Jesień w F1L: Środek tabeli w pigułce [Część II]

2020-12-16
Od GKS-u Tychy do Stomilu Olsztyn. Przed nami druga część podsumowania rundy jesiennej w Fortuna 1 Lidze. Jako kolejne, ocenione zostały zespoły z miejsc 7-12.

Peleton grupy pościgowej za strefą barażową otwiera GKS Tychy, który swoją pozycję zawdzięcza dobrej formie na własnym stadionie oraz skutecznej grze w defensywie. Każda z tych drużyn miała swoje lepsze i gorsze momenty, to jednak ekipa Artura Derbina zachowała największe szanse na dostanie się do pierwszej szóstki, w końcu ma tyle samo punktów, co 6. Miedź Legnica. Z różnymi problemami mierzyły się w rundzie jesiennej Korona Kielce oraz Stomil Olsztyn i to one ostatecznie zamknęły strefę zespołów środka tabeli.

 

7. GKS Tychy - 27 punktów 

 

Aspiracje GKS-u od lat sięgają walki o coś więcej niż tylko spokojna gra. W realizacji ambitniejszych celów nie pomagały drużynie z Tychów wahania formy. Bo albo tyszanie bardzo dobrze prezentowali się jesienią, albo osiągali dobre wyniki wiosną, brakowało równej gry w obu częściach rozgrywek. Rok temu po rundzie jesiennej GKS był ósmy, tyle że wtedy rozegrano w rundzie jesiennej 20 kolejek. W nich Ślązacy zainkasowali 30 punktów. To aż o 12 punktów mniej niż obecnie, choć rozegrali trzy mecze mniej! Poprawa znacząca i to bardzo, na co wpływ miały:

- odpowiednio rozłożone akcenty w drużynie, którą od początku rozgrywek prowadzi Artur Derbin

- wysoka dyspozycja bramkarza Konrada Jałochy (59 obronionych strzałów - skuteczność interwencji na poziomie 81 procent - trzeci wynik w lidze)

- ofensywa zależna od kilku zawodników (Lewicki, Biel, Grzeszczyk, Steblecki)

- GKS potrafił w atut przekuć grę na własnym stadionie. Z 10 pojedynków wygrał u siebie sześć.

 

8. Odra Opole - 25 punktów

 

Udany finisz w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu, co sprawiło, że Odra wydostała się ze strefy spadkowej, natchnął ten zespół na tyle, że zaliczył on świetny start w trwających rozgrywkach. Na dzień dobry było co prawda 0:4 z ŁKS-em Łódź, ale potem opolanie tylko wygrywali. Odnieśli pięć zwycięstw z rzędu, mocno namieszali w czołówce, wskoczyli na 4. miejsce. Pozycję w górnej strefie długo utrzymywali, mimo że potem tak efektownych serii już nie mieli. Świetne wejście do Odry zaliczył Dawid Kort, którego trzy bramki w trzech pierwszych meczach w barwach nowej drużyny zapewniły opolanom wygrane (z Zagłębiem Sosnowiec, Stomilem Olsztyn, Sandecją Nowy Sącz). W zajęciu wysokiego miejsca nie przeszkodził Odrze fakt, że jesienią oddawali średnio najmniej strzałów (na mecz), jak i celnych, na bramkę rywali z całej stawki (odpowiednio 8,9 oraz 3,3). W liczbie stwarzanych okazji też byli nisko (16. miejsce: 3,5).

 

9. Puszcza Niepołomice - 23 punkty

 

W porównaniu z końcówką rundy jesiennej sezonu 2019/20, piłkarze z Niepołomic poprawili się o cztery miejsca. Punktów zdobyli tyle samo (przy czym po raz kolejny zaznaczamy: jesień ostatniego sezonu liczyła 20 kolejek). No i w przeciwieństwie do tamtych rozgrywek, Puszcza dużo lepiej spisuje się i punktuje w roli gospodarza. Wtedy jesień kończyła z jedną wygraną u siebie, teraz z pięcioma kompletami punktów. Proporcje gry u siebie i na wyjeździe odwróciły się na tyle, że "z delegacji" niepołomiczanie przywożą mało zwycięstw (jedno). Puszcza mało goli strzela, mało też traci, to najbardziej konsekwentny zespół w lidze (6 zwycięstw, przy 5 remisach i 6 porażkach). Trener Tomasz Tułacz nie ma zdecydowanych liderów, jeśli chodzi o grę z przodu. A to gola strzeli Radionow, a to hat-trickiem popisze się Żytek, a to znowu na listę strzelców wpiszą się Spławski, czy Tomalski. Sporo w ofensywie dał Jakub Serafin, który zaliczył cztery asysty.

 

10. Chrobry Głogów - 22 punkty

 

O mały włos, a głogowianie w ostatnim sezonie, którego początek był dla nich fatalny (pięć porażek na starcie), załapaliby się na baraże o ekstraklasę. Końcówka poprzedniej ligowej batalii pokazała jaki potencjał drzemie w tym zespole. Pokazało to także kilka meczów tego sezonu. Chrobry potrafił pokonać 3:0 Widzew Łódź, zabrać punkty Arce w Gdyni. Z drugiej strony, zespół Ivana Djurdjevicia wcale tak często nie wygrywał (sześć kompletów punktów). U siebie prezentował nierówna formę (4-2-4), na wyjeździe również (2-2-3). Pierwszoplanową postacią Chrobrego był Maksymilian Banaszewski. Jest nie tylko najjaśniejszym punktem drużyny, ile czołowym pomocnikiem Fortuna 1 Ligi. Banaszewski to czwarty piłkarz ligi pod względem liczby pojedynków (339 - 44 procent skutecznych), pierwszy w zestawieniu pojedynków na ziemi i drugi, jeśli chodzi o dryblingi (112, z czego 56 skutecznych, co daje 50 procent udanych prób). - Chrobry stał się solidnym pierwszoligowcem - mówi były trener głogowian, ostatnio pracujący w Arce Gdynia Ireneusz Mamrot. - Wiem jakie były tam kiedyś kontrakty, a co jest teraz. Ustabilizowali budżet na dobrym, pierwszoligowym poziomie. Stać ich na coś więcej niż utrzymanie. Patrząc na ich skład, zbudowali naprawdę silny zespół. Trzeba im oddać to, że stać Chrobrego na baraże - dodaje Mamrot.

  

11. Korona Kielce - 21 punktów

 

 

Spadek z ekstraklasy mocno odbił się na personaliach w Koronie. Trener Maciej Bartoszek zmuszony był do dokonania rewolucji kadrowej. Przez to mało kto w Kielcach mówił głośno o próbie awansu. - Charakter, charakterem, moje drużyny zawsze cechują się grą w piłkę. To nie tylko walka, ale widowiskowa gra, walka do ostatnich minut. Chciałbym, aby Korona odzyskała swoją tożsamość. Żeby była to drużyna, o której mówi się waleczne serca. I byśmy dołożyli do tego dużą jakość piłkarską - powiedział nam Bartoszek. Czy mu się udało połączyć te wszystkie rzeczy? Szkoleniowiec sam lepiej to oceni, niemniej Korona potrafiła zaskoczyć zarówno in plus, jak i in minus. Od 6. kolejki kielczanie grali według schematu: P - Z, czyli porażka i następujące po niej zwycięstwo i tak kilka razy. Wygrali nawet dwa kolejne spotkania, jednak jesień zakończyli dwoma porażkami. Korona ma za to czołowego asystenta ligi w osobie Jacka Podgórskiego (pięć kluczowych podań). W klasyfikacji kanadyjskiej z sześcioma punktami zmieścił się on w TOP 20. - Gramy w kratkę. Są mecze, że sami siebie nie poznajemy. Musimy jak najszybciej znaleźć odpowiedni rytm i przestać przegrywać u siebie - tłumaczył Łączy Nas Piłka Podgórski.

 

12. Stomil Olsztyn - 20 punktów

 

Przykład Stomilu pokazuje, że można w tłumie wielu wyróżnić się stylem gry, który przynosi przyzwoite wyniki. Adam Majewski od początku swojej kadencji w "Dumie Warmii" stosuje wariant z trzema środkowymi obrońcami oraz dwoma wahadłowymi. Jest to duże ryzyko, z drugiej strony - o czym wspomniał szkoleniowiec w jednym z wywiadów - takie ustawienie rozwija zawodników, wydobywa z nich to, co najlepsze. Co za tym idzie: w innej taktyce Stomil tak by nie punktował, a przecież dla walczącej o utrzymanie drużyny to cel nadrzędny. Co ciekawe, taki sposób grania przyniósł olsztynianom więcej punktów na wyjeździe (11 przy 9 u siebie). W oczy na pewno rzuca się niska skuteczność drużyny (średnio jedna bramka na spotkanie), lecz w tej taktyce zadania ofensywne spoczywają niekoniecznie na napastniku. Najbardziej aktywnym zawodnikiem w ofensywie był Wojciech Łuczak. 31-latek oddał 29 strzałów na bramkę rywala (11 celnych) - 17. wynik w lidze. Zaś obrońca Serafin Szota jest jednym z najcelniej i najwięcej podających piłkarzy Fortuna 1 Ligi (986 podań, 809 celnych, skuteczność: 82 procent). W dodatku wyróżnia się Igor Spychała, który zaliczył 14 kluczowych podań (dziesiąty wynik) i 98 podań w pole karne (czternasty wynik). Janusz Bucholc z kolei znalazł się w TOP 20 najczęściej dośrodkowujących piłkarzy.

Autor: 1liga.org

Zobacz również



1 liga na Facebooku