Paweł Rompa i jego włoskie doświadczenie z Juventusu. "Smak piłki na najwyższym poziomie"

2020-01-03
Nie tylko pierwszy trener Podbeskidzia Bielsko-Biała Krzysztof Brede wykorzystał wolny czas w rozgrywkach Fortuna 1 Ligi na odbycie zagranicznego stażu. Owocnie przerwę od gry i treningów wykorzystał też Paweł Rompa, odpowiadający w drużynie "Górali" za bramkarzy.

Rompa w dniach 6-17 grudnia przebywał w Juventusie Women, czyli żeńskim odpowiedniku "Starej Damy". Poznał w jakich warunkach trenują na co dzień piłkarki Juventusu. Widział dwa spotkania zespołu prowadzonego przez Ritę Guarino - wyjazdowy z Orobicą Calcio Bergamo oraz Pink Bari. - Było to dla mnie niezwykle cenne doświadczenie. Miałem możliwość  zobaczenia piłki i jej organizacji na najwyższym poziomie. Już sam fakt, że poznałem od środka centrum treningowe Vinovo, w którym na co dzień trenują zespół kobiecy i męskie młodzieżowe grupy na czele z Primaverą, wiele mi pokazał - tłumaczy trener bramkarzy Podbeskidzia. 


Vinovo 

 

- Jeszcze dwa lata temu z ośrodka korzystał pierwszy zespół Juventusu mężczyzn. Cała koncepcja ośrodka jest bardzo przemyślana. Po przekroczeniu bramy wkracza się w miejsce, gdzie do dyspozycji piłkarek i piłkarzy jest wszystko, czego potrzeba. Boiska trawiaste, dwa boiska z podgrzewaną płytą, dwa ze sztucznym oświetleniem, dwie siłownie z pełnym wyposażeniem. Przed samym treningiem zawodnicy wykonują indywidualny zestaw ćwiczeń, aby lepiej się do niego przygotować. My do niektórych z tych urządzeń w Polsce nie mamy nawet dostępu. Pierwszy raz się z takimi spotkałem. Stołówka na obiekcie - możliwość zjedzenia śniadania, obiadu, miejsce odpraw przedmeczowych i analiz wykorzystywane także jako sala konferencyjna, Juventus College, w którym zawodnicy i zawodniczki zza granicy mają lekcje włoskiego. Pod każdym względem najwyższy poziom. W takich warunkach można tylko koncentrować się na swojej pracy, bo całą resztę zapewnia ośrodek. 


Sztab szkoleniowy 

 

- Ujęła mnie otwartość sztabu szkoleniowego Juventus Women. Włosi jako ludzie z natury są rozmowni, czego również i ja doświadczyłem. Czy to pierwsza trenerka Juventusu Rita Guarino, czy drugi trener Matteo Scarpa, trener bramkarzy Giuseppe Mammoliti, trener przygotowania motorycznego Emanuele Chiappero, czy trener analityk Paolo Pettinato - wszyscy znaleźli czas na rozmowę ze mną. Odpowiadali na wszystkie moje pytania, wytłumaczyli na czym polega ich filozofia, jak pracują. Nawet na ulicy, kiedy obcokrajowiec potrzebuje pomocy, to znajdzie osobę gotową pomóc. I prawdą jest, że w Polsce łatwiej się dogadać turyście mówiącemu po angielsku niż we Włoszech. Włosi są dumni ze swojego ojczystego języka, są nim zafascynowani na tyle, że niechętnie uczą się angielskiego szczególnie ci starsi. 


Treningi 

 

- W grupach męskich były przeprowadzone według tej samej myśli, co w Juventusie Women. Ja koncentrowałem się rzecz jasna najbardziej na treningu bramkarskim. I muszę przyznać, że te zajęcia wyglądały podobnie w każdej grupie, różniły się dosłownie detalami ze względu na dysproporcje fizyczne. Zarówno technika i taktyka są w 95 procentach identyczne. Każde zajęcia były poprzedzone zajęciami na siłowni.

 

- Organizacja samego treningu stała na bardzo wysokim poziomie. Jest jasny podział obowiązków w sztabie, każdy wie co ma robić, jest odpowiedzialny za swoją działkę. Można zaobserwować korelację między wykonywanymi treningami taktycznymi i dostosowaniem ich pod konkretnego przeciwnika, konkretny plan na mecz. Jedna idea. Interesowało mnie w jaki sposób kształtują się tam relacje interpersonalne. Trenerka Juventusu jest taką osobą, która przykłada do tego dużą wagę. Widać to było na postawie sposobu komunikacji z zawodniczkami. To niezwykle cenne spostrzeżenie dla mnie. Wiem, że w tym kierunku chciałbym się rozwijać.

 


Mecze ligowe 

 

- Przy tej okazji, przypomniały mi się spotkania z czasów, kiedy pracowałem z grupami młodzieżowymi Lechii Gdańsk. Chodzi o wielką różnicę na boisku między kobiecym zespołem Juventusu, a większością ich przeciwniczek. W niektórych meczach "Starej Damy" rywalki praktycznie nie mają sytuacji bramkowej. W takich warunkach trudno o merytoryczną weryfikację gry bramkarza. Tutaj kluczową rolę odgrywa więc praca nad koncentracją i jej utrzymaniem. W spotkaniu przeciwko Bari bramkarka Juventusu - Laura Giuliani miała tylko dwie ważne interwencje. Poza tym, kilka razy odegrała piłkę bez presji rywalek. Nie było więc tego dużo w trakcie 90 minut, a trzeba było utrzymać koncentrację, żeby odpowiednio zareagować w trudnym momencie. 


Gwiazdy futbolu z bliska 

 

- Kolejnym cennym doświadczeniem była możliwość pojechania na mecz Ligi Mistrzów Inter Mediolan - FC Barcelona. Stadion San Siro - czuć atmosferę legendarnego i kultowego obiektu. Czuć na nim wielką piłkę. Mogłem podpatrzeć rozgrzewki przedmeczowe bramkarzy i zespołów Interu oraz Barcelony. Dało się zaobserwować, że to światowy poziom. San Siro jest dużo większy niż stadion w Gdańsku, ale jeśli chodzi o piękno i komfort oglądania meczu - nie mamy się czego wstydzić. Wręcz przeciwnie, uważam, że gdański obiekt poza pojemnością jest dużo bardziej funkcjonalny i lepiej się prezentuje. Moim zdaniem, powinniśmy umieć doceniać nowoczesne stadiony, które w ostatnich latach powstały w Polsce.

 

- Stadion Juventusu - Allianz Stadium bardzo mi się podoba od wewnątrz. Jedyny minus podczas mojego pobytu, że dzień przed meczem z Udinese urazu doznał Wojciech Szczęsny i dlatego nie zagrał w tym spotkaniu. W związku z tym, bronił Gianluigi Buffon. Zresztą sam Buffon to wielka osobistość, niezwykle cennym doświadczeniem dla mnie była możliwość obejrzenia jego gry na żywo. Ponadto obserwacja Cristiano Ronaldo, Paulo Dybali. Ich sposób poruszania się, umiejętności techniczne bardzo często robią różnicę i  decydują o losach spotkania. Dzięki temu Juventus wygrywa i tak też było w tym spotkaniu. 

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku