Fortuna 1 Liga Raport: Najlepsi młodzieżowcy rozgrywek

2020-08-04
Ile prawdy jest w powiedzeniu "w młodości siła" i jakie ma to przełożenie na pierwszoligowy grunt? Ostatni i poprzednie sezony pokazały, że w Fortuna 1 Lidze można znaleźć piłkarzy poniżej 21. roku życia lub w tym wieku, którzy stanowią realną wartość swoich drużyn. Niekiedy są to kluczowe postaci w zespole. Prezentujemy najlepszą, naszym zdaniem, jedenastkę złożoną z zawodników młodego pokolenia.

Bramkarz: Karol Niemczycki (Puszcza Niepołomice)

 

Zdecydowana większość trenerów stawiała między słupkami na doświadczonych i zaprawionych w boju ligowców, ale byli też tacy, którzy bardzo cenili sobie w bramce umiejętności młodych zawodników. Pewną tradycją już stało się, że w Puszczy Niepołomice broni młodzian. W sezonie 2019/20 pierwszym golkiperem niepołomiczan był młodzieżowy reprezentant Polski Karol Niemczycki. Zmiennikiem 21-latka był 20-letni Mateusz Górski. Niemczycki rozegrał 29 meczów, wpuścił 32 bramki, w dziesięciu spotkaniach zachował czyste konto. Egzamin z piłki seniorskiej w polskim wydaniu zdał w stopniu dobrym. - Przenosiny do Puszczy uważam za swój chrzest bojowy. Przede mną nowe możliwości, przede wszystkim szansa pokazania się szerszemu gronu publiczności w Polsce. Mogę tu zebrać doświadczenie, które powinno tylko procentować - mówił Niemczycki.

 

Prawy obrońca: Dominik Połap (GKS Tychy)

 

Sezon zaczynał jako prawy pomocnik, a kończył w roli prawego obrońcy. Zmiana pozycji sprawiła, że stał się etatowym graczem podstawowego składu. Strzelił dwa gole i zaliczył jedną asystę, grając z boku pomocy. Kolejne dwie asysty dorzucił, kiedy operował z prawej strony formacji obronnej, mimo że jego rolą nie było nabijanie statystyk, a asekuracja Sebastiana Stebleckiego.

 

Środkowy obrońca: Aleks Ławniczak (Warta Poznań)

 

Do wyjściowej jedenastki wdarł się w 9. kolejce i - z małymi wyjątkami - pozostał w niej do końca rozgrywek. Wystąpił także w dwóch spotkaniach barażowych. To jedno z pozytywnych zaskoczeń pozytywnego sezonu "Zielonych". W październiku obrońca Warty został zaproszony na zgrupowanie reprezentacji Polski U-20 Jacka Magiery.

 

Lewy obrońca: Marcin Grabowski (Bruk-Bet Termalica Nieciecza)

 

Zawodnikiem Termaliki został zimą, wcześniej występując w Wiśle Kraków, i mimo że rozegrał niepełny sezon w Niecieczy to przez ten czas czas stanowił ważny punkt "Słoników". W wiosenno-letniej fazie rozgrywek opuścił tylko jeden pojedynek, a tak grał w każdym spotkaniu od 1. do 90. minuty. Asystował przy dwóch golach kolegów, co obrazuje styl gry Grabowskiego: często podłączał się do ofensywnych akcji drużyny, nie skupiał się tylko i wyłącznie na zadaniach obronnych.

 

Prawy pomocnik: Kacper Tabiś (Odra Opole)

 

Swoją postawą i równą formą prezentowaną przez cały sezon na miejsce w jedenastce zasłużył bez wątpienia Szymon Stasik ze Stali Mielec (28 występów), jednak chcieliśmy wyróżnić piłkarza z zespołu, który "oszukał przeznaczanie". Odra była w bardzo trudnej sytuacji, jednak wiosną i latem spisywała się bardzo dobrze. Rundę jesienną 20-latek spędził w GKS-ie Katowice. Po przenosinach do Odry z miejsca zyskał zaufanie trenera Dietmara Brehmera. Szybko stał się wartością dodaną zespołu. W domowym spotkaniu z Wartą Poznań miał asystę, po faulu na nim sędzia podyktował też rzutu karny, zamieniony na gola przez Krzysztofa Janusa. Atutem Tabisia jest wszechstronność. Może występować zarówno na prawej pomocy, w linii środkowej, jak i grać w roli prawego obrońcy.

 

Środkowy pomocnik: Dominik Frelek (Olimpia Grudziądz)

 

Kto jak kto, ale ten 18-latek był akurat jedną z jaśniejszych postaci Olimpii w złym dla drużyny sezonie. Nastoletni gracz wystąpił w 28 meczach, w 23 jako zawodnik podstawowego składu. Do Jagiellonii, której jest piłkarzem, wróci naładowany pozytywną energią, pewniejszy siebie i z argumentami, aby dać mu szansę w ekstraklasie. Bo takowej od "Jagi" nie dostał. Zakończony sezon był jego debiutanckim w rywalizacji z seniorami. - Zderzenie było odczuwalne, aczkolwiek byłem na to przygotowany i dałem sobie radę. Jestem dobrze przygotowany motorycznie, co jest pomocne ze względu na fakt, że w 1 lidze gra wielu piłkarskich cwaniaków. Ja tego cwaniactwa muszę się jeszcze nauczyć. Cały czas się tego uczę, tak jak szybkiego grania - przekonywał. I pokazał, że nauka nie poszła na marne.

 

Środkowy pomocnik: Radosław Kanach (Sandecja Nowy Sącz)

 

Rozegrał swój drugi (pierwszy pełny) sezon w Fortuna 1 Lidze, no i widać jak bardzo okrzepł piłkarsko w drużynie złożonej z wielu doświadczonych piłkarzy. Miał pewne miejsce w Sandecji. Młodzieżowy reprezentant Polski zaliczył dwa trafienia. Pod okiem Tomasza Kafarskiego mocno się rozwinął. - Jego dużym atutem jest mobilność. Ma bardzo dobry przegląd pola, przez co nie boi się podejmować na boisku odważnych decyzji. Dobrym, skutecznym podaniem otwiera kolegom drogę do bramki. Drzemie w nim duży potencjał, co nie zmienia faktu, że przed nim jeszcze długa droga. Ważne, że jest skoncentrowany na celu. Podejście też gwarantuje mu, że dojdzie tam, gdzie celuje. Na pewno decyzja o wypożyczeniu okazała się słuszna - oceniał Kanacha były już trener Sadencji, Kafarski.

 

Ofensywny pomocnik: Konrad Sieracki (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

 

W Podbeskidziu błysnęło kilka młodych pomocników, jednak najbardziej realny wpływ na zespół miał Konrad Sieracki. Oczywiście, kiedy grał. Do czasu zerwania wiązadeł krzyżowych w styczniu regularnie pojawił się w pierwszym składzie. Zdobył jedną bramkę. - Mogę grać zarówno jako defensywny, jak i ofensywny pomocnik. Wszystko zależy od taktyki na dane spotkanie. Fajnie, że na świecie jest tylu świetnych środkowych pomocników. Verratti, Bernardeschi, Isco - jest od kogo czerpać inspirację. Często oglądając mecze najlepszych drużyn, przyglądam się grze zawodnikom na mojej pozycji. Staram się czegoś nauczyć. Choćby określonych zachowań. W Podbeskidziu mogę liczyć na pomoc i wsparcie starszych zawodników, co bardzo sobie cenię - opowiadał.

 

Lewy pomocnik: Maksymilian Sitek (Puszcza Niepołomice)

 

Przebojowy, kreatywny skrzydłowy. Mimo młodego wieku zaawansowany technicznie. Z bardzo dobrej strony pokazał się po przerwie pandemicznej. Zaczęło się od spotkania z Podbeskidziem Bielsko-Biała, w którym zdobył bramkę i miał asystę. Ten mecz wyraźnie uwolnił jego potencjał. - Pierwszy gol, asysta i głowa się odblokowuje. Z meczu na mecz nabieram pewności siebie, mogę tylko żałować, że liga niedługo się kończy, ponieważ złapałem wiatr w żagle. W grze bazuję na szybkości, jest ona moim atutem. To w Legii stałem się pełnoprawnym skrzydłowym, bo za dzieciaka występowałem m.in. na prawej obronie - opowiadał. To piłkarz, który nie bał się wchodzić w pojedynki. Lubił dryblować, miał ku temu świetne podstawy.

 

Napastnik: Adrian Benedyczak (Chrobry Głogów)

 

To, jaki postęp zrobił dzięki przenosinom do Chrobrego, świadczy fakt, że w październiku tygodnik "Piłka Nożna" uznała go odkryciem miesiąca. Potrzebował miesiąc gry w klubie z Dolnego Śląska, by zwrócić na siebie baczniejszą uwagę obserwatorów. Ogółem w zakończonym sezonie ligowym miał udział przy ośmiu bramkach drużyny: sam zaliczył pięć trafień, trzykrotnie asystował. Świetną partię rozegrał przeciwko Zagłębiu Sosnowiec (gol i asysta). W osiągnięciu lepszych statystyk przeszkodziła mu kontuzja, jaką odniósł w końcówce rozgrywek. - Jakie nadzieje wiążę z grą w pierwszej lidze? Chcę przede wszystkim zdobyć cenne doświadczenie. Cały czas muszę się rozwijać. Niby zagrałem kilkanaście meczów w ekstraklasie [w barwach Pogoni Szczecin], ale tylko trzy w pierwszym składzie. W pozostałych spotkaniach wchodziłem z ławki. Ogrywałem się głównie w rezerwach. Co by nie mówić różnica między 3 ligą, a 1 jest duża. Przychodzę tutaj, dojrzeć piłkarsko. Chcę pokazać się z dobrej strony, czy to strzelając gole, czy asystując - przekonywał Benedyczak. Jak mówił, tak zrobił. O swoje powalczy teraz w "Portowcach".

 

Napastnik: Cezary Sauczek (Wigry Suwałki)

 

Wigry strzeliły 27 goli, a 22 procent z nich to zasługa Cezarego Sauczka. 21-letni napastnik, który przeniósł się do Wigier z Polonii Warszawa, pięciokrotnie trafił do siatki i raz po jego zagraniu Bartosz Szeliga z Bruk-Bet Termaliki skierował piłkę do własnej bramki. To najskuteczniejszy, jeśli chodzi o bramki, młodzieżowiec ostatniego sezonu. Co ważne, w kierunku bramki oddał 43 strzały, 9 prób było celnych. Statystyka xG (expected goal - gol oczekiwany) w jego przypadku wyniosła 4,53, co znaczy, że Sauczek przekroczył swoją spodziewaną normę.

 

 

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku