Liga dużych możliwości awansu... indywidualnego

2022-06-16
Nie trzeba grać w drużynie, która wywalczyła promocję do najwyższej klasy rozgrywkowej, by tam się znaleźć. Ostatnie transfery na linii Fortuna 1. Liga – PKO BP Ekstraklasa pokazują, że wystarczy być wyróżniającą się postacią na drugim poziomie, żeby zapracować na indywidualne wyróżnienie i wspiąć się pięterko wyżej.

Przykładem takiego awansu indywidualnego jest Patryk Makuch, który nie dość, że awansował z Miedzią Legnica to sam zmienił barwy i został zawodnikiem Cracovii. Na ekstraklasowych boiskach Makuch spotka zawodników, z którymi niedawno rywalizował w Fortuna 1. Lidze. To Dominik Piła (odszedł z Chrobrego Głogów do Lechii Gdańsk), Adam Deja (Arka Gdynia – Korona Kielce), Maciej Wolski (ŁKS – Stal Mielec), Michał Rzuchowski (Chrobry Głogów – Śląsk Wrocław), Mikołaj Lebedyński (Chrobry Głogów – Stal Mielec), Szymon Kobusiński (Puszcza Niepołomice – Zagłębie Lubin). Z tego grona każdy z wymienionych odcisnął w jakimś stopniu piętno na poprzedniej ekipie. 

 

Repertuar zagrań

 

Makuch przychodzi do ekstraklasy jako trzeci najskuteczniejszy (razem z Hubertem Adamczykiem) piłkarz F1L. W zakończonym sezonie strzelił 14 goli. Dołożył do tego kilka asyst. – Jestem takim typem napastnika, który szuka gry. To ważne, że potrafię dobrym podaniem obsłużyć kolegę z drużyny. Dwucyfrowa liczba bramek musi cieszyć – przekonywał napastnik w rozmowie z Łączy Nas Piłka. Teraz o liczby powalczy w ekstraklasie, tyle że w Krakowie, a nie w Legnicy, gdzie w sezonie 2018/19 zaliczył trzy występy na najwyższym poziomie. – To spore wzmocnienie drużyny. Mamy nadzieję, że wkomponuje się w nasz zespół i pokaże skuteczność znaną z pierwszej ligi – mówi trener Cracovii Jacek Zieliński. 

 

Sporo po nowym zawodniku, który ma za sobą bardzo dobry sezon w Fortuna 1 Lidze, obiecują sobie także w Gdańsku. Dominik Piła był jednym z kluczowych ogniw w ofensywie Chrobrego. Młodzieżowy reprezentant Polski w całym sezonie, licząc rundę zasadniczą oraz play-offy, strzelił pięć goli oraz zanotował dziewięć asyst. W Chrobrym występował jako lewoskrzydłowy, co definiuje jakim jest typem piłkarza. – Ma bardzo duży potencjał, dobrą dynamikę i spory repertuar rozwiązań w grze jeden na jednego. Zdaję sobie sprawę, że było bardzo duże zainteresowanie tym piłkarzem ze strony wielu klubów Ekstraklasy. Skoro Dominik ostatecznie zdecydował się na Lechię, to znaczy, że nasz plan i pomysł na jego dalszy rozwój jest odpowiedni – zaznaczył trener biało-zielonych Tomasz Kaczmarek.

 

Razem, ale w innym klubie

 

Piła jest typem gracza, który nie od razu wskakuje na głęboką wodę, tylko rozwija się harmonijnie. Tak jak w Chrobrym, w którym od sezonu 2019/20 coraz więcej znaczył w zespole, aż stał się niezbędnym w ataku głogowian. – Dominika pamiętam jako chłopaka spokojnego, słuchającego uwag, bardzo ambitnego i dążącego do celu, ale nie po trupach. Mimo młodego wieku podchodził racjonalnie do życia. Dużo pracował, spokojnie traktował każdą decyzję trenera. Nigdy nie był w grupie trzymającej władzę w zespole. Mi podoba się to, że cały czas pozostaje sobą. Zawsze można było na niego liczyć. Z zadań, które dostawał, wywiązywał się wzorowo. Na plus działało to, że wychodził poza ramy taktyki, generalnie nigdy swoją grą nie zrobił krzywdy drużynie – opisywał na łamach 1liga.org były trener Piły z czasów gry tego w Polonii Stal Świdnica Przemysław Malczyk.

 

Bardzo dobra postawa w Głogowie wypromowała wyżej Michała Rzuchowskiego. Czołowy gracz Fortuna 1. Ligi w rundzie wiosennej, autor kilku efektownych goli z rzutów wolnych, który w klasyfikacji kanadyjskiej uzbierał 14 punktów, związał się umową ze Śląskiem Wrocław, gdzie trafił pod skrzydła Ivana Djurdjevicia. Z tym trenerem pracował w Chrobrym. Rzuchowski ma już za sobą sezon w ekstraklasie (w barwach Podbeskidzia Bielsko-Biała). Nie musiał przenosić się daleko – został na Dolnym Śląsku, co go czeka w stolicy województwa? 

 

Jak Gdyni, tak i w Kielcach?

 

– Dołącza do nas zawodnik, jaki z pewnością jest potrzebny naszej drużynie – środkowy pomocnik, potrafiący łączyć grę w defensywie z atakiem. W poprzednim sezonie notował bardzo dobre liczby. Michał słynie również z tego, że walczy o każdą piłkę i zawsze zostawia serce na murawie. Dzięki wspólnej pracy w Chrobrym dobrze zna się z trenerem Djurdjeviciem, a to na pewno umożliwi mu jeszcze płynniejsze wejście do zespołu. Z dużymi nadziejami czekamy na jego pierwsze występy w naszej drużynie – zapewnia dyrektor sportowy Śląska Dariusz Sztylka.

 

Powrót na salony zaliczy ponadto Adam Deja. Jeden z kluczowych graczy Arki Gdynia w ostatnich sezonach związał się umową z Koroną Kielce. W Fortuna 1. Lidze dał się poznać jako specjalista od efektownych uderzeń z dystansu. Ktoś taki Koronie bardzo się przyda. Jednak nie tylko tym atutem przekonał do siebie dział sportowy beniaminka PKO Ekstraklasy. – Chcę pokazać się z jak najlepszej strony w Ekstraklasie i w każdym meczu dawać z siebie wszystko, by pomóc Koronie uzyskać jak najwyższe miejsce w tabeli – krótko skomentował Deja, który w ekstraklasie rozegrał 135 meczów. W Arce 111, zdobył dla niej 13 bramek oraz asystował przy dwunastu trafieniach kolegów.

 

Zasłużył na ekstraklasę

 

Takich liczb nie miał w Łódzkim Klubie Sportowym Maciej Wolski, ale nie tym sugerowali się przedstawiciele Stali Mielec w kontekście transferu 25-latka. Stal już wcześniej próbowała ściągnąć  piłkarza do siebie, tym razem się udało. W ŁKS-ie Wolski występował na kilku pozycjach. Wszechstronność, ciąg do przodu to niewątpliwe zalety gracza.

 

Awans indywidualny zanotował również Szymon Kobusiński. Niedawno pisaliśmy o osiągnięciu 24-letniego napastnika, którym zapisał się na kartach historii Puszczy. Kolejne rozdziały pisać będzie w Zagłębiu Lubin. Przychodzi tam po półtorarocznym pobycie w Niepołomicach. W tym czasie zaliczył 48 gier, 15 goli i 2 asysty. W Zagłębiu mają nadzieję, że w Lubinie podtrzyma on formę strzelecką. – Cieszymy się, że przychodzi do nas zawodnik, który jest na fali wznoszącej i udowodnił na boiskach pierwszoligowych swoją skuteczność. Swoją formą zasłużył na awans do PKO BP Ekstraklasy – podkreślił dyrektor pionu sportowego lubińskiego klubu Piotr Burlikowski. 



Autor: Piotr Wiśniewski / PZPN, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku