#PierwszoLigoweCzytanie z Wojciechem Lisowskim. "Lubię książki z półki tzw. treningu mentalnego"

2019-09-25
W życiu Wojciecha Lisowskiego książki odgrywają ważną rolę. Wprawdzie obrońca PGE Stali Mielec nie jest typowym "molem książkowym", ale, gdy tylko może, stara się w czasie wolnym poświęcić chwilę na ulubioną lekturę. Kiedyś była nią "O psie, który jeździł koleją", a teraz?

Ile książek czytasz rocznie?

 

W tym roku mam już pięć przeczytanych, właśnie kończę szóstą. W poprzednim roku skończyłem na pięciu. Nie uważam siebie za wybitnego czytelnika, pasjonata książek, ale lubię wolny czas przeznaczyć na czytanie. Choćby chwilę. Najczęściej sięgam po książkę w trakcie podróży na mecz wyjazdowy. Często dla zabicia czasu. To ciekawa rozrywka.

 

I tak zawyżasz polską średnią. Ponad połowa Polaków nie przeczytała ani jednej książki. 

 

Dlatego dobrze, że mamy wyjazdy. To odpowiedni moment na to, aby usiąść gdzieś z tyłu autokaru, wyłączyć głowę i oddać się ulubionej lekturze. Mózg też musi odpocząć. Poza tym, nic tak nie rozwija wyobraźni jak właśnie czytanie.

 

Jaka książka trafiła ostatnio w twoje ręce?

 

Trener mentalny polecił mi książkę "Szczęście czy fart". Podpasowała mi. Pokazuje jak radzić sobie z wieloma sytuacji w sporcie. Jestem w trakcie czytania "Siły spokoju". Staram się wybierać takie książki, które wspierają mój rozwój. 

 

Są już pierwsze efekty pracy nad mózgiem?

 

Wskazówki z książek są dla mnie inspiracją w trakcie treningów. Pomaga mi to w codziennej pracy i codziennym funkcjonowaniu. Utkwił mi w pamięci pewien cytat z  "Szczęście czy fart". "Fart nie trwa długo, ponieważ nie zależy od nas. Na resztę rzeczy mamy wpływ. Możemy to wyćwiczyć, wytrenować". Szczęście sami sobie tworzymy i jemu sprzyjamy.

 

Czyli zasadniczą różnicą między szczęściem, a fartem jest nasza postawa, zachowanie, odbiór bodźców?

 

Tak. To najlepsze podsumowanie różnic z tego wynikających. Jeśli chodzi o sport to równie ważne jest szczęście, jak i fart. Kiedy ktoś jest w trudnej sytuacji, wie, że zewnętrzne czynniki nie sprzyjają mu, ale ciężko pracuje z przekonaniem, że przezwycięży słabszy moment, to prędzej czy później szczęście dopisze.

 

Czytałem kiedyś książkę "Potęga podświadomości". Nasunął mi się taki oto wniosek: wszystko, co dzieje się wokół ciebie jest wytworem twojej autosugestii. Nic nie dzieje się bez powodu i przyczyny. Możesz jakoś się do tego odnieść?

 

Mogę, bo sam czytałem tę książkę. Nieszczęście, czy szczęście sami do siebie przyciągamy. Myśli, czyli efekt pracy mózgu, kształtują nasze wyobrażenia. To one sprawiają, że jako ludzie rozwijamy się. W sporcie, piłce musisz potrafić szybko podejmować decyzje. Gdy myślisz pozytywnie, jesteś nakręcony w pozytywnym tego słowa znaczeniu, to siłą rzeczy masz plusa "na starcie". Zyskujesz przewagę nad przeciwnikiem. Głowa - w sporcie 70 procent sukcesu, reszta to talent. W naszej głowie się wszystko rozgrywa. 

 

Książka w formie tradycyjnej czy audiobook?

 

Zdecydowanie forma tradycyjna! Miałem okres, kiedy w trakcie jazdy samochodem, puszczałem audiobooka, jednak na nic to, bo nie mogłem się skupić. Trener mentalny zachęcił mnie do przesłuchania opowieści Mariusza Czerkawskiego o swojej karierze. Polecam! Dobra baza do budowy własnych karier. I to jedyny wyjątek, gdy poświęciłem się audiobookowi w pełni. 

 

Ulubione typy książek?

 

Z półki tzw. treningu mentalnego. Lubię też książki z branży sportowej. Pisząc pracę magisterską o Lewandowskim pod tytułem "Oddziaływanie wizerunku Roberta Lewandowskiego w Social Mediach", posiłkowałem się pozycją "Nienasycony". Ogólnie obracam się w kręgu książek sportowych. Inspiruję się znanymi postaciami, które mogą przekazać coś ekstra. A wracając do pracy magisterskiej - Robert podpisał się na niej. Dostałem autograf, gdy trenowali w Katowicach przed jednym z meczów reprezentacji. Mam pamiątką do końca życia.

 

Skoro mówimy o znanych sportowcach, to uważam autobiografię Mike'a Tysona za absolutne "Must read". 

 

Z tych bardziej medialnych to przeczytałem "Szamo", "Tajemnice kadry". Niedawno dostałem biografię azjatyckiej mistrzyni w tenisie ziemnym Li Na "Pierwsza z miliarda". Zabiorę się za nią po "Sile spokoju". 

 

Ulubiona lektura szkolna? "Dzieci z bullerbyn", "Mały Książę", "Quo Vadis"?

 

"O psie, który jeździł koleją". Moje klimaty!

 

Rozmawiał Piotr Wiśniewski.

Autor: 1liga.org, Fot. PGE Stal Mielec

Zobacz również



1 liga na Facebooku