Młodzież ligi jedzie na kadrę. Czas na Włochy i Portugalię!

2021-09-01
W ostatniej ligowej kolejce mierzyli się odpowiednio z Arką Gdynia, w którym to meczu rywalizowało dwóch młodych reprezentantów Polski, Koroną Kielce, Górnikiem Polkowice, GKS-em Katowice, zaś w najbliższych dniach czekają ich starcia z młodymi talentami z Włoch i Portugalii. Szóstka kadrowiczów z Fortuna 1 Ligi ma szansę przeżyć coś, co przebija rywalizację w lidze.

W końcu nic tak nie dodaje prestiżu, powoduje, że serce mocniej zabije na słowa "Mazurka Dąbrowskiego", jak rywalizacja na arenie międzynarodowej i to z jednymi z najlepszych, najzdolniejszych zawodników w Europie. Reprezentacja U-20, do której powołani zostali Maksymilan Tkocz (Odra Opole), Bartłomiej Eizenchart (Apklan Resovia Rzeszów), Radosław Gołębiowski i Bartosz Guzdek (obaj Widzew Łódź), Dominik Piła (Chrobry Głogów) oraz Olaf Kobacki (Arka Gdynia) zmierzy się w meczach z Włochami (2 września w Łomży) oraz Portugalią (7 września w Lizbonie).

 

 

Dla Tkocza, Eizencharta i Kobackiego nie są to pierwsze powołania do młodzieżowej kadry. Tkocz grał w U-16 za kadencji trenera Przemysława Małeckiego, Eizenchart był regularnie powoływany przez Bartłomieja Zalewskiego pracującego w U-17, zaś Kobacki przechodził kolejne szczeble reprezentacyjne, zaczynając od U-16. Pełnił ważną rolę w reprezentacji do lat 17. Rozegrał w niej 15 meczów, strzelił pięć goli. Co ciekawe, cztery bramki zdobył w jednym spotkaniu - przeciwko Irlandii Północnej. W tamtym spotkaniu na lewej obronie biało-czerwonych operował Eizenchart.

 

 

Kobacki później pomógł Polsce rozmontować obronę San Marino. Sam w wygranym pojedynku 8:0 strzelił gola i zaliczył asystę. Z ówczesnej kadry U-17 do pierwszej kadry przebił się Michał Karbownik. Wielu kolegów Kobackiego z tamtej drużyny narodowej rywalizuje w seniorach na poziomie ekstraklasy bądź w ligach europejskich.

 

 

Kobacki miał już sposobność gry z Portugalczykami. W U-17 padł remis 0:0, w kategorii U-18 biało-czerwoni przegrali 1:4. Dla niego starcie z Italią będzie zapewne czymś więcej niż tylko towarzyską gierką. Skrzydłowy Arki, wypożyczony z Atalanty, cztery ostatnie lata spędził w młodzieżowych zespołach klubu z Bergamo. W poprzednim sezonie bardzo dobrze radził sobie w Primaverze.

 

 

- Gra w kadrze to dla mnie duże wyróżnienie. Trener Miłosz Stępiński kontaktował się ze mną już wcześniej, więc spodziewałem się powołania. Gra z Włochami to fajne wyzwanie, może któryś z moich znajomych pojawi się na reprezentacji, miło będzie zobaczyć znajome twarze - powiedział Kobacki, który zdążył się pokazać z bardzo dobrej strony na boiskach Fortuna 1 Ligi. Z Widzewem wypadł znakomicie, nakręcał grę ofensywną żółto-niebieskich. Mało tego, strzelił dwa gole.

 

Bramką na pierwszoligowym poziomie może pochwalić się także Gołębiowski. To akurat podwójny debiutant. Debiutuje w tym sezonie w 1 lidze, możliwe, że zadebiutuje w orzełkiem na piersi. 19-latek pozyskany przez Widzew ze Skry Częstochowa dobrze wprowadził się do walczącej o awans drużyny. Zagłębiu Sosnowcu wbił gola, z Górnikiem Polkowice asystował przy trafieniu Patryka Muchy. W tymże pojedynku na listę strzelców wpisał się Bartosz Guzdek, dodatkowo dowołany do kadry. Młody napastnik ma na swoim koncie dwa trafienia w Fortuna 1 Lidze. Debiutu w zespole młodzieżowym reprezentacji jeszcze nie odnotował. 

 

- W pierwszym roku w seniorskiej drużynie Skry tak naprawdę uczyłem się dorosłej piłki, wchodziłem na boisko na kilka minut i łapałem doświadczenie. Dopiero w tym ostatnim sezonie stałem się podstawowym zawodnikiem i grałem całe mecze - opowiadał Gołębiowski, jeszcze niedawno drugoligowiec, obecnie reprezentant Polski.

 

Swoich umiejętności w młodzieżowej drużynie narodowej nie miał okazji pokazać jeszcze także Dominik Piła. Trener Stępiński uznał, że postawa pomocnik Chrobrego to wystarczający powód, by bliżej mu się przyjrzeć. Piła mianowicie to jeden z liderów głogowian, jeśli chodzi o ofensywę. W pięciu meczach tego sezonu zanotował już trzy asysty. Jego najlepszym występem był wyjazdowy pojedynek z Arką, w którym zaliczył piękną asystę.

 

Piła ciężko pracował z trenerami Szkoły Mistrzostwa Sportowego, żeby kiedyś zapisać się w historii głogowskiego klubu. Zapisał się 27 listopada 2019 roku w spotkaniu z Olimpią Grudziądz, zaliczając trafienie. Został trzecim najmłodszym strzelcem gola w historii Chrobrego. Od tego momentu robi regularny postęp, co nie umknęło uwadze selekcjonera reprezentacji U-20.

 

Z grona pięciu kadrowiczów Fortuna 1 Ligi swój czas w reprezentacji przeżył Eizenchart, człowiek zaprogramowany na piłkę. - Szybki, lewonożny. To zadecydowało o tym, że go zauważyliśmy i współpracowaliśmy w reprezentacji. Miał oczywiście też inne atuty, niemniej lewa noga i bardzo dobry stały fragment gry było czymś, co go wyróżniało - opisuje zawodnika Bartłomiej Zalewski. Eizenchart ma raczej pewny plac w Resovii, ogrywa się, by wrócić silniejszym do Górnika Zabrze.

 

Na tle Eizencharta reprezentacyje doświadczenie Tkocza jest bardzo małe. Na pewno wspomnienie kadrowych epizodów nie wywołuje u zawodnika większego uśmiechu na twarzy. Tkocz siedział na ławce, kiedy Polacy cztery lata temu przegrali 0:7 z Holandią. Dwa dni później Holandia wygrała 3:0, piłkarz Odry spędził na boisku 40 minut. Na boisku razem z nim biegali Nicola Zalewski oraz Jakub Kamiński, dzisiejsi członkowie pierwszej reprezentacji.

 

Tkocz, środkowy obrońca, w tym sezonie wystąpił w dwóch ligowych spotkaniach opolan.

Autor: 1liga.org

Zobacz również



1 liga na Facebooku