Odra trenera Brehmera ma prezentować futbol zdecydowany, ofensywny, bazujący na charakterze

2020-01-02
Jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia, Odra poinformowała o zatrudnieniu na stanowisku trenera Dietmara Brehmera, który ostatnio pracował u boku Kosty Runjaicia w Pogoni Szczecin. Brehmer, mimo trudnej sytuacji drużyny walczącej o utrzymanie, zamierza odcisnąć swoje piętno na zespole i ma to kilka sposobów.

45-letni szkoleniowiec przejmuje Odrę, zajmującą w tabeli Fortuna 1 Ligi 16. miejsce. Gdyby nie skuteczny finisz opolan w końcówce rundy jesiennej, to trener obejmowałby stery w ekipie z samego dna. 

 

- Przede wszystkim przychodzę do Odry, żeby obronić dla niej 1 ligę. I to jest główny cel. Kiedy rozmawiałem z kierownictwem klubu na temat zatrudnienia, Odra była w bardzo trudnej sytuacji. Do końca zostało wtedy kilka kolejek, byliśmy na ostatnim miejscu. Gdy powiedziałem: "tak", kilka dni później dostałem telefon, że decydują się na moją kandydaturę. I wtedy Odra zdobyła dziesięć punktów w czterech meczach, sytuacja drużyny zmieniła się na korzyść. Startujemy więc z punktu, kiedy to od nas najwięcej zależy. Mając na uwadze obecną sytuację, nikt nie będzie wymagał nieprawdopodobnych rzeczy. Było nieciekawe położenie drużyny, teraz wystarczy kilka rzeczy dobrze poukładać, dobrze przygotować się do rundy. Potencjał zespołu jest bowiem duży, wyższy niż wskazuje na to miejsce. Dlatego zimą zrobimy kilka korekt, nie przeprowadzimy rewolucji - zapowiada Brehmer. 

 

- Uznaliśmy, że ta grupa ludzi obroniła się wynikami w ostatnich meczach. To działa na ich korzyść. Odchodzą Mesjasz, Sobol, nie widzimy w kadrze miejsca dla Ruiza. Transfery do klubu? Dwa, maksymalnie trzy nazwiska. Nie zapominajmy, że jeszcze w trakcie rundy jesiennej kontrakty z Odrą podpisali Mateusz Kuchta oraz Arkadiusz Piech. A to bardzo ważne jednostki - dodaje.

 

Choć priorytetem dla Brehmera jest utrzymanie Odry na pierwszoligowym poziomie, to nie zamierza w swojej pracy skupiać się jedynie na zaspokojeniu doraźnych potrzeb klubu. - Chcę, aby Odra wygrywała w dobrym stylu, miała swój styl gry. Była zespołem, w którym widać trenerski sznyt, konkretną koncepcję. Chcemy grać ofensywnie, zdecydowanie, wysokim pressingiem. Stworzyć drużynę operującą piłką, kreującą sytuacje ofensywne, a przy tym odpowiednio się broniącą. Przecież od obrony się zaczyna, więc w pierwszej kolejności skupimy się na defensywie - zaznacza nowy opiekun opolan.

 

Brehmer w przeszłości grał zawodowo w piłkę. Reprezentował barwy m.in. Polonii Bytom, Górnika Zabrze. To zespoły bazujące na mocnym, śląskim pierwiastku, czyli dużej determinacji na boisku i charakterze. Czy podobne oblicze ma mieć jego Odra? 

 

- Jako piłkarz bazowałem na cechach wolicjonalnych i motoryce. Lubię zawodników z takimi parametrami, ale nie zamykam się tylko na zawodników o tej szczególnej charakterystyce. Zdaję sobie sprawę, że piłkarz to człowiek, a każdy człowiek jest inny. Zdarza się, że wysokie umiejętności piłkarskie nie idą w parze z cechami wolicjonalnymi. A ja będę starał się wpajać te cechy w Odrze. Muszę jednak najpierw przyjrzeć się jaką mamy charakterystykę szatni - przyznaje trener Odry, który trenerskie szlify zbierał, pracując  w roli asystenta Jurija Szatałowa, Dariusza Pasieki, czy ostatnio Kosty Runjaicia w Pogoni. 

 

- Samodzielnie prowadziłem ROW Rybnik, Rozwój Katowice. Uważam, że przeszedłem ciekawą drogę w różnych klubach. Doświadczenie zebrane u boku Kosty Runjaicia z pewnością wzbogaciło mój warsztat. Mam pomysł na Odrę, chcę, aby to była moja autorska koncepcja, połączona z DNA Odry, drużyny, która - jak już podkreśliłem - wymaga kilku korekt - analizuje Brehmer. 

 

Kosta Runjaić, od którego się uczył, to dziś czołowy trener pracujący w Polsce. - Nie przez przypadek pracował na poziomie 2. Bundesligi, pukał do bram 1. Bundesligi z 1. FC Kaiserslautern. Pojawił się w Pogoni w bardzo trudnym momencie. Uratował Pogoń przed spadkiem, a to zasługa jego bogatego i wartościowego warsztatu. Wypracował sobie w klubie bardzo duże zaufanie. To trener, który lubi rządzić i zna się na tym. Wie jak to robić. Pogoń dała mu duży kredyt zaufania, on go spłaca. Zasłużył sobie na to zaufanie. Skauting, pomysły, profesjonalizm, podejście do pierwszego zespołu, wyszukiwanie na rynku piłkarzu - wysoki poziom. Dzięki niemu Pogoń ma dużą skuteczność, jeśli chodzi o transfery. Przy nim podszkoliłem się językowo. Większość odpraw była po angielsku, a ja skorzystałem na tym, że znam niemiecki. To był mój atut. Wiele mu zawdzięczam. Ciężko nam było się rozstać, ale taką decyzję podjąłem, mam nadzieję, że jeszcze się kiedyś spotkamy - zaznacza opiekun pierwszoligowca z Opola.

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku