Pirulo - piękna strona Fortuna 1 Ligi. "Jego technika nadąża za wyobraźnią"

2021-09-18
Przykład Jose Antonio Ruiza Lopeza, czyli Pirulo pokazuje, że piłkarz o wysokich umiejętnościach odnajdzie się w każdych warunkach. Po spadku Łódzkiego Klubu Sportowego z ekstraklasy 29-letni Hiszpan gra "pierwsze skrzypce" w zespole. To solista, który wykańcza akcje śpiewająco.

Zaznaczymy we wstępie, że jest solistą z duszą artysty drużynowego. Bez Pirulo nie byłoby obecnego ŁKS-u, bez kolegów z ŁKS-u nie było obecnej wersji Hiszpana. - Ma taką umiejętność, że efektowność w grze przekłada na konkret. Akurat w drugiej linii ŁKS-u jest wielu zawodników dobrze wyszkolonych technicznie, ale niewielu daje aż tyle co Pirulo. Liczby i jego wpływ na grę drużyny to pokazują. To nie jest sztuka dla sztuki, a wymierna wartość dla zespołu - twierdzi komentator Polsatu Sport Szymon Rojek, jeden ze współprowadzących ligowy magazyn o Fortuna 1 Lidze.

 

Swoją wartość Pirulo udowodnił w meczu z Miedzią Legnica, gdzie zdobył dwie bramki. Sposób, w jaki wykończył akcje, był najlepszym piłkarskim świadectwem 29-latka. Takim stemplem jakości. - To piłkarz, który wnosi dużo dobrego do ligi. Zapewne nam powiew piłki na najwyższym poziomie. Oglądając go w akcji zapominamy na chwilę, że to drugi poziom rozgrywkowy w Polsce. Posiada niebywałą łatwość operowania piłką, zmysł przewidywania. Robi rzeczy bardzo śmiałe, odważne, jest przy tym na tyle zaawansowany technicznie, że na boisku nadąża za swoją wyobraźnią - uważa Rojek.

 

Jose Ruiz tylko w tym sezonie strzelił cztery gole, zaliczył cztery asysty. Jest drugim najlepiej podającym zawodnikiem rozgrywek i jednym z najskuteczniejszych piłkarzy całej ligi. Oddał najwięcej celnych strzałów - 15, w ogóle najczęściej uderzał w stronę bramki (30 razy). Ma niezaprzeczalny atut, który pozwala mu być zawodnikiem nieszablonowym - bardzo dobra lewa noga. Od początku sezonu uderza głównie lewą nogą (21 razy, przy 9 strzałach prawą nogą). A i celność tych prób jest wysoka (12 z lewej, 3 z prawej). Większość bramek zdobył po strzałach z lewej nogi (3).

 

Choć najczęściej występuje jako prawy napastnik, to trener Kibu Vicuna stara się wykorzystać potencjał Hiszpana, wystawiając zawodnika w środku pola. Pierwszy raz Pirulo zagrał tak przeciwko Puszczy Niepołomice. - Dla mnie nie było to eksperymentem, to jest piłkarz, który może grać na prawej stronie, lewej, dużo grał jako "dziesiątka", "ósemka". Ze Skrą Częstochowa w drugiej połowie dobrze wyglądał na tej pozycji. Jest dobrym piłkarzem, który może grać na różnych pozycjach i na każdej z nich może pozytywnie wpływać na zespół - stwierdził Vicuna.

 

Pirulo rozgrywa swój trzeci sezon w drużynie z Alei Unii Lubelskiej, drugi w Fortuna 1 Lidze. W poprzednich rozgrywkach zebrał 20 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej (13 goli, 7 asyst, licząc także baraże). Co więcej, 92 razy strzelał na bramkę. Osiągnął najwyższą wartość współczynnika InStat Index (263), na co wpływ miały gole i asysty oraz inne statystyki. Hiszpan uczestniczył w 30 atakach ŁKS-u (numer jeden w lidze). Tylko dwóch zawodników wykonało więcej dryblingów.

 

Nieźle wprowadził się do ŁKS-u w pierwszym sezonie, jeszcze w ekstraklasie. Wystąpił w 32 spotkaniach, strzelił jednego gola, zaliczył pięć asyst. Kiedy podpisywał konkrakt z ŁKS-em miał za sobą grę w 3 lidze hiszpańskiej (Real Balompedica Linense). Wcześniej grał w Czerno More Warna, czy bliższej kulturowo Polsce - Słowacji (FK Senica). A jeszcze wcześniej w CE L'Hospitalet, rezerwach Espanyolu Barcelona, rezerwach Malagi.

 

- Z debiutu w Łodzi pamiętam zwłaszcza kibiców. Mnóstwo ludzi było na stadionie, tańczyli, to mnie najbardziej zaskoczyło - opowiadał Pirulo.

 

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że w Łodzi odnalazł swoje piłkarskie miejsce na ziemi. - Na początku miałem lepsze i gorsze chwile, ale po pięciu-sześciu miesiącach poznałem już dobrze wszystkich zawodników. Można zatem powiedzieć, że moja aklimatyzacja trwała pół roku. Jestem zadowolony, że jestem w klubie. Nauczyłem się tutaj pozytywnego myślenia - stwierdził.

 

Sam jest zawodnikiem z pozytywnym oddziaływaniem na drużynę, czego często daje wyraz. - Mało który piłkarz potrafi w pojedynkę wygrać mecze, Pirulo to umie - zaznacza Szymon Rojek. I tutaj postawmy kropkę.

Autor: 1liga.org

Zobacz również



1 liga na Facebooku