Fabian polski "Hiszpan" w Arce

2021-05-18
W ostatnich tygodniach Arka zrobiła się mocno hiszpańska. I nie chodzi tu o ofensywny styl gry, ale wpływ jaki na zespół ma Fabian Hiszpański. Może liczby tego nie oddają, ale swoimi efektownymi zagraniami 27-latek robi dużo, by ofensywa żółto-niebieskich miała się dobrze.

On sam wygląda na takiego, któremu dobrze w Gdyni. Do Arki został sprowadzony zimą z KKS Kalisz, szybko wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie i raz za razem udowadnia słuszność tego transferu. Na boisku daje o sobie znać dzięki efektownym zagraniom. Ewidentnie sprzyja mu gra na prawym wahadle, gdzie znalazł mu miejsce trener Dariusz Marzec.

 

- Na tej pozycji można wydobyć z siebie pełnię możliwości. Sprzyja uwypukleniu atutów w ofensywie. Jako wahadłowy grałem już w Kaliszu. Odpowiada mi to. W swojej karierze byłem i lewym obrońcą, prawym, lewym pomocnikiem, prawym pomocnikiem. W juniorach grałem z boku pomocy, czy tam gdzie akurat trener miał potrzebę, stąd moja wszechstronność - mówi Hiszpański, który nagle stał się jednym z filarów żółto-niebieskich.

 

- Wolałbym być piłkarzem efektywnym niż efektownym - jasno stawia sprawę. Tyle że w tej drugiej roli bardzo dobrze odnajduje się w gdyńskim zespole. - Pewność siebie nie definiuje liczba założonych siatek, bardziej chodzi o dokładne podania. Cała nasza drużyna czuje się pewnie. Walczymy o awans, z meczu na mecz nabieramy pewności siebie. Fakt, ostatnio efektowna gra mi wychodziła, mam nadzieję, że podtrzymam dobrą formą w następnych tygodniach. O to mi chodziło, żeby w Arce, w której przeżywam pozytywne emocje, odbić się wyżej. Niedawno byłem przecież w 2 lidze.

 

Cofając się tylko trochę nieco w przeszłość Hiszpańskiego, trzeba zaznaczyć, że rok temu biegał po trzecioligowych boiskach. - Grałem w 3 lidze, potem pandemia, awans do 2 ligi. Kilka miesięcy później finał Pucharu Polski z Rakowem. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś dane będzie mi w nim zagrać, bo występowi w finale towarzyszy wiele niezapomnianych przeżyć. Sama otoczka jest wyjątkowa. Szkoda tylko, że nie dowieźliśmy wyniku - dodaje.

 

Gdy jest na boisku to stara się dodać do gry Arki trochę finezji. - Myślę, że każdy piłkarz ma w sobie ofensywną duszę, nawet obrońcy. W Lidze Mistrzów zachwycamy się przede wszystkim pięknymi akcjami ofensywnymi, ofensywa zawsze lepiej się sprzedaje. Będąc małym ćwiczyło się kiwki, dziś takie zachowania wychodzą same z siebie. Dużo dawało mi podglądanie w seniorach starszych zawodników, zbierałem doświadczenie, żeby później robić pewne rzeczy naturalnie. U mnie efektowne akcje wychodzą na pełnym spontanie. Często to kwestia chwili, widzisz jak zawodnik jest ustawiony i próbujesz go minąć - deklaruje Hiszpański.

 

Nie bez powodu ma ksywkę "Hiszpan", chociaż to nawiązanie do jego nazwiska. - Czy nazwisko mnie zobowiązuje do gry ofensywnej? Życie nauczyło mnie, żeby do wszystkiego pochodzić z pokorą - utrzymuje.

 

Pomijając sezon 2019/20, kiedy z 1 ligi (Bytovia Bytów) wylądował w 3 lidze (KKS), przez większość swojej kariery Hiszpański utrzymywał się na szczeblu centralnym. Zaczynał w drugoligowej Wiśle Płock. W latach 2012-15 był mocnym punktem Wisły. W sezonie 2014/15 w 1 lidze strzelił trzy gole, miał osiem asyst. Dostał angaż w ekstraklasowym Podbeskidziu Bielsko-Biała. Tam mu nie wyszło. Wrócił do Płocka do 1 ligi. W tej samej klasie rozgrywkowej występował, będąc zawodnikiem Wisły Puławy i Bytovii.

  

- Wisłę zawsze będę miał w sercu, bo tam się wychowałem. Spędziłem w niej najlepsze chwile w karierze, stamtąd pochodzi moja rodzina, mam tam wielu przyjaciół - zaznacza.

 

Dawniej w świetnym stylu zaznaczył swoją obecność w meczu z Sandecją Nowy Sącz, najbliższym rywalu żółto-niebieskich. To była 8. kolejka rozgrywek 2014/15. W wygranym 2:1 meczu strzelił gola, asystował Dimitarowi Ilievowi. - We wcześniejszym sezonie prowadziliśmy w Nowym Sączu 2:0 do przerwy. W pierwszej połowie Sandecja nie wychodziła z własnej połowy. Skończyło się remisem 2:2. Szkoda, że w środę pauzuję za kartki. Myślałem, że to Arka przerwie passę Sandecji, jednak uprzedził nas Radomiak. Mam nadzieję, że pokażemy, jacy mocni jesteśmy - stwierdza Hiszpański.

 

Sandecja to jeden z trzech zespołów, przeciwko któremu najczęściej się mierzył. I jeszcze z nią nie przegrał. Czy to w jakimś stopniu Arce pomoże, skoro nie zagra?

Autor: 1liga.org

Zobacz również



1 liga na Facebooku