Martyna Pajączek: Nice 1 Liga będzie produktem coraz bardziej rozpoznawalnym

2017-03-11
Najpierw nowy sponsor tytularny, a potem dwaj ważni gracze na polskim rynku, czyli Fortuna zakłady bukmacherskie i OSHEE, którzy zostali parterem marketingowym ligi. Zaplecze LOTTO Ekstraklasy staje się coraz mocniejszą marką, a jej znakiem rozpoznawczym jest logo z „jedynką” z przodu. O dalszych kierunkach rozwoju w specjalnej rozmowie z Łączy Nas Piłka opowiada prezes Nice I Ligi (a jednocześnie także Miedzi Legnica) Martyna Pajączek, która odważnie wprowadza w życie hasło: #PierwszaLigaStylŻycia.

Kobieta w strukturach Polskiego Związku Piłki Nożnej to nowość. Łagodzi pani obyczaje?

 

(śmiech). My kobiety mamy po prostu dużo cierpliwości... Z drugiej strony tak długo pracuję już z mężczyznami, że się przyzwyczaiłam. Ludzi dzieli się na mądrych i głupich, a nie na kobiety i mężczyzn.

Dzięki Pani 1 liga rośnie w siłę.

O rozwoju 1 ligi myśleliśmy od dobrych kilku lat. Zaczęło się od prezesury Michała Listkiewicza. Zanim uporządkowaliśmy całą strukturę, staraliśmy się zdefiniować 1 ligę, wskazać taki punkt zaczepienia, który wyróżni ją na tle konkurencji.

 

I jaki to był punkt?

 

Naszym atutem jest 1 z przodu. To znak rozpoznawczy Nice 1 ligi. Ekstraklasa często jest w dużych miastach, gdzie piłka konkuruje z innymi formami spędzania czasu wolnego, a my postawiliśmy na lokalność. Przykład: jak ja nie zorganizuję sobie Dnia Kobiet w Legnicy, to nie zrobi tego nikt. Tak samo z Mikołajkami. Mamy dużo zadań wynikających ze społecznej odpowiedzialności biznesu. Sprawią one, że 1 liga stanie się produktem coraz bardziej rozpoznawalnym.

 

Czyli budujecie markę Nice 1 Ligi?

 

Tak. Do tego potrzebna była odważna strategia marketingowa. Przygotowaliśmy ofertę, która miała przyciągnąć do nas sponsorów, zachęcić do inwestowania w kluby 1 ligi. Plan był taki: stajemy się jedną, wielką rodziną. Chcemy, aby rozpatrywano nas w kategorii produktu globalnego, składającego się z 18 części, czyli klubów. I to jest nasza wartość. Sponsorów dobieraliśmy według pewnego klucza. Wyszło sympatyczniej niż miało wyjść (śmiech). Z hasłem #PierwszaLigaStylŻycia staliśmy się Nice 1 Ligą. No i sprzyja nam Fortuna. Do tego OSHEE, które działa już w sporcie. Stworzyliśmy mocny pakiet startowy. Zależało nam na pozyskaniu sponsorów, którzy aktywnie włączą się w życie ligi.

 

To znaczy?

 

Nice ma różne pomysły na podniesienie atrakcyjności ligi. To samo OSHEE. Produkty tej firmy pojawią się wkrótce na wszystkich stadionach w Nice 1 Lidze. Jeszcze wcześniej wpadliśmy na pomysł band ledowych pokazywanych w trakcie transmisji telewizyjnych. Dało to fajny efekt wizerunkowy. Docelowo dążymy do tego, aby na mecze 1 ligi chodziło jak najwięcej rodzin.

 

Otworzyliście się też na social media.

Brakowało w sieci miejsca, w którym zebrane byłyby wszystkie informacje na temat 1 ligi, stąd nowa strona 1liga.org. Nie chcemy zastąpić mediów, to po prostu taki spis treści o Nice 1 Lidze. Są tam odnośniki kierujące choćby na strony klubowe, czy naszych partnerów. Powstała nawet Fantasy 1 liga. Dużą rolę w promocji Nice 1 ligi odgrywa portal „Łączy Nas Piłka”. Jest tam dużo treści związanych z rozgrywkami na zapleczu LOTTO Ekstraklasy. Budowaliśmy od zera, a stworzyliśmy ciekawy produkt. Teraz kolejny krok, czyli szkolenie młodzieży.

 

PRO Junior System już zbiera swoje owoce w Nice 1 Lidze.

 

Muszę przyznać, że byłam w szoku, gdy widziałam listę powołanych piłkarzy do reprezentacji Polski U-20. Powołanie dostało aż dziewięciu chłopaków z Nice 1 Ligi! Jak widać ta liga jest miejscem, gdzie młody piłkarz może się wypromować i grać regularnie. I o to właśnie nam chodzi. W ślad za tym idzie rozwój klubowych akademii. Coraz więcej klubów Nice 1 Ligi posiada akademię, choć często ten fakt pomija się, bo jesteśmy jeszcze w cieniu Ekstraklasy. Mamy misję społeczną – chcemy młodym chłopakom zapewnić edukację poprzez sport.

 

W planach macie także inne projekty?

 

Do życia powołaliśmy lokalne kluby biznesu. Na czym to polega? Kluby mają być wspierane nie tylko przez miasta, ale także przez lokalnych przedsiębiorców. Bo jaki jest interes dla kogoś z Legnicy wspierać drużynę z Katowic? Naturalne jest, że lokalny biznes powinien promować się poprzez wsparcie lokalnego klubu. Idąc dalej, w każdym mieście są firmy, które chętnie pomogłyby klubowi ze swojego regionu. Musimy ich tylko przekonać, że warto to robić. Spotykamy się, dyskutujemy, rozwijamy. Docelowy plan zakłada lokalny klub biznesu przy każdym klubie. Raz – budżet klubów 1-ligowych zwiększy się. Dwa – lokalni przedsiębiorcy będą czuli więź z klubem. To będzie ich projekt. Sukcesy już są.

 

A teraz nastąpiła kumulacja.

 

Bo nadszedł ten moment, kiedy wszyscy o nas mówią. To była ciężka praca wszystkich klubów 1 ligi. No i z pomocą przyszedł też Polski Związek Piłki Nożnej.

 

Który wspomógł ligę finansowo.

 

Cieszę, że PZPN dzieli nasz entuzjazm. Bez konkretnego planu nie byłoby tego wszystkiego. Musimy sobie nawzajem pomagać. Pewnie inaczej skończyłoby się tylko na pięknej idei. Odbilibyśmy się od ściany, gdyby nie pomocna ręka PZPN. W końcu pewnych rzeczy nie jesteśmy jeszcze w stanie sami przeskoczyć. W PZPN-ie pracuje wielu życzliwych nam ludzi. Dzięki temu korzystamy z know-how federacji. Można powiedzieć, że Zbigniew Boniek i Maciej Sawicki dali nam szansę i pomogli w realizacji marzeń.

 

1 liga zyskała też na umowie z Polsatem?

 

To był ogromny skok w rozwoju 1 ligi! Umowa z Polsatem gwarantuje nam jakość na najwyższym poziomie. Polsat dobrze dba o ligę. Niedawno ruszyli z magazynem skrótów i bramek z kolejki. Do studia zapraszają znanych ludzi. Gospodarzem programu jest uznany dziennikarz Marcin Feddek. Bez PZPN-u i Polsatu niewiele byśmy zdziałali, ale pracując razem możemy zrobić wiele.

 

 

 

 

 

Autor: Piotr Wiśniewski, Fot. Łączy nas piłka

Zobacz również



1 liga na Facebooku