Piątek w F1L: Emocje w Niecieczy

2021-03-05
Bruk-Bet Termalica zremisowała drugi mecz z rzędu po golu w doliczonym czasie gry. Miedź Legnica pokonała GKS Bełchatów, a Stomil Olsztyn Odrę Opole.

Odra Opole - Stomil Olsztyn 1:2 (1:1)
Bramki: Adam Żak 45' - Jurich Carolina 13', Adrian Szczutowski 67'

 

Stomil wygrał czwarty wyjazdowy mecz w Fortuna 1 Lidze w tym sezonie. Goście rozpoczęli spotkanie od bezpośredniego gola z rzutu rożnego, kiedy dośrodkowywał w pole karne Jurich Carolina. Goście skomplikowali sobie mecz w 17. minucie, kiedy drugą żółtą kartkę zobaczył Mateusz Skrzypczak, a gospodarze wyrównali tuż przed przerwą. W 55. minucie czerwoną kartkę obejrzał z kolei Piotr Żemło i obie drużyny kończyły to starcie w osłabieniu, co potrafili wykorzystać goście, a dokładniej Adrian Szczutowski w 67. minucie. Odra przegrała drugi mecz z rzędu, a już w środę na własnym stadionie zagra w zaległym meczu z Widzewem Łódź. 

 

Miedź Legnica - GKS Bełchatów 3:0 (1:0)
Bramki: Patryk Makuch 15', Joan Roman 50', Adrian Purzycki 53' (k)

 

Za nieudaną inaugurację zrehabilitowali się zawodnicy Miedzi Legnica, którzy na własnym stadionie pewnie pokonali GKS Bełchatów. W 15. minucie wynik otworzył Patryk Makuch, który jesienią w ramach wypożyczenia grał jeszcze w barwach drużyny z Bełchatowa. Losy meczu wyjaśniły się kilka minut po przerwie. Najpierw na 2:0 podwyższył Joan Roman, a kilka minut później podwyższył z rzutu karnego Adrian Purzycki i Miedź mogła cieszyć się z wygranej, która jest dla nich ważna w konkteście walki o baraże. 

 

Bruk-Bet Termalica - Sandecja Nowy Sącz 2:2 (1:0)
Bramki: Samuel Stefánik 8', Mateusz Grzybek 90' - Kacper Śpiewak 52' (s), Daniel Dziwniel 78'

 

Lider Fortuna 1 Ligi bardzo dobrze rozpoczął spotkanie z Sandecją, kiedy to Adam Radwański dośrodkował w pole karne, a dobrze znalazł się tam Samuel Stefanik, który zdobył gola. W pozostałych minutach nie działo się zbyt wiele, a brakowało w szczególności celnych uderzeń. Dodatkowo, kontuzji nabawił się kapitan gospodarzy Piotr Wlazło, co mogło martwić trenera Mariusza Lewandowskiego. Goście z animuszem rozpoczęli drugą połowę. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Adrian Danek mocno naciskał Kacpra Śpiewaka, który głową zdobył trafienie samobójcze. W końcówce to Sandecja stwarzała większe zagrożenie, najpierw Rafael nie wykorzystał sytuacji sam na sam, ale kilka minut później podał do Daniela Dziwniela, a ten pokonał Tomasza Loskę. W doliczonym czasie gry gospodarze wykonywali stały fragment gry i znowu mogli liczyć na Mateusza Grzybka, który wyrównał wynik meczu.

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku