Patryk Czubak, czyli człowiek od analizy w Warcie

2020-01-09
Sztab szkoleniowy Warty Poznań powiększył się o osobę Patryka Czubaka, trenera analityka. To były student Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu na kierunku sport, specjalizacja: trener piłki nożnej. Mimo młodego wieku ma on już spory bagaż doświadczeń.

Czubak, rocznik 1993, nie jest nowicjuszem w świecie analityków. - Stosunkowo szybko zacząłem pracę w piłce. Jadąc na studia do Poznania z mojej małej miejscowości, miałem ściśle określony cel. Najpierw chciałem znaleźć się w akademii Lecha. Potem rozwijać się, iść dalej. Odbyłem staże. Pracowałem w Falubazie Zielona Góra po awansie drużyny z 4 ligi do 3. Jak na ten poziom rozgrywkowy to naprawdę duży nacisk kładliśmy na szczegółową analizę. Dzięki między innymi temu w pierwszym sezonie udało nam się osiągać dobre wynik z bardzo młodym zespołem - opowiada nowy członek sztabu szkoleniowego lidera Fortuna 1 Ligi.

 

Praktykę, trener analityk Warty zdobywał także w Piaście Gliwice. Od 2018 roku był członkiem działu metodologii i analiz. - Pracowałem głównie w akademii Piasta z zespołami do lat 21 i 19. Współpracowaliśmy ze sztabem trenera Waldemarem Fornalikiem, tyle że do moich obowiązków należała pieca nad "przedsionkiem" pierwszej drużyny. To było dla mnie bardzo cenne doświadczenie. Poznałem bardzo wartościowe osoby między innymi te, które tworzyły akademię Legii – dyrektora Jacka Mazurka, trenera Jarosława Wójcika, czy obecnego dyrektora Akademii Widzewa Łódź Maciej Szymańskiego. Muszę przyznać, że całe środowisko gliwickie ma sporo do zaoferowania, tworzy się tam naprawdę fajna akademia. Styl ich pracy cechuje spójność. Tylko czekać na efekty. Jeżeli nie zabraknie cierpliwości, to na piłkarskiej mapie Polski będziemy mieli kolejną akademię z prawdziwego zdarzenia - podkreśla Patryk Czubak.

 

Jak widzi swoją rolę w Warcie? - Moja wizja pracy analityka musi być spójna z boiskiem. Dla mnie trenera-praktyka nie ma możliwości, aby analiza opierała się wyłącznie na obserwowaniu zapisu wideo i cyferek na monitorze komputera. To, co oglądamy, powinno być wdrażane w proces treningowy. Z trenerem Tworkiem umówiłem się, że będę uczestniczył w procesie treningowym - od planowania go, realizacji, po samo wykonanie przez piłkarzy. Bo praca analityka musi z czegoś wynikać - mówi.

 

- My trenerzy analitycy, gdyż takie nazewnictwo uważam za poprawne, musimy znać styl preferowany przez zespół. Czy on jest tożsamy z naszą analizą, czy dane, na których się opieramy, są wdrażane w trening. W tym wszystkim ważne są relacje, z których wynika podział obowiązków. Miałem tę przyjemność, że wcześniej przez tydzień przyglądałem się pracy sztabu szkoleniowego i zespołu trenera Piotra Tworka. Jego wizja gry jest spójna z moim postrzeganiem piłki. A jeśli mamy dobrze czuć się w swojej obecności musimy mieć wspólną wizję. Wiadomo, że każdy z nas może na tym etapie inaczej nazywać pewne rzeczy, dążymy jednak do tego, żeby zawodnikom dać przekaz jasny, wypracowany poprzez wspólne działanie - dodaje trener analityk "Warciarzy".

 

Jeszcze kilka lat temu trenerzy opierali się na swojej intuicji, ewentualnie współpracowników, dziś mogą korzystać z zasobów techniki. - Gdy 20 lat temu trener X podglądał mecz trenera Y to też była to analiza. Może nie miał do dyspozycji programów typu InStat, czy Wyscout, ludzi wyspecjalizowanych w czytaniu danych, natomiast na bazie obserwacji podejmował decyzje, dzięki którym ułatwiał zadanie drużynie, wznosił ją na wyższy poziom. Obecnie rolę analityka, czy trenera analityka, możemy rozpatrywać wielotorowo - tłumaczy Czubak. - Dla wielu jest to osoba, która obraca się w świecie liczb, według mnie do końca tak nie jest. Analiza jakościowa czyli zapis wideo jest w stanie funkcjonować bez danych liczbowych, natomiast liczbowa bez jakościowej - nigdy. Wiele razy widzieliśmy mecze, choćby pamiętne spotkanie Ligi Mistrzów Celtic Glasgow - FC Barcelona, kiedy rywal dominuje na boisku, zespół przeciwny ma bardzo małe posiadanie piłki, oddaje mniej uderzeń na bramkę a wygrywa 2:1 - zauważa.

 

- Idziemy z duchem czasu, piłka się rozwija, jest coraz szybsza, dynamiczna, jest wiele składowych decydujących o wyniku, więc i w Polsce rośnie rola trenera analityka, ale nie przeceniałbym jej. Cieszę się z kolei, że coraz więcej akademii piłkarskich zatrudnia trenerów analityków. To ważne ze szkoleniowego punktu widzenia, bo przecież akademie wyposażają piłkarzy w odpowiednie narzędzia, które będą im towarzyszyć przez cały etap kariery. Kiedyś trener Johan Cruyff powiedział: "Granie w piłkę nożną jest bardzo proste, ale granie prostej piłki jest najtrudniejszą rzeczą". Analiza gry powinna wspierać proces szkoleniowy i pomóc rozwijać się zespołowi jak i indywidualnie zawodnikom - podsumowuje Czubak.

Autor: 1liga.org, Fot. Warta Ponań

Zobacz również



1 liga na Facebooku