Młodzi i ambitni w Chorzowie. Skwierczyński i Maj nowymi piłkarzami Ruchu

2023-01-14
W Chorzowie po rundzie jesiennej umiarkowany optymizm. Beniaminek Fortuna I Ligi w tabeli plasuje się na trzecim miejscu. Niebiescy jednak zdają sobie sprawę, że drużyna, która w pierwszej rundzie głównie pozytywnie zaskakiwała potrzebuje cały czas wzmocnień. Przy Cichej nowych twarzy szukają głównie wśród młodzieżowców, gdyż jesienią w tej grupie był właśnie największy deficyt.

W pierwszej rundzie podstawowym wyborem wśród młodzieżowców Ruchu Chorzów był 19-letni Tomasz Wójtowicz, który co prawda swoją grą zasługiwał na wyjściową jedenastkę, ale na wahadle nie miał naturalnego zmiennika. Gdy potrzebował zmiany, to automatycznie trzeba było dokonać roszady również w środku pola, tak by zrobić “miejsce” na boisku do innego zawodnika ze statusem młodzieżowca, najczęściej był to Jakub Witek. – Jesień pokazała, że wśród młodzieżowców mieliśmy zbyt słabą rywalizację. Byliśmy zadowoleni z postawy Wójtowicza czy też Witka, ale jednak patrząc trochę szerzej, to mieliśmy pod tym względem pewien problem. Na szczęście obyło się bez kontuzji, poza tym cały czas podkreślamy, że dążymy do zwiększenia rywalizacji na każdej pozycji – mówi trener Ruchu Chorzów, Jarosław Skrobacz. 

 

Pierwsze ruchy transferowe Niebieskich zatem nie mogą dziwić. Mowa o zawodnikach z 2003 roku: Kacprze Skwierczyńskim oraz Przemysławie Maju. Obaj nie znaleźli się w Chorzowie przypadkowo, byli obserwowani przez trenerów już od dłuższego czasu. – Duet ten mieliśmy wypatrzony już wcześniej. To nie wydarzyło się w ostatnich tygodniach. Jesień sprawiła, że byliśmy wręcz zobligowani do wzmocnień właśnie wśród młodych piłkarzy. Wiedzieliśmy również na jakie pozycje szukamy młodych chłopaków, poszukiwania więc rozpoczęły się zdecydowanie wcześniej. Transfery chcieliśmy rozpocząć od młodzieżowców – dodaje Skrobacz. 

 

Obaj zawodnicy pojawili się w Chorzowie jeszcze w grudniu, w okresie treningów przed samymi świętami. Wtedy też wystąpili w sparingu z GKS-em Tychy. W kolejnym test meczu z Legią Warszawa początkowo również mieli zagrać, ale w pierwszej grze wypadli tak dobrze, że trenerzy postanowili... nie ryzykować. Byli już przekonani, co do ich przydatności w kontekście gry w pierwszej lidze. – Szukaliśmy młodzieżowców, którzy mogą realnie wejść do składu od pierwszego spotkania. Chcieliśmy mieć ich od pierwszego treningu. I to nam się udało – mówi szkoleniowiec Niebieskich. 

 

Z pewnością bardziej znany z tego duetu jest Kacper Skwierczyński. 20-latek z Siedlec swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w miejscowej Pogoni. Miał też okazję zadebiutować w reprezentacji Polski w swojej kategorii wiekowej. Regularnie jeździł na kadrę Mazowsza, gdzie wypatrzyli go skauci Legii. Ze stołeczną ekipą zdobył mistrzostwo Polski CLJ U-17 w sezonie 2018/2019. Wówczas filarami Legii byli Ariel Mosór, Patryk Pierzak czy też Szymon Włodarczyk.

 

Od 2021 roku Skwierczyński gościł na treningach pierwszej drużyny. Premierowy występ w seniorskim zespole Legii miał miejsce jesienią 2021 roku, w Suwałkach. Legia w meczu Fortuna Pucharu Polski wygrała z ówczesnym drugoligowcem 3:1, a Skwierczyński pojawił się na boisku na początku drugiej połowy. Z pewnością jeszcze większym wydarzeniem był występ w domowym meczu w Lidze Europy ze Spartakiem Moskwa pod koniec 2021 roku. W tamtym sezonie w trzecioligowych rezerwach Legii Skwierczyński zdobył pięć bramek, zaliczył także osiem asyst, co było najlepszym wynikiem w stołecznej ekipie. 

 

 

 

Młody pomocnik w orbicie Ruchu Chorzów był już latem. Przed sezonem w jednym ze sparingów Legii II złamał jednak kość piszczelową i uszkodził więzadła w stawie skokowym. Do gry w rezerwach wrócił dopiero w połowie października, jesień zakończył z jedną bramką na koncie. W Chorzowie jednak o tym zawodniku pamiętano. – Przejście do Ruchu to dla mnie nowy rozdział, nowe otoczenie i nowe wyzwania. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne, cieszę się, że tu jestem i przede wszystkim nie mogę się doczekać pierwszego meczu – mówi nowy nabytek Niebieskich, który nominalnie jest lewoskrzydłowym, ale może grać także jako wahadłowy lub środkowy ofensywny pomocnik.

 

Chociaż Skwierczyński znajdował się cały czas w szerokiej kadrze pierwszej drużyny Legii, to w PKO BP Ekstraklasie nie zadebiutował. W stolicy całkowicie z tego zawodnika jednak nie rezygnują. 20-letni pomocnik podpisał z Ruchem kontrakt do 30 czerwca 2025 roku z opcją przedłużenia. Legia zachowała sobie jednak “furtkę” w przypadku dobrej gry Skwierczyńskiego - ma możliwość pierwokupu tego zawodnika. 

 

Pierwsze występy w ekstraklasie ma za sobą Przemysław Maj. Pochodzący z Rzeszowa rówieśnik Skwierczyńskiego debiutanckie minuty w PKO BP Ekstraklasie zaliczył już ponad dwa lata temu. Pierwszy występ w wyjściowym składzie Stali zaliczył w końcówce ubiegłego sezonu. Obecnie ma na koncie 10 meczów rozegranych w ekstraklasie, ale cały czas trudno go traktować jako podstawowego piłkarza ekipy z Podkarpacia. 19-latek trafił więc na listę transferową, z czego skorzystał beniaminek I ligi. Ruch wypożyczył skrajnego pomocnika do końca sezonu. Umowa zawiera opcję transferu definitywnego. – Przychodzę do Chorzowa, żeby grać i pomóc drużynie w realizacji celów. Trenowałem z Ruchem już w grudniu i jestem pod dużym wrażeniem zespołu – mówi pomocnik, który najlepiej czuje się na prawej pomocy, ale może także grać na lewej stronie i jako wahadłowy. – Widać, że zawodnicy Ruchu są bardzo ambitni, na boisku pomagają sobie nawzajem, jest dużo podpowiedzi, dobra komunikacja, do tego fajne podejście trenerów. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne – dodaje wychowanek Stali, który w tym klubie przeszedł wszystkie szczeble. 

 

Na tym chorzowianie być może jednak nie poprzestaną. Niebiescy szukają również młodego bramkarza. Jednym z tych, którym się przyglądają jest golkiper rywalizującej w Centralnej Lidze Juniorów Polonii Warszawa, Mikołaj Glacel. – Obserwujemy młodych chłopaków. Ale potem wszystko zależy od nich, wszystko jest w ich głowach i nogach. Wszystko od nich zależy, by wywarli pozytywną presję na zawodników będących już w kadrze. By sobie i nam pomogli – określa postawione zadania przed młodymi piłkarzami trener Ruchu Chorzów. 



Autor: Tadeusz Danisz / PZPN

Zobacz również



1 liga na Facebooku