Jak Fortuna 1 Liga, to bramkarz z Polski

2021-02-05
W rundzie jesiennej Fortuna 1 Ligi zagrało 28 bramkarzy. I tylko jeden z nich nie jest Polakiem - to Vjaceslavs Kudrjavcevs ze Stomilu Olsztyn. Spory procent stanowili młodzi golkiperzy.

O ile w ekstraklasie obcokrajowcy zabierają miejsce między słupkami Polakom, o tyle w 1 lidze zawodnicy znad Wisły pełnią rolę pierwszych, drugich, a nawet i trzecich bramkarzy. To odpowiedzialna pozycja, dlatego trenerzy lubią stawiać na doświadczenie, czego efektem jest gra Arkadiusza Malarza (40 lat) w Łódzkim Klubie Sportowym, Mariusza Pawełka (39 lat) w GKS-ie Jastrzębie, Macieja Gostomskiego (32 lata) w Górniku Łęczna, Dawida Pietrzkiewicza (32 lata) w Sandecji Nowy Sącz, Marka Kozioła (32 lata) w Koronie Kielce, czy Piotra Skiby (38 lat) w Stomilu Olsztyn, który jednak jesienią przegrał rywalizację z młodszym o 16 lat Vjaceslavsem Kudrjavcevsem z Łotwy.

 

Zmiennikami wymienionych golkiperów są młodzi zawodnicy. W ŁKS-ie dwukrotnie w rundzie jesiennej zagrał 19-letni Dawid Arndt. W Łęcznej na starszego kolegę naciskają 22-letni Adrian Kostrzewski i 21-letni Patryk Rojek. W Koronie cierpliwie na swoją szansę w Fortuna 1 Lidze czeka 20-letni Jakub Osobiński (grał w Fortuna Pucharze Polski, ma na koncie występy w ekstraklasie). Tylko w śląskim zespole zmiennikiem doświadczonego jest nie młody, a piłkarz w średnim wieku, bo 27-letni, Grzegorz Drazik. Za to zimą z pierwszym zespołem trenował i wyjechał na zgrupowanie do Siedlec nastoletni (17 lat) Mikołaj Reclef.

 

I tutaj dochodzimy do kwestii młodzieżowca w bramce. Są trenerzy w Fortuna 1 Lidze, który nie mają oporów przed powierzeniem roli "jedynki" zawodnikowi młodemu, a nawet bardzo młodemu. Idealnym przykładem jest Tomasz Tułacz z Puszczy Niepołomice. Jesienią dostępu do niepołomickiej bramki strzegł wypożyczony z Legii Warszawa Gabriel Kobylak, rocznik 2002. Ponadto w kilku meczach bronił Mateusz Górski, rocznik 2000. Trzecim w kolejności jest Krzysztof Wróblewski, rocznik 2002.

 

Puszcza to akurat ciekawy przypadek. Od lat w tym klubie promuje się i daje się szansę młodym bramkarzom. Tutaj ogrywał się Miłosz Mleczko, doświadczenie przed rywalizacją w ekstraklasie nabierał Karol Niemczycki. Teraz w ich ślady idą Kobylak oraz Górski. Na tym podobieństwa się nie kończą: wymieniony kwartet bowiem to młodzieżowi reprezentanci Polski. Zatem, kiedy trzeba było powołać golkipera do kadry U-20, U-21, U-19, selekcjoner spoglądał w kierunku Niepołomic, bo wiedział, że tam minuty łapią i cenną lekcję zbierają ci, których warto sprawdzić w reprezentacji.

 

- Przenosiny do Puszczy uważam za swój chrzest bojowy. Przede mną nowe możliwości, przede wszystkim szansa pokazania się szerszemu gronu publiczności w Polsce. Mogę tu zebrać doświadczenie, które powinno tylko procentować - mówił Niemczycki, który w Puszczy grał w sezonie 2019/20. Pod jego słowami mógłby bez wątpienia podpisać się jego poprzednik Mleczko oraz jego następcy w Niepołomicach - Kobylak i Górski. Chrzest, doświadczenie, otwarte drzwi do rywalizacji na najwyższym poziomie... Wcześniej w ten sam sposób zaistniał jeszcze Marcin Staniszewski.

 

Puszcza nie stanowi odosobnionego przypadku, jeśli chodzi o grę młodzieżowca między słupkami. W Miedzi przez 10 kolejek bronił 24-letni Mateusz Hewelt, potem wygryzł go 19-letni Jędrzej Grobelny. Heweltowi i Grobelnemu przybył nowy konkurent - ściągnięty z GKS-u Bełchatów Paweł Lenarcik. Lenarcik reprezentuje średnie pokolenie golkiperów Fortuna 1 Liga, o tym jednak w dalszej części tekstu.

 

Kontynuując wątek bramkarzy z rocznika 2000 i młodszych, to dodajmy, że młodzieżowców oglądaliśmy jesienią w bramce Radomiaka Radom (Mateusz Kochalski), Chrobrego Głogów (Kacper Bieszczad), w samej zaś końcówce w Sandecji Nowy Sącz (Szymon Tokarz). Kochalski bardzo dobrą formą w pierwszej części rozgrywek zapracował na bycie czołowym piłkarzem na swojej pozycji w lidze. Bieszczad - a jakże by inaczej: młodzieżowy reprezentant Polski w kategorii U-19 - spędził na boisku 1506 minut. Popisał się aż trzynastoma superobronami. Wpuścił co prawda 24 gole - najwięcej z młodych - ale też najwięcej grał.

 

Między młodymi, a doświadczonymi jest jeszcze w Fortuna 1 Lidze grupa bramkarzy w średnim dla golkipera wieku. Zalicza się do niej sporo ligowców. Pierwszym bramkarzem Arki był Daniel Kajzer (28 lat), który miał zmiennika w osobie Kacpra Krzepisza (21 lat). Numerem jeden Bruk-Bet Termaliki Nieciecza był Tomasz Loska (25), GKS-u Tychy Konrad Jałocha (29), w Odrze najpierw Kacper Rosa (26), później Mateusz Kuchta (24), którzy do rywalizacji mają 17-letniego Błażeja Sapielaka, w GKS-ie Bełchatów Paweł Lenarcik (rocznik 1995; po jego odejściu o bluzę z numerem jeden wiosną powalczą 17-letni Kewin Komar, 23-letni Daniel Niźnik oraz 22-letni Leonid Otczenaszenko). W Zagłębiu Sosnowiec trwała walka Krystiana Stępniowskiego (28 lat) z Kacprem Chorążką (niebawem 21 lat). O odpowiednie proporcje doświadczenia i młodości zadba trio golkiperów sosnowiczan Stępniowski, Matko Perdijić (rocznik 1982) i Szymon Frankowski (rocznik 2001).

  

W Widzewie także o pozycję numer jeden w bramce walczyli bardziej doświadczony Wojciech Pawłowski (28 lat), którego "zluzował" później Miłosz Mleczko. - Ta pozycja nie należy do najłatwiejszych, mimo to nie miałem oporów przed staniem między słupkami. Niegdyś w Stadionie Śląskim łączyłem nawet grę w bramce w starszym roczniku z grą w polu w mojej kategorii wiekowej - opowiadał Mleczko. Jemu podobni, czyli młodzi bramkarze też albo mieli w dzieciństwie styczność z polem, albo byli na tyle pewni siebie, że wybrali rękawice, albo weszli do bramki przez przypadek.

 

W ten schemat wpisuje się Marcel Zapytowski. Broniący jesienią w Apklan Resovii 20-letni zawodnik wiosną będzie grał w Koronie Kielce. - Pozycja bramkarza decyduje o losach meczu. Bramkarz to indywidualna dyscyplina, co mi odpowiada. W życiu także jestem indywidualistą, dlatego zostałem bramkarzem - opowiadał Zapytowski. Wobec odejścia Zapytowskiego, w to wolne miejsce wskoczy ktoś z grupy: Wojciech Daniel (rocznik 1987), Karol Dybowski (1997), Paweł Łakota (2001) i Bartosz Siryk (2002).

 

- Najważniejsze, żeby w drużynie były odpowiednio rozłożone proporcje między starszymi, a młodymi zawodnikami. Nie może to być zachwiane. Starsi daja doświadczenie, młodzi energię, inne spojrzenie - mawiają trenerzy. Patrząc przez pryzmat bramkarzy grających w Fortuna 1 Lidze widać to doskonale. Nie da się zatem stworzyć idealnego profilu golkipera 1 ligi. Na pewno jest to Polak - taki na początku piłkarskiej drogi, lub ograny już gdzieś, tudzież zaprawiony w bojach, świecący przykładem i będący wsparciem dla... naciskającej młodzieży. Bo koniec końców to młody wcześniej czy później założy rękawice.

Autor: 1liga.org

Zobacz również



1 liga na Facebooku