Fantasy 1 Liga: Zapowiedź 18. kolejki

2022-11-11
Przed nami ostatnia kolejka Fortuna 1 Ligi w tym roku. To także czas rozstrzygnięć w poszczególnych klasyfikacjach Fantasy 1 Ligi i czas podziału łupów. Niektórzy przystąpią do niej pogodzeni ze swoim losem, inni pełni nadziei na awans w rankingach gorączkowo poszukują niszowych wyborów pozwalających uzyskać przewagę nad rywalami. Finał naszych zmagań poznamy już w niedzielny wieczór.

 

GKS Tychy – Chojniczanka Chojnice

GKS-owi nie udało się jeszcze w tej rundzie zapunktować w trzech meczach z rzędu. Teraz mają szansę na przełamanie tej kiepskiej passy w domowym spotkaniu przeciwko Chojniczance. Ostatnie dwa mecze mogły podbudować zawodników trenera Nowaka. Punkty zdobyte w Rzeszowie i remis z Ruchem pozwoliły im na złapanie oddechu, choć w ogólnym rozrachunku nie była to dobra runda w ich wykonaniu. Czy uda się ją zakończyć zwycięstwem na własnym stadionie? To pytanie pozostanie otwarte do gwizdka kończącego piątkowy mecz. Na 8 spotkań rozegnanych przy Edukacji 7 GKS wygrał tylko trzy, dwa zremisował i trzy przegrał. W poprzednich meczach trenerowi Nowakowi nie udało się uszczelnić defensywy, ale poprawiła się organizacja gry w środkowej strefie boiska. Wygranym ostatnich tygodni jest niewątpliwie Kozina (1.5, 38 pkt.). To zawodnik, który ma w sobie spory potencjał. Do tej pory nie udawało mu się jednak potwierdzić tego w lidze. Po obiecujących występach w przedsezonowych sparingach zniknął z naszych ligowych radarów. Powrócił w końcówce rundy potwierdzając formę statystykami, których do tej pory w jego przypadku brakowało. Dwie bramki przeciwko Stali dały jego zespołowi wygraną. 

Z Ruchem zaliczył dobry występ i zapisał na swoim koncie asystę, a miał okazję do ponownego wpisania się na listę strzelców. Tej sztuki w derbach z Ruchem dokonał Rumin, który dwukrotnie znalazł drogę do bramki strzeżonej przez Bieleckiego. Poprzednio do bramki rywali więcej niż dwa raz trafiał w październiku 2021 roku, w starciu z Górnikiem Polkowice. Obrońcy z Chojnic do tej pory nie stanowili monolitu, ale trzeba mieć na uwadze fakt, iż Rumin jest napastnikiem dość chimerycznym. Z pola naszej obserwacji zniknął Dominguez. Nie możemy natomiast zapominać o Czyżyckim, który z sześcioma trafieniami jest najskuteczniejszym zawodnikiem GKS-u. W poprzednich dwóch meczach był jednak ustawiany przez trenera dalej od bramki rywali. Potyczki z Chojniczanką nie należą do szczęśliwych dla śląskiej drużyny. W poprzednich latach tylko raz piłkarzom GKS-u udało się pokonać najbliższego rywala. 9 meczów kończyli porażkami, a 8 remisowali. Kiepski bilans, którego poprawa może wynagrodzić choć trochę nie do końca udaną rundę. Przed nami z pewnością mecz walki. Na murawie nie zobaczymy Buchty, a spośród tyskich obrońców najbliżej powinno nam być do Wołkowicza (2.0, 51 pkt.).

Chojniczanka przyjedzie na Śląsk bez trenera Kafarskiego, który został odsunięty od prowadzenia zespołu. Jego miejsce tymczasowo zajął Piotr Kieruzel. Oczywiście trudno wymagać od niego szybkiej zmiany jakościowej w grze piłkarzy z Chojnic. Sam podkreśla jednak, że nadrzędnym celem było w ostatnich dniach przywrócenie zawodnikom wiary we własne umiejętności. Chojniczanka przegrała pięć kolejnych spotkań tracąc w nich 11 bramek. Od poprawy gry w defensywie w dużej mierze będzie zależał wynik piątkowego pojedynku. W Tychach nie zagrają kontuzjowany Byrtek oraz zawieszony za nadmiar kartek Drewniak. Ciekawi jesteśmy na jakie zestawienie linii ataku zdecyduje się nowy trenera. Można jednak przypuszczać, że postawi na doświadczonych Tuszyńskiego oraz Mikołajczaka.

 

GKS Katowice – ŁKS Łódź

GKS pierwszy raz od 6 sierpnia strzelił rywalowi trzy bramki. W spotkaniu z Chojniczanką był zespołem zdecydowanie lepszym, prezentował większą kulturę gry, był zdyscyplinowany taktycznie i nie zostawiał przeciwnikowi wiele miejsca na rozgrywanie piłki. Tym razem pragmatyczna gra i odbiory piłki pozwoliły na przeprowadzanie składnych akcji ofensywnych. Brakowało w nich co prawda skuteczności przy finalizacji, ale ostatecznie wysoka wygrana powinna cieszyć kibiców GieKSy. Fani katowickiego zespołu cały czas kontynuują bojkot spotkań czy Bukowej. Sytuacja stała się patowa i nie wydaje się, aby któraś ze stron miała odpuścić. Tymczasem w piątkowy wieczór w stolicy Górnego Śląska zamelduje się lider tabeli, z którym podopieczni trenera Góraka wygrali na otwarcie sezonu w Łodzi 2:0. Można powiedzieć, że GieKSa kończy rundę w dyspozycji, w jakiej ją rozpoczynała. Sporym zaskoczeniem przed meczem z Chojniczanką był brak w wyjściowym składzie Adriana Błąda. Trener przyznał na pomeczowej konferencji, że dał mu odpocząć i nie należy doszukiwać się w tym sensacji. GKS prezentuje może mało efektowny futbol, ale z taktycznego punktu widzenia jest jednym z najlepiej poukładanych zespołów w lidze. W tym zespole skuteczność odzyskał Jakub Arak (1.8, 52 pkt.) mający na swoim koncie już 4 bramki. Dobrej okazji do piątego trafienia w ostatnim meczu zabrakło, ponieważ rzut karny wykonywał Jędrych (2.3, 81 pkt.). Trener Górak rotuje zawodnikami na pozycji młodzieżowca i spokojnie wprowadza do dorosłej piłki Alana Bróda, który czeka na swoje pierwsze trafienie na pierwszoligowych boiskach. Coraz istotniejszym elementem w grze GieKSy jest podłączanie się wahadłowych do akacji ofensywnych. Rogala Wasielewski potrafią stworzyć realne zagrożenie pod bramką rywali i obsłużyć celnym podaniem napastników. GKS w dwóch ostatnich spotkaniach z ŁKS-em wygrywał 2:0. Już w piątek okaże się, czy trener Górak znalazł patent na zespół Moskala. Warto przypomnieć, że szkoleniowiec z Katowic po inauguracyjnym meczu w Łodzi, jako jeden z nielicznych widział potencjał drzemiący w drużynie ŁKS-u.

ŁKS przyjeżdża do Katowic osłabiony brakiem pauzującego za nadmiar żółtych kartek Pirulo. To duże osłabienie, ponieważ Hiszpan prezentował wysoką formę i był motorem napędowym ofensywy łódzkiej drużyny. Drużyny, która rosła z każdym kolejnym meczem tej rundy. Dlatego nawet osłabiona będzie bardzo trudnym przeciwnikiem dla miejscowych. Największą bolączką ŁKS-u był brak skutecznego napastnika. Wszystko wskazuje jednak na to, że praca sztabu szkoleniowego z Juriciem (1.9, 16 pkt.) przynosi efekty i może się okazać, że Łodzianie w swoich szeregach odnajdą rozwiązanie swojego problemu. Otwartym pozostaje pytanie, czy trener Moskal zdecyduje się na wystawienie go od pierwszej minuty. W ostatnich dwóch meczach strzelał wchodząc z ławki. Być może pozostanie on jokerem, a z obrońcami GKS-u od pierwszego gwizdka będzie walczył Balongo. Skutecznością popisują się obrońcy ŁKS-u. Swoje trafienia w poprzednich tygodniach zaliczyli Nacho, Szeliga i Dankowski. Trener Moskal nie obawia się rotowania składem i nie raz zaskakiwał nas swoimi wyborami. Jak sam podkreśla jego drużyna chciałaby zakończyć rok z przytupem. Pomóc w tym mogą Kowalczyk oraz Janczukowicz (1.8, 40 pkt.). W trudnych momentach lubi o sobie przypomnieć również Trąbka. 

 

Odra Opole – Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Trener Nocoń wprowadza w Odrze swoje porządki. Póki co przyniosły one remis, zwycięstwo i porażkę. Wygranym poprzednich kolejek jest niewątpliwie Marzec (1.7, 47 pkt.). W ostatnich sześciu meczach strzelił cztery bramki i stał się najskuteczniejszym piłkarzem w drużynie z Opola. Pełne 90 minut rozegrał tylko w siedmiu meczach obecnej rundy. Swoją drogą nienajlepiej świadczy to o dotychczasowych dokonaniach napastników Odry. Pewny miejsca w składzie może być Czapliński. Guzdek i Bednarski póki co nie dają powodów do zmian na pozycji numer 9.  W najbliższym meczu nie zobaczymy Spychały oraz Niziołka. Ten drugi odgrywa ważną rolę w drugiej linii, do której wdarł się Klec. Trzy poprzednie spotkania przeciwko Termalice rozgrywane w Opolu kończyły się zwycięstwem Odry. 

Termalika przeżywała kryzys z którego pomału wychodzi. W zasadzie los trenera Latala wydawał się przesądzony. Tymczasem jego zespół wygrał z Resovią i pokonał na wyjeździe Arkę. Obaj rywale nie rozegrali dobrych spotkań, ale nie umniejsza to pewnym wygranym zawodnikom z Niecieczy. W Gdyni świetne wejście z ławki zaliczył Karasek (1.3, 52 pkt.). Bramka i asysta pozwalają mu myśleć o powrocie do wyjściowego składu. Obecności w nim pewny może być za to Radwański (1.8, 55 pkt.). W każdym meczu ma on dogodne okazje do zdobycia kolejnych goli. Nie inaczej powinno być w Opolu. Z jego podań może natomiast skorzystać powracający po pauzie Poznar (2.3, 68 pkt.). Najbliższe spotkanie pokaże, czy Termalika na koniec rundy pokonała nękające ją problemy, Największym z nich była stabilna gra przez cały mecz. W Gdyni pod tym względem nie można mieć zastrzeżeń do podopiecznych Latala. Odra straciła w tym sezonie aż 33 bramki. To najgorszy wynik w lidze. Tymczasem bilans bramkowy Termaliki w trzech ostatnich meczach rozgrywanych w Opolu jest niekorzystny 1-7. Można powalczyć o jego poprawę. Do linii defensywnej wraca Kadlec, a jej najskuteczniejszym przedstawicielem jest Biedrzycki.

 

Arka Gdynia – Podbeskidzie Bielsko-Biała

Arka wychodziła na prowadzenie w dwóch poprzednich meczach i nie potrafiła ich wygrać. Kolejny raz potwierdza się pewna zależność w postawie zespołu z Gdyni. Gdy w składzie brakuje jednego z podstawowych piłkarzy drużyna nie jest w stanie wygrywać. W starciu z Góralami trener Tarasiewicz powinien mieć do dyspozycji wszystkich piłkarzy i będzie mógł wystawić najsilniejszy skład. Ponownie zobaczymy duet Haydary (2.2, 71 pkt.) – Czubak (2.5, 82 pkt.), który będzie wspomagał Adamczyk (3.0, 58 pkt.). Niepokojąca jest jednak postawa defensywy gdyńskiej drużyny. W pięciu ostatnich spotkaniach zespołowi nie udało się zachować czystego konta. W ofensywie brakuje natomiast elementu zaskoczenia przeciwnika, a większość akcji stwarzających zagrożenie pod bramką rywali wynika z indywidualnych zrywów poszczególnych zawodników. Arka nie spisuje się najlepiej przed własną publicznością i ciężko to już tłumaczyć tylko postawą rywali, koncentrujących się na defensywie.

Z pewnością na obronie własnej bramki nie będą skupieni Górale. Od przyjścia trenera Żurawia coraz częściej możemy usłyszeć, że pod Klimczokiem zaczynamy dostrzegać #Zurawball. W każdej linii zespół ma lidera. W obronie jest nim Simonsen (2.2, 63 pkt.), w pomocy Goku (2.3, 82 pkt.), a w ataku Biliński (3.0, 82 pkt.). Obserwujemy progres nie tylko w grze drużyny, ale także u poszczególnych zawodników. Należy do nich Misztal, który jednak w Gdyni nie będzie mógł wystąpić. W Rzeszowie Górale przegrywali już 0:2 po błędach w obronie, które rywale skrzętnie wykorzystali. Druga połowa to był pokaz ofensywnej gry i przejęcie pełnej kontroli nad przebiegiem meczu. Niewiele zabrakło, a Podbeskidzie mogło cieszyć się nawet kompletem punktów. Nie sądzę, aby w Gdyni pozwolili sobie na taką niefrasobliwość w defensywie. Dodatkową mobilizacją powinien być dla nich niekorzystny bilans w meczach z Arką. Na 11 ostatnich potyczek, Górale wygrali tylko raz. Zanotowali 5 remisów i 6 porażek. Spotkania pomiędzy tymi drużynami zawsze stoją na dobrym poziomie. Oczekujemy zatem ciekawego widowiska, w którym Podbeskidzie będzie chciało kontynuować serię meczów bez porażki. Wynosi ona już 8 spotkań.

 

Skra Częstochowa – Ruch Chorzów

Zarząd Skry wydał oświadczenie w którym zapewnia o pełnym poparciu dla trenera Dziółki. Tymczasem Skra kontynuuje serię porażek. Sześć przegranych spotkań, w których zespół z Częstochowy strzelił jedną bramkę i stracił piętnaście skutecznie powstrzymuje nas przed stawianiem na graczy Skry. 

Ruch może czuć spory niedosyt po remisie w Tychach. Był zespołem lepszym, stwarzał sobie więcej sytuacji, ale zabrakło skuteczności. Przed ostatnim spotkaniem w tym roku Niebiescy będą zdecydowanymi faworytami, a w naszych składach nierzadko zobaczymy potrojenie zawodników Ruchu. Kasolik (1.7, 73 pkt.), Swędrowski (1.7, 74 pkt.), Szczepan (1.9, 59 pkt.) to oczywiste wybory, z tych niszowych pozostają nam Wójtowicz (0.8, 57 pkt.) I Pląskowski (1.1, 52 pkt.). 

 

Sandecja Nowy Sącz – Wisła Kraków

Sandecja pokonała Zagłębie 4:1 w czym pomogła postawa rywali. Myślę, że zespół przystąpi jeszcze bardziej scementowany tą sytuacją z pucharowego starcia do meczu z Wisłą. Sączersi fajnie wyglądają w akcjach oskrzydlających, gdzie starają się budować swoją przewagę. Coraz pewniej grają także w defensywie. Trener Varga znalazł optymalne ustawienie swojego zespołu, a ta stabilizacja pomaga w przygotowaniach do kolejnych spotkań. Jeśli spodziewacie się niespodzianki w Niepołomicach warto abyście zwrócili uwagę na Kosakiewicza (1.6, 39 pkt.), Iskrę i Masa. Wisła ma problemy z bronieniem stałych fragmentów gry. Dlatego nie warto zapominać również o Šovšiciu i Boczku.

 

Wisła zaliczyła kolejną wpadkę. Po przegranej z Górnikiem Łęczna, poniosła porażkę w PP z Motorem. Jeszcze bardziej niepokojąca od odpadnięcia z niżej notowanym rywalem jest gra zaprezentowana przez zawodników Białej Gwiazdy. W Wiśle brakuje stabilizacji zarówno pod względem piłkarskim, jak i organizacyjnym. I choć cały czas możemy liczyć na przebłyski Fernándeza to coraz trudniej stawiać na Wiślaków. Trener Sobolewski może przed meczem w Niepołomicach próbować wstrząsnąć zespołem dokonując zmian w składzie. Problem w tym, że takie zabiegi przynoszą znikome efekty.

 

Chrobry Głogów – Stal Rzeszów

Chrobry, obok Puszczy zasługuje na największe słowa uznania w tej rundzie. Po trzęsieniu jakie nastąpiło w przerwie letniej w szatni głogowskiego klubu postawa piłkarzy tej drużyny musi budzić respekt. Duża w tym zasługa zawodników, ale także działaczy i trenera Gołębiewskiego. Jego filozofia gry trafiła na podatny grunt. Chrobry jest niepokonany na swoim stadionie od pięciu spotkań. Poprawił grę w defensywie, co potwierdził w starciu z Puszczą. Skutecznie niwelując ataki przyjezdnych piłkarze Chrobrego wyprowadzali szybkie kontry. O sile ofensywnej drużyny stanowią cały czas Bochnak (2.1, 93 pkt.) oraz Steblecki (2.0, 78 pkt.). Dopracowane do perfekcji zagranie za linię obrony rywala do wychodzącego na pozycję Bochnaka może być kluczowym elementem w zaskoczeniu wysoko ustawionej obrony Stali. Możemy spodziewać się otwartego meczu, a w takich zawodnicy z Głogowa czują się najlepiej. Formę strzelecką prezentuje ostatnio Wolsztyński (1.9, 66 pkt.). W dwóch ostatnich meczach strzelał bramki i dołożył asystę. Jak widać akcenty w grze ofensywnej rozkładają się w tej drużynie pomiędzy wielu zawodników. Trener Gołębiewski potrafi także sprawnie rotować składem przygotowując odpowiednią taktykę pod przeciwnika. 

Konsekwencja w grze jest cechą charakterystyczną Stali. Bez względu na rywala z którym przychodzi się mierzyć podopiecznym trenera Myśliwca możemy być pewni, że będą grali ofensywnie. Niezmienna pozostaje również ryzykowna gra w defensywie, która wiąże się z preferowanym modelem gry. Dlatego częściej stawiamy na zawodników przednich formacji zespołu z Rzeszowa. W Bełchatowie długo walczyli z murującą dostęp do własnej bramki Skrą. Trzy punkty zapewnił ładnym uderzeniem Poczobut. Trenerowi Myśliwcowi udało się doskonale wkomponować tego piłkarza w zespół i odblokować jego statystyki. Większość graczy Fantasy ponownie postawi na Prokicia (2.1, 85 pkt.) i Olejarkę. W poprzednim meczu z ławki wszedł Michalik. Myślę, że teraz powinniśmy zobaczyć go w wyjściowej jedenastce.

 

Apklan Resovia Rzeszów – Zagłębie Sosnowiec

Po obiecujących meczach pod wodzą trenera Hajdo Resovia zaczęła ponownie tracić swój rytm. Najpierw dwie porażki po 0:3, potem remis z Podbeskidziem pomimo dwubramkowego prowadzenia do przerwy i porażka w PP z drugoligową Pogonią Siedlce. Piłkarze z Rzeszowa nie będą mieli wiele czasu na regenerację. W Siedlcach drużyna zagrała podstawową jedenastką. Jeśli wierzycie w przerwanie kiepskiej serii przez piłkarzy Resovii niszowymi opcjami przed tą kolejką mogą być Antonik, Eizenchart lub Górski. W środę z Zagłębia dowiedzieliśmy się o przesunięciu, decyzją trenera Skowronka, do drużyny rezerw Szymona Sobczaka. Piłkarz jeszcze tego samego dnia wydał oświadczenie z którego jasno wynika, że będzie dążył do rozwiązania swojego kontraktu z klubem. Myślę, że to nie ostatnia rewelacja jaka może nas czekać w związku z sytuacją w klubie. Ciężko również wskazać, jak na wstrząs w szatni zareagują zawodnicy. W mediach społecznościowych pojawiało się ostatnio sporo zastrzeżeń kibiców co do pracy trenera Skowronka i braku postępów w grze prowadzonego przez niego zespołu. Drużyna fatalnie zaprezentowała się w meczu przeciwko Sandecji. Jednego możemy być pewni. W pierwszej jedenastce na pozycji napastnika wystąpi Marek Fábry (1.9, 39 pkt.). Zagłębie cały czas bazuje na ofensywnych poczynaniach Pawłowskiego i Banaszewskiego. W ostatnich meczach nie przynosiły one zamierzonych efektów, a zespół grał bardzo przewidywalnie. Brak wygranej w czterech poprzednich kolejkach sprawił, że drużyna z Sosnowca spadła w ligowej tabeli na 12 miejsce, a ostatnie wydarzenia niekorzystnie wpływają na atmosferę wokół klubu. Kolejna porażka może sprawić, że w klubowych gabinetach zrobi się gorąco. W sześciu poprzednich spotkaniach przeciwko Resovii, Zagłębie odniosło dwa zwycięstwa, dwa remisy i dwukrotnie przegrywało.

 

Górnik Łęczna – Puszcza Niepołomice

Po wygranej z Wisłą Górnik awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski. W pokonanym polu zostawił Piast Gliwice. Takie zwycięstwa budują zespół, przed którym starcie z rewelacją rundy jesiennej. To na co warto zwrócić uwagę w grze Górnika to poprawa gry w defensywie. Zawodnicy formacji obronnej popełniają zdecydowanie mniej błędów indywidualnych, a cały zespół lepiej funkcjonuje w fazie defensywnej. Wyróżniającą postacią bloku defensywnego jest Biernat. W tym sezonie oddał on 16 strzałów na bramkę rywali z czego 8 było celnych. Najlepszym zawodnikiem z Łęcznej jest bez wątpienia Krykun (2.2, 70 pkt.). Trochę gorzej prezentuje się natomiast Gąska. W pięciu poprzednich kolejkach nie strzelił gola i nie zapisał na swoim koncie asysty. W Krakowie przypomniał o sobie za to Grzeszczyk. To będzie ostatni mecz w tym roku i mam nadzieję, że dostarczy nam wielu emocji. Górnik zdecydowanie lepiej prezentuje się w meczach domowych. W 8 rozegranych spotkaniach wygrywał trzykrotnie, dwa razy przegrywał i trzykrotnie remisował. Zdobył tym samym 12 punktów, przy 6 wywalczonych na wyjazdach.

Po ostatniej kolejce Puszcza oddała prowadzenie w ligowej tabeli ŁKS-owi. Przegrała także pierwszy mecz po serii pięciu spotkań bez porażki. Trzeba przyznać, że trener Gołębiewski dobrze rozpracował mocne strony podopiecznych trenera Tułacza, a jego piłkarzom udało się je skutecznie zniwelować. Przede wszystkim gracze Chrobrego nie pozwalali na dużą liczbę stałych fragmentów gry w okolicach własnego pola karnego. Przed zawodnikami z Niepołomic szansa na odzyskanie pierwszego miejsca w tabeli. Do tego potrzebują jednak zwycięstwa w Łęcznej i korzystnego dla nich rozstrzygnięcia potyczki w Katowicach. W tym sezonie Puszcza nie rozegrała jeszcze dwóch słabych spotkań z rzędu. Dlatego powinniśmy oczekiwać jej dobrej gry i solidnego przygotowania taktycznego do najbliższego spotkania. Pokonanie Gostomskiego nie należy do najłatwiejszych zadań, ale Sołowiej (2.0, 76 pkt.)Wojcinowicz (1.9, 68 pkt.) z pewnością nie raz pojawią się w jego polu karnym. W pogoni za statystykami zatrzymał się Mroziński (2.1, 74 pkt.), a najwidoczniejszym zawodnikiem w linii pomocy ponownie zaczyna być Tomalski. W Głogowie mecz na ławce rezerwowych rozpoczął Thiakane, który pozostaje najczęściej strzelającym zawodnikiem w zespole Puszczy. Pod względem zdobytych bramek ustępuje jednak pola innemu z napastników, Klisiewiczowi. Puszcza ma za sobą udaną rundę, którą ma szansę zakończyć jeszcze w fotelu lidera. 

 



Autor: Fantastyczny Skaut, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku