Niedziela w F1L: Remis w Radomiu, Sandecja idzie w górę, koncert Górnika

2020-12-06
Niedziela w Fortuna 1 Lidze rozpoczęła się od zwycięstwa Sandecji Nowy Sącz w Niepołomicach. Sandecja wygrała drugi mecz z rzędu, w czwartym kolejnym nie przegrała. W Radomiu w starciu Radomiaka z Arką Gdynia padł bezbramkowy remis, a pierwszoplanowymi postaciami byli bramkarze obu drużyn. W Łęcznej bardzo dobry mecz Górnika w ofensywie - błysk pokazali Serhij Krykun oraz Paweł Sasin. Ponadto trzy punkty zgarnął GKS Tychy.

Puszcza Niepołomice - Sandecja Nowy Sącz 0:1 (0:0)

Bramka: Michal Piter-Bućko 64 (k)

 

W pierwszej połowie meczu w Niepołomicach było dużo walki, choć nie brakowało przy tym akcentów ofensywnych. O wyrównanym jej przebiegu świadczą statystyki: 50 do 50 procent posiadania piłki, 2 do 3 w strzałach celnych na korzyść Sandecji, 2 do 3 w strzałach niecelnych. W tej fazie spotkania Puszcza szybko straciła dwóch kontuzjowanych zawodników - na początku pojedynku urazu doznał Hubert Tomalski, a później Łukasz Spławski. Po przerwie padła jedna bramka, jej zdobywcą był Michal Piter-Bućko. Mało brakowało, a jego strzał z rzutu karnego obroniłby Gabriel Kobylak - piłka po nogach bramkarza wpadła do bramki. 

 

Radomiak Radom - Arka Gdynia  0:0

 

Arka już po dwóch minutach mogła prowadzić 2:0. Gdy Mateusz Żebrowski przedarł się prawą stroną, po czym zagrał piłkę do Mikołaja Łabojki, a ten oddał strzał, we wszystko wmieszał się Mateusz Bodzioch. Próbował wybić futbolówkę, tak jednak w nią trafił, że ta wylądowała na poprzeczce. Zaraz po tym Arkadiusz Kasperkiewicz uderzył nad bramką. Po drugiej stronie była bomba z dystansu Adama Banasika (czujny Daniej Kajzer zbił piłkę). Z dalszej odległości szczęścia szukał także Damian Jakubik - znów dobrze zachował się golkiper Arki. W drugiej połowie więcej z gry miała Arka, ale gdynianie grali nieskutecznie. Inna sprawa, że bardzo dobrze spisywał się golkiper Radomiaka Mateusz Kochalski, który w kilku sytuacjach pokazał wysokie umiejętności. W doliczonym czasie gry błysnął także bramkarz żółto-niebieskich - Kajzer z kilku metrów zatrzymał uderzenie Karola Angielskiego. 

 

Górnik Łęczna - Zagłębie Sosnowiec 4:1 (1:0)

Bramki: Serhij Krykun 37', 67', Paweł Sasin 58', Paweł Wojciechowski 69' - Goncalo Gregorio 71' (k)

 

Mecz od początku układał się pod dyktando Górnika Łęczna. Efektem przewagi gospodarzy był gol Serhija Krykuna. Z główki strzelał Paweł Wojciechowski, Kacper Chorążka zdołał obronić, jednak wobec dobitki Krykuna był już bezradny. Krykun wyróżniał się na plus po stronie gospodarzy. Sprawiał dużo problemów defensywie gości, zanim otworzył wynik, pokazał się kilka razy w ofensywie. Ten wieczór należał także do Pawła Sasina. Doświadczony obrońca miał udział przy golu numer jeden, kiedy zaliczył odbiór, w drugiej połowie zaś zdecydował się na indywidualny rajd w polu karnym, który przyniósł drugie trafienie Górnikowi. A Krykun efektownym strzałem z prawej nogi z bliska podwyższył prowadzenie gospodarzy, którzy poszli za ciosem i za sprawą Pawła Wojciechowskiego (bramka z bliska) zadali kolejny cios. Zagłębie zdołało odpowiedzieć jednym golem.

 

GKS Tychy - Odra Opole 2:0 (1:0)

Bramki: Szymon Lewicki 16', Łukasz Moneta 89'

 

Dobre, żywe spotkanie w Tychach. Akcja za akcję. I tylko wyższa skuteczność GKS-u sprawiła, że to on do przerwy prowadził, choć Odra miała swoje sytuacje, jak choćby akcja po której strzelał Tomas Mikinić - świetna parada Konrada Jałochy uchroniła gospodarzy od straty bramki. W drugiej połowie obie drużyny skupiły się na stwarzaniu zagrożenia po stałych fragmentach gry. W międzyczasie dwa razy urwał się Arkadiusz Piech - za pierwszym razem ubiegł go bramkarz tyszan, z drugiej sytuacji napastnik minimalnie przestrzelił głową. Aż wreszcie do odbitej piłki dopadł Łukasz Moneta, pieczętując wygraną GKS-u. 

 

 

Autor: 1liga.org

Zobacz również



1 liga na Facebooku