Fantasy 1 Liga: Zapowiedź 12. kolejki

2022-09-30
Po przerwie reprezentacyjnej wracamy na pierwszoligowe boiska. Dla wielu zespołów był to czas na szukanie lepszej formy. Kluby obrały różne sposoby na przepracowanie cyklu przygotowań do następnej kolejki. Część z nich rozegrała mecze sparingowe dla podtrzymania rytmu meczowego, inne postawiły na treningi i gierki wewnętrzne. Dyspozycja poszczególnych zawodników po przerwie w rozgrywkach zawsze pozostaje pewną niewiadomą, dlatego z uwagą będziemy obserwować najbliższe spotkania. Najciekawiej zapowiadają się oczywiście derby Rzeszowa.

ŁKS Łódź – Zagłębie Sosnowiec

"Chyba niektórym pomyliło się, po co tutaj przyjechaliśmy. Myślę, że niektórzy spodziewali się, że przyjeżdżamy tutaj na jakiś festyn ... Nawet jeśli ktoś myślał, że przyjeżdża na festyn, to jeśli nie jest się dobrze przygotowanym pod względem taktycznym, fizycznym, ale też mentalnym, to nawet na takim festynie można się delikatnie mówiąc trochę zbłaźnić." – takimi słowami trener Moskal podsumował występ swoich piłkarzy w meczu sparingowym z Wisłą Płock. Zakończył się on porażką 0:5, a łódzki zespół zaprezentował się fatalnie. ŁKS w ostatnich kolejkach ma problem z utrzymaniem równego poziomu gry przez całe spotkanie. Podobnie było w ich meczu z Podbeskidziem, gdzie dobrze rozpoczęli spotkanie i strzelili bramkę, natomiast potem oddali pole rywalom. W drugiej połowie przegrali rywalizację w środku pola oraz zostawiali dużo miejsca przed własnym polem karnym. Trener Moskal pytany przeze mnie na pomeczowej konferencji o przyczynę takiej postawy zawodników, nie był w stanie jej wskazać. Zadania nie ułatwił mu z pewnością wspomniany sparing, po którym opiekun ŁKS-u może mieć więcej pytań niż odpowiedzi. Oczywiście przerwa reprezentacyjna była dla sztabu odpowiednim czasem na poszukiwanie nowych rozwiązań, zwłaszcza w ataku. W dalszym ciągu nie może odblokować się Balongo. Ten zawodnik wykonuje świetną pracę dla zespołu, pracuje w defensywie, stwarza sytuacje kolegom, potrafi dobrze obrócić się z obrońcą na plecach… ale nie strzela goli. A w przypadku napastnika to jest najważniejsze. Ostatnie dwie kolejki to także brak punktów Pirulo (2.5, 60 pkt.). Jest to jednak jeden z tych piłkarzy, którzy w każdym meczu mogą odwrócić jego przebieg 

i poprawić swoje statystyki. W ofensywie warto zwrócić uwagę na aktywnych pod bramką rywali Trąbkę oraz Kowalczyka (1.1, 38 pkt.).  Młody pomocnik wraca na ligowe boiska po dobrych występach w reprezentacji młodzieżowej U-19, która awansowała do kolejnej rundy eliminacji mistrzostw Europy. Od dłuższego czasu jest on także wiodącą postacią drugiej linii swojego zespołu. ŁKS rozegrał do tej pory w rundzie jesiennej 6 spotkań na własnym obiekcie. Cztery z nich wygrał, jeden zremisował i tylko jeden przegrał. W starciu z Zagłębiem piłkarze Moskala będą chcieli zmazać plamę po występie w Płocku. 

Zagłębie korzystając z przerwy w rozgrywkach rozegrało mecz sparingowy z Ruchem, który zakończył się remisem 1:1. Podobnie jak najbliższy rywal zespół trenera Skowronka ma problemy ze skutecznością napastników. Miejsce w pierwszym składzie wywalczył sobie Fabry, ale swojej dyspozycji nie potwierdza póki co bramkami. Podobnie, jak walczący o powrót do pierwszej jedenastki Sobczak. We wspomnianym meczu kontrolnym obaj zawodnicy rozegrali po jednej połowie. Trener kolejny raz nie zdecydował się na wariant z dwoma napastnikami. Trochę to dziwi biorąc pod uwagę kiepską skuteczność prowadzonej przez niego drużyny. W jedenastu meczach rozegranych w tym sezonie Zagłębie strzeliło 11 bramek. To zdecydowanie zbyt mało, jak na zespół chcący walczyć o wysokie miejsce w ligowej tabeli. W Łodzi podopieczni trenera Skowronka spróbują poprawić statystyki i odblokować swoich napastników. Dużo będzie tutaj zależało od postawy drugiej linii, gdzie wyróżniającymi się postaciami są Pawłowski oraz Banaszewski. Ten drugi świetnie zaprezentował się w meczu z Chojniczanką. Był wyróżniającym się zawodnikiem w ofensywie i przy kreowaniu akcji swojej drużyny. Zdobył także bramkę. Zagłębie do tej pory 64 razy mierzyło się z ŁKS-em. Wygrało 24 mecze, 25 zremisowało, a 32 spotkania kończyły się porażkami drużyny z Sosnowca.

 

Chojniczanka Chojnice – Wisła Kraków

Przed Chojniczanką trudne spotkanie. Wisła będzie niewygodnym rywalem, który będzie chciał narzucić swój styl i szybko zdobyć bramkę. Im dłużej zawodnicy z Chojnic będą utrzymywać czyste konto, tym trudniej będzie się grało ich rywalowi. Wówczas poszukają swoich szans w kontratakach. Chojniczanka lepiej punktuje na swoim obiekcie, gdzie zanotowała do tej pory dwa zwycięstwa, dwa remisy oraz dwie porażki. Czy jej zawodników stać na sprawienie niespodzianki w starciu z utytułowanym rywalem? Biorąc pod uwagę dyspozycję Wisły w ostatnich spotkaniach myślę, że tak. Piłkarze z Chojnic po początkowych słabych kolejkach odzyskali swój rytm meczowy i prezentują się lepiej. Na swoim stadionie potrafią stwarzać zagrożenie pod bramką rywali. Ich najskuteczniejszym zawodnikiem jest Tomasz Mikołajczak (1.8, 45 pkt.), który ma na swoim koncie już 5 trafień oraz 2 asysty. Drugim strzelcem w zespole z 3 bramkami na koncie jest Skrzypczak. Do składu na spotkanie z Wisłą powinien powrócić Grolik. Jego obecność na boisku wpływa korzystnie na postawę linii defensywnej, a warto przypomnieć, że ten obrońca ma na koncie także dwie bramki.

Wisła pozostaje bez zwycięstwa w lidze od 4 spotkań, w których zanotowała trzy porażki i remis. W ligowej tabeli spadła na 8 pozycję, a jej gra pozostawia wiele do życzenia. Mecz z Ruchem był kolejnym spotkaniem, w którym zawodnicy trenera Brzęczka wychodzą na prowadzenie, a potem oddają pole gry rywalowi. W drugiej połowie emocjonującej rywalizacji z Niebieskimi pozwolili rywalowi narzucić jego styl gry, a ich zryw w ostatnich minutach to zbyt mało by myśleć o wygranej z liderem. W grze Wisły jest wiele mankamentów, atmosfera wokół klubu robi coraz bardziej nerwowa, a cierpliwość kibiców zdaje się kończyć. Przerwa reprezentacyjna była potrzebna na spokojny trening i budowanie formy na dalsza cześć rundy jesiennej. W przypadku braku wygranej w Chojnicach głosy domagające się dymisji trenera Brzęczka będą wybrzmiewać jeszcze głośniej. Nie ubywa natomiast problemów kadrowych przed meczem z Chojniczanką. Do kontuzjowanych Colleya, Urygi, Ondráška i Pereiry dołączył Michał Żyro. Kontuzja kolana eliminuje go z występu. Za kartki będzie pauzował Jaroch. Wisła musi walczyć o zwycięstwo w najbliższym meczu. Pomóc w jego osiągnięciu powinni Fernandez (2.4, 38 pkt.), Rodado, Duda oraz Młyński. To na nich będzie spoczywała w największym stopniu odpowiedzialność za wynik oraz stwarzane sytuacje bramkowe. Do kadry meczowej został przywrócony Hugi i z każdym meczem powinien on dawać coraz więcej swojej drużynie w ofensywie. Wisła do tej pory rozegrała jeden mecz przeciwko Chojniczance. Było to zwycięskie (2:1) starcie w ramach Pucharu Polski, które odbyło się 27.09.2016 roku.

 

Skra Częstochowa – GKS Katowice

Ostatnie dwa mecze przed przerwą reprezentacyjną kończyły się porażkami Skry. Najpierw przegrała ona domowe starcie z Arką, w którym zaprezentowała się dobrze. Potem w 11 kolejce uległa na wyjeździe Odrze Opole. W tym meczu podopieczni trenera Dziółki wypadli słabiej. Teraz czeka ich starcie z GKS-em Katowice w Bełchatowie. Kolejny raz możemy spodziewać się defensywnej gry gospodarzy nastawionej na kontrataki i strzeleckie umiejętności Kozłowskiego. Dla niego będzie to mecz przeciwko byłemu klubowi. Motywacji do strzelenia gola z pewnością mu nie zabraknie. Przed meczem z GieKSą, która do tej pory zdobyła tylko 11 bramek w sezonie szans na punkty można upatrywać w defensywie drużyny z Częstochowy. Tutaj na pierwszy plan wybija się Adam Mesjasz.

GKS swoje dwa mecze przed przerwą reprezentacyjną zakończył remisami. Najpierw w Łęcznej, a potem w derbowym starciu z GKS-em Tychy. W ostatnim czasie słabsze występy notował filar obrony GieKSy Arkadiusz Jędrych. Przerwa reprezentacyjna to był dobry czas na powrót do pełnej dyspozycji dla zawodników wracających po kontuzjach. Z Sandecją na boisku w drugiej połowie pojawił się Daniel Krasucki. Zawodnik sprowadzony z RB Leipzig do tej pory wracał do pełni zdrowia po ciężkiej kontuzji. Jego obecność w kadrze meczowej zwiększy możliwości zespołu w ofensywie. W przerwie od ligowych zmagań drużyna trenera Góraka rozegrała sparing z Sandecją, który zakończył się remisem 1:1. Bramkę w tym spotkaniu zdobył Wasielewski. Jakiś czas temu zwracałem uwagę na brak statystyk u wahadłowych GKS-u. Od tego momentu Rogala miał asystę w Łęcznej, a Wasielewski gola we wspomnianym meczu z Sączersami. To dobry prognostyk przed powrotem na pierwszoligowe boiska. Mecz ze Skrą będzie wymagał od  piłkarzy GieKSy cierpliwego budowania akcji w ataku pozycyjnym. Do tej pory w tym elemencie nie czuli się oni najlepiej. Brakowało zwłaszcza finalizacji stworzonych sytuacji. Tutaj wiele będzie zależało od dyspozycji Roginicia oraz Szwedzika. Do pełni dyspozycji wrócił już filar pomocy Błąd (2.0, 36 pkt.). W poprzednim sezonie spotkanie wyjazdowe starcie GKS-u ze Skrą zakończyło się bezbramkowym remisem

 

Stal Rzeszów – Apklan Resovia Rzeszów

88 derby Rzeszowa są najciekawiej zapowiadającym się meczem 12 kolejki. Stal będzie się chciała zrewanżować lokalnemu rywalowi za porażkę w rzutach karnych z 2020 roku. Resovia awansowała wówczas do 1 ligi. Stali nie udało się pokonać Resovii w pięciu ostatnich spotkaniach. Poza wspomnianą porażką w rzutach karnych poniosła jeszcze jedną porażkę oraz trzy remisy. Ten bilans powinien dodatkowo motywować podopiecznych trenera Myśliwca, którzy w przerwie reprezentacyjnej rozegrali mecz z Legią. Zakończył się on ich przegraną 0:3, a murawę przedwcześnie opuścił Michalik. Będzie jednak do dyspozycji trenera na najbliższy mecz ligowy. Zabraknie jedynie Marczuka. Stal będzie chciała atakować, a najważniejszymi postaciami w ofensywie pozostają Michalik (1.6, 49 pkt.), Prokić (1.9, 49 pkt.) oraz Olejarka. W poprzednich meczach kluczem do wygranych była dyspozycja Wolskiego i kontrola gry w środkowej strefie boiska. Coraz lepiej radzi sobie również linia defensywna Stali. Jeśli ktoś szuka do swojego składu obrońcy Stali powinien zwrócić swoją uwagę na Głowackiego.

Resovia przed przerwą reprezentacyjną odniosła pierwsze ligowe zwycięstwo. Pokonała Puszczę Niepołomice. Przyjście nowego trenera wyzwoliło w jej graczach większą determinację oraz zaangażowanie. Nie jest to jeszcze gra jakiej oczekują kibice, ale widać pewną zmianę w poczynaniach piłkarzy trenera Hajdo. Znacznie lepiej funkcjonują skrzydłowi. Pierwszą bramkę dla Resovii w meczu sparingowym z Garbarnią strzelił Vieira. To dobry prognostyk przed meczem ze Stalą, ponieważ do tej pory brak skuteczności był największą bolączką drużyny. W rozgrywaniu piłki kluczowa pozostaje postawa Mroza. Derby rządzą się własnymi prawami, dlatego nie należy stawiać Resovii na przegranej pozycji.

 

Górnik Łęczna – GKS Tychy

Górnik przed przerwą w rozgrywkach miał problem z rozegraniem dobrych 90 minut. W ostatnich dwóch spotkaniach potrafili dobrze zaprezentować się w pierwszej połowie, gdy wychodzili na dwubramkowe prowadzenie, a potem słabiej spisywał się w drugiej części meczu roztrwaniając prowadzenie. Te mecze pozostawiły duży niedosyt w zespole. Trener Prasoł miał czas na zdiagnozowanie przyczyny nierównej gry. W meczu z Tychami przekonamy się czy znalazł również rozwiązanie. Jeśli liczymy na podtrzymanie dobre gry w ofensywie zespołu z Łęcznej w naszych składach powinniśmy znaleźć miejsce dla jednego z graczy przednich formacji Górnika. Gąska (2.1, 42 pkt.), Grzeszczyk oraz Krykun (2.1, 46 pkt.) to najskuteczniejsi zawodnicy pod bramką rywali. Górnicy dobrze wspominają swoje ostatnie starcie z GKS-em. Wygrana po rzutach karnych w półfinale baraży o Ekstraklasę otworzyła im drogę do awansu. 

GKS natomiast nie wspomina dobrze wyjazdów do Łęcznej. Ostatnie cztery mecze z Górnikiem w roli gospodarza kończyły się trzema porażkami i remisem. Teraz podopieczni trenera Nowaka staną przed szansą na poprawę niekorzystnego bilansu. GKS nie rozgrywał żadnego springu w przerwie reprezentacyjnej skupiając się na spokojnym treningu. Ciężko ocenić, jaką grę zaprezentują nam po powrocie. Do tej pory dobre mecze przeplatali słabymi. Kibice mają nadzieję na stabilizację. GKS ma kadrę pozwalającą na walkę o najwyższe cele w tej lidze. Musi jednak zacząć wykorzystywać potencjał jakim dysponuje. Wówczas będziemy umieszczać w naszych składach Wołkowicza, Domingueza (2.3, 41 pkt.), Czyżyckiego (1.9, 49 pkt.) czy Rumina. Zwłaszcza wobec napastnika oczekuje się lepszej skuteczności i bramek. Podczas jego problemów zdrowotnych na szpicy mogliśmy obserwować Mikitę. Srzelił on bramkę w meczu przeciwko Odrze, ale nie pokazał nic szczególnego w derbowym starciu z GieKSą.

 

Ruch Chorzów – Sandecja Nowy Sącz

Ruch jest liderem, a przed jego piłkarzami domowy mecz z ostatnią drużyną ligi. Niebiescy będą zdecydowanym faworytem tego spotkania, ale nie będzie to łatwy mecz dla podopiecznych trenera Skrobacza. My natomiast będziemy szukać punktów wśród zawodników linii defensywnej Ruchu. Współpraca Kasolika (1.7, 54 pkt.), Szura i Sadloka wygląda bardzo dobrze. Natomiast w ofensywie wielu kibiców Niebieskich liczy na kolejne trafienia Szczepana oraz Swędrowskiego (1.5, 46 pkt.). Ruch nie przegrał jeszcze  tym sezonie na swoim stadionie.

Sandecja pod wodzą nowego trenera nadal zawodzi. Przed Sączersami mecz na obiekcie lidera. Trudno powiedzieć jak zawodnicy z Nowego Sącza zaprezentują się w Chorzowie. Jeśli ktoś liczy na przełamanie, może postawić na Walskiego. To on zdobył bramkę w ostatnim springu z GKS-em Katowice i prezentował się najlepiej w ostatnich meczach.

 

Puszcza Niepołomice – Arka Gdynia

Puszcza zawiodła w meczu z Resovią. Nie pamiętam spotkania, w którym piłkarze trenera Tułacza zostawialiby tyle miejsca przeciwnikowi przed swoim polem karnym. W drugiej części spotkania wyglądało to lepiej, ale nie wystarczyło do wyrównania. Zimny prysznic może podziałać mobilizująco na zawodników Puszczy, którzy na swoim stadionie podejmują Arkę. W Niepołomicach pozostają niepokonani od ośmiu spotkań, wliczając w to mecze z wiosny poprzedniego sezonu. Kluczem do zwycięstwa może być ponownie dyscyplina taktyczna oraz skuteczna defensywa. Ważna będzie postawa Sołowieja. Trener Tułacz powinien mieć do dyspozycji wszystkich zawodników. O kolejne bramki powalczy Thiakane, a w akcjach ofensywnych kluczowa może być dyspozycja Mrozińskiego oraz Tomalskiego. W trzech ostatnich meczach pomiędzy Puszczą i Arką rozgrywanych w Niepołomicach padło 16 bramek (8-8). To zapowiada ciekawe spotkanie.

Arka prowadziła w domowym meczu z Chrobrym już 3:1 by ostatecznie przegrać to spotkanie 3:4. Druga połowa należała do przyjezdnych i Stebleckiego. Trener Tarasiewicz nie ukrywał swojego rozczarowania po tym meczu. Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę na błędy popełniane przez jego zawodników w fazie defensywnej. Muszą się ich wystrzegać także w Niepołomicach. My będziemy ponownie szukać punktów u zawodników ofensywnych z Gdyni. Najskuteczniejszą parą napastników w lidze pozostają Czubak (2.4, 57 pkt.) oraz Haydary (2.0, 51 pkt.). Wśród pomocników punktów będziemy szukać u Adamczyka i Milewskiego. Osłabieniem w najbliższym meczu będzie brak Gola. Ostatni mecz w Niepołomicach jaki rozegrali zawodnicy Arki zakończył się ich zwycięstwem 2:3. 

 

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Podbeskidzie Bielsko-Biała

W meczu z Górnikiem Termalica kolejny raz rozegrała jedną dobrą połowę i kolejny raz była to druga część spotkania. Potwierdził to na konferencji trener Latal. Powiedział on, że w drugiej połowie jego podopieczni zagrali, tak jak chcieli rozegrać cały mecz. Teraz przed nimi ciężka rywalizacja z Podbeskidziem. Tutaj nie mogą pozwolić sobie na słabszą dyspozycję w którymś z fragmentów meczu. Kibiców z Niecieczy cieszy z pewnością powrót do strzeleckiej formy Poznara. W meczu przeciwko Górnikowi dwukrotnie wpisywał się ona na listę strzelców. Na przebieg najbliższego spotkania duży wpływ może mieć dyspozycja drugiej linii. Dlatego naszą uwagę zwrócimy ponownie na Radwańskiego. Póki co trochę zawodzi Rep. Zobaczymy czy przerwa w rozgrywkach wpłynęła pozytywnie na jego zgranie z kolegami z zespołu. Znacznym osłabieniem defensywy będzie nieobecność pauzującego Biedrzyckiego.

Podbeskidzie prezentuje się znacznie lepiej pod wodzą trenera Żurawia. Przerwa reprezentacyjna powinna korzystnie wpłynąć na wprowadzanie pomysłów nowego opiekuna Górali na grę. W ostatnich meczach dobrze spisywał się Goku (2.1, 41 pkt.). Jego wejście na murawę w meczu z ŁKS-em znacznie poprawiło kreowanie akcji ofensywnych i pozwoliło na szybszą grę pod bramką rywali. Myślę, że zapracował na miejsce w wyjściowym składzie. Pojawił się w nim już w towarzyskim spotkaniu przeciwko Odrze. Zakończyło się ono zwycięstwem Górali 2:0. Bramki zdobywali Çeltik oraz Bieroński. Wyjściowy skład Podbeskidzia pozostaje wciąż pewną niewiadomą. Trudno jednak wyobrazić go sobie bez Bilińskiego (2.8, 41 pkt.). Ostatnie cztery mecze Górali w Niecieczy kończyły się dwoma zwycięstwami, remisem oraz porażką. Piłkarze Podbeskidzia mają jednak znacznie lepszy bilans bramkowy w tych starciach: 9 bramek zdobytych przy 3 straconych.

 

Chrobry Głogów – Odra Opole

Piłkarze Chrobrego rozegrali w 11 kolejce szalony mecz w Gdyni, który zakończył się ich zwycięstwem 3:4. Do 76 minuty przegrywali w nim 3:1, a bohaterem został Steblecki, który wszedł z ławki w 68 minucie. Zdobył dwie bramki i asystę zapewniając swojej drużynie trzy punkty. Chrobry w pięciu ostatnich meczach ligowych wygrywał cztery raz i raz remisował. Dobrą atmosferę w zespole oraz klubową infrastrukturę chwalił w ostatnim czasie 

Rafał Wolsztyński, który był gościem twitterowego pokoju poświęconego 1lidze. Niewątpliwie wpływa to korzystnie na dyspozycję piłkarzy oraz budowanie ich pewności siebie. Jeśli podopieczni trenera Gołębiewskiego poprawią grę w defensywie szybko mogą zadomowić się w ligowej czołówce. Zdecydowanie lepiej wyglądają w ofensywie, gdzie brylują wspomniany Steblecki (1.9, 48 pkt.) oraz Bochnak (1.9, 57 pkt.), a zwyżkującą formę pokazuje również Machaj. Ostatni mecz jaki piłkarze Chrobrego rozegrali u siebie przeciwko Odrze zakończył się ich zwycięstwem 1:0.

Odra wygrała ligowe spotkanie przeciwko Skrze w 11 kolejce. Z pewnością poprawiło to atmosferę w klubie przed przerwą w rozgrywkach. Do zespołu trenera Plewni dołączył kolejny napastnik, Michał Bednarski. Rozwiązał on swój kontrakt z Miedzią Legnica i teraz ma wzmocnić rywalizację na pozycji numer 9 w Opolu. Forma Odry pozostaje zagadką, dlatego nie będziemy polecać zawodników z Opola do Waszych składów.

 

 



Autor: Fantastyczny Skaut, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku