Paweł Lenarcik - bohater (z Bełchatowa) ostatnich akcji

2020-10-12
GKS Bełchatów odniósł w weekend bardzo ważne zwycięstwo. Pokonał 1:0 Zagłębie Sosnowiec. Duża w tym zasługa bramkarza drużyny Marcina Węglewskiego, Pawła Lenarcika, który w końcówce spotkania zatrzymał kilka groźnych strzałów rywali.

GKS zgarnął drugi komplet punktów w tym sezonie. Wyszarpał go niezłomną postawą. W ostatniej minucie i doliczonym czasie gry przegrywające 0:1 Zagłębie przeprowadziło istny szturm bramki gospodarzy, którzy wyszli z tego obronną ręką. Ręką Pawła Lenarcika. Bramkarz GKS-u w kilku sytuacjach błysnął refleksem. Tylko on wie, jak udało mu się zatrzymać uderzenia Michała Kiecy, czy Lukasa Duriski. Zagłębie oddało w całym meczu sześć celnych strzałów.

 

- To zwycięstwo cieszy szczególnie, tym bardziej, że wiadomo w jakiej sytuacji byliśmy. Do sezonu przystępowaliśmy z dwoma ujemnymi punktami, w każdym meczu musimy punktować, żeby się utrzymać. A nie oszukujmy się: gramy o utrzymanie. Z Zagłębiem w końcówce meczu mieliśmy dużo szczęścia. Gdyby przeciwnik lepiej się zachował pod naszą bramką, pewnie skończyłoby się bramką i stratą punktów. Na szczęście udało nam się wygrać - mówi Lenarcik.

 

- Nawet nie myślałem o tym, który strzał był najtrudniejszy do obrony, po prostu starałem się robić swoje. Mamy wygraną, to najważniejsze, nie zamierzam przypisywać sobie zasługi za ostatnie akcje meczu, zrobiliśmy razem świetną robotę, uratowaliśmy to zwycięstwo - dodaje bramkarz GKS-u.

 

Lenarcik trzeci raz w bieżących rozgrywkach zachował "czyste konto" (także z Miedzią Legnica oraz Stomilem Olsztyn). - Zero z tyłu to duże prawdopodobieństwo zwycięstwa. Cieszę się, że obeszliśmy się bez strat bramkowych, trochę nam tego brakowało na początku rozgrywek. Myślę, że czas działa na naszą korzyść. Ta drużyna była robiona na kolanie, dlatego im dalej w sezon, tym będziemy lepiej wyglądać. Pokazała to pierwsza połowa z Zagłębiem. W drugiej połowie z kolei za bardzo się cofnęliśmy. Na bazie pierwszej połowy powinniśmy być optymistami na dalszą fazę rozgrywek - stwierdza golkiper, który nie jest do końca zadowolony ze swojej dyspozycji.

 

- Nie prezentuję równej formy, zdarzyły mi się dwa słabsze mecze. Ale taka już jest pozycja bramkarza: ciężko zachować dobrą dyspozycję przez cały sezon. Nawet najlepsi mają z tym problem. Jednak takimi meczami jak przeciwko Zagłębiu i ja się buduję i budujemy się jako zespół. Koledzy też inaczej się czują, kiedy bramkarz pomaga. Poprzedni sezon? Mam do siebie pretensję za końcówkę jesieni, kiedy zawaliłem kilka spotkań, przez co usiadłem na ławkę rezerwowych. Potem utrzymywałem w miarę dobrą formę. Po pandemii nie broniłem przez miesiąc ze względu na swoje wesele, wróciłem na ostatnie spotkania. W międzyczasie do bramki wszedł Daniel Niźnik. Bardzo dobrze wypadł, pomógł nam się utrzymać - podkreśla Lenarcik.

 

25-letni zawodnik w GKS-ie broni od wielu lat. Do Bełchatowa przychodził jako junior. Regularnie między słupkami pojawia się od sezonu 2015/16 (1 liga). W barwach bełchatowskiej drużyny zanotował 136 występów, wpuścił 144 bramki, w 49 meczach nie dał się pokonać.

 

 

- Chodziłem do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Łodzi, byłem w kadrze wojewódzkiej. W juniorach zobaczył mnie jeden z trenerów GKS-u. Kazał mi przyjechać na testy i latem 2011 roku przeprowadziłem się. Z roku na rok piąłem się coraz wyżej, zadebiutowałem w pierwszym zespole, a teraz mam już grubo ponad 100 gier. Ostatnie lata minęły, jak za pstryknięciem palca. W Bełchatowie poznałem żonę. Mamy trzyletnie dziecko. Niedługo zleci dekada, odkąd jestem tutaj. Ile jeszcze zostanę? Nie wiem. Kontrakt mam ważny do 30 czerwca 2021 roku. Na razie celem jest utrzymanie. Spada jeden zespół, tym zespołem nie chcemy być my - podkreśla.

 

 

Przed nim w bramce GKS-u stały wybitne jednostki. To zatem motywacja do bycia coraz lepszym, aby tak jak poprzednicy zapracować na odpowiedni status w klubie. - Arek Malarz, Łukasz Sapela, Piotr Lech - wymienia. - Z Malarzem miałem styczność, dzielił się swoim doświadczeniem. Ma świetne podejście do młodych zawodników. Pomógł mi wejść w seniorską piłkę. Pokazał co i jak - wyjaśnia Lenarcik.

 

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku