Dobry czas przedstawicieli grupy U-25 w Fortuna 1 Lidze

2021-08-25
W pierwszych kolejkach nowego sezonu Fortuna 1 Ligi z bardzo dobrej strony pokazują się zawodnicy z pokolenia U-25. 25-latkowie i ich młodsi koledzy są wartością dodaną rozgrywek i ważnymi postaciami swoich drużyn. Często to oni biorą na siebie ciężar odpowiedzialności za wynik.

Spójrzmy na takiego Dawida Błanika. Chłopak z rocznika 1997 jest centralną postacią ofensywy Sandecji Nowy Sącz. Od początku rozgrywek strzelił trzy gole, zaliczył jedną asystę. W klasyfikacji kanadyjskiej uzyskał cztery punkty, podczas gdy w 17 kolejkach tegorocznej wiosny (jesienią 2020 roku występował w GKS-ie Bełchatów) uzbierał sześć punktów (2 gole, 4 asysty).

 

Kiedy w kwietniu Sandecja poinformowała, że umowa Dawida Błanika została automatycznie przedłużona, zagrał on we wszystkich możliwych spotkaniach, wliczając ten sezon, w którym jest piłkarzem podstawowego składu. Trzy gole dają mu ex aequo 2. miejsce w tabeli najskuteczniejszych zawodników ligi. Trzy bramki zdobyli także Adam Frączczak, Piotr Mroziński, Szymon Sobczak oraz Jakub Łukowski - kolejny zawodnik z kategorii do lat 25.

 

Rocznikowo Łukowski łapie się na samej górze tej granicy umownej (25 lat), za to w kolejnym sezonie udowadnia, ile jest w stanie dać ofensywie Korony. Trzy bramki i asysta - udział w czterech z dziewięciu trafień zespołu z Kielc, co więcej wpływ na co najmniej jednego gola w każdym z czterech pierwszych spotkań ekipy Dominika Nowaka - lepszego świadectwa jakości wystawić sobie nie może. Mało tego, Łukowski jest bardzo efektowny w tym co robi (patrz gole, jakie strzela), co sprawia, że trudno sobie wyobrazić obecną Koronę bez niego.

 

W pięciu meczach oddał już 17 strzałów na bramkę (cztery razy uderzał celnie). Dla porównania wspomniany Błanik wykonał 10 uderzeń, częściej trafiał w światło bramki (czterokrotnie). Łukowski strzelił więcej goli niż powinien. Wskaźnik xG (gol oczekiwany) w przypadku Łukowskiego wynosi bowiem 1,81.

 

Łukowskiemu bez wątpienia służy bycie w zespole z Dominikiem Nowakiem. Trener i piłkarz byli razem w Miedzi Legnica, już wtedy 25-letni dawał liczby i konkrety z przodu. Dość konkretny był tegorocznej wiosny, kiedy rozgrywał pierwszą rundę w Kielcach. - Indywidualnie byłem zadowolony z poprzedniej rundy. Wiadomo, że chce się więcej - mówił.

 

Sporo na temat gry Łukowskiego mówi jego współpraca z Adamem Frączczakiem. Na boisku świetnie się rozumieją, dzięki czemu jeden i drugi robią dobre statystyki. - Adam z każdym z nas złapał wspólny język. Nie było problemu zgrać się z nim - podkreślił Łukowski.

 

Grupę U-25 reprezentują także Mateusz Bochnak z Chrobrego Głogów, Karol Czubak i Olaf Kubacki z Arki Gdynia, Patryk Makuch z Miedzi Legnica, Daniel Rumin z GKS-u Jastrzębie, Filip Szymczak z GKS-u Katowice, ponadto Paweł Tomczyk z Widzewa Łódź. Dlaczego o nich mowa? To zarówno czołowi strzelcy swoich drużyn, jak i jedni z najskuteczniejszych piłkarzy Fortuna 1 Ligi. Każdy z wymienionych po dwa razy trafił do siatki.

 

Mało tego, akcje Bochnaka, Kobackiego, czy Szymczaka nakręcają akcje Chrobrego, Arki i katowickiej "GieKSy". 23-letni Bochnak mocno się wyróżnia się w meczach z udziałem głogowian. - Jestem zadowolony z początku w Chrobrym. Cieszę się z takiego wejścia w ligę - podkreśla Bochnak, strzelec gola w kolejkach numer 1 i 2. - Statystyki mogłyby być lepsze, sam od siebie dużo wymagam - dodaje.

 

Czubak ledwo co podpisał kontrakt z Arką i w pierwszym oraz drugim występie w niej zaliczył po trafieniu. - Jestem pewien, że Karol poradzi sobie w Arce, odnajdzie się tutaj - twierdzi trener pracujący z młodym, 21-letnim napastnikiem w Bytovii Bytów Adrian Stawski.

 

I jakby na potwierdzenie tego Czubak wbił gola na wyjeździe Stomilowi i u siebie Widzewowi. Jego kolega z zespołu, Kobacki, zdążył zrobić furorę w pierwszoligowych rozgrywkach. Chodzi o pojedynek przeciwko Widzewowi w 4. kolejce. Kobacki był "ojcem sukcesu". Rozegrał świetne spotkanie, strzelił dwa gole. Kiedy schodził z boiska kibice Arki zgotowali mu "standing ovation". A zaraz po tym znalazł się w kadrze reprezentacji U-20 na mecze Elite League.

 

- Jestem na początku fazy przejścia z piłki juniorskiej do seniorskiej. Myślę, że może wejście do seniorów jest dobre - uważa piłkarz, któremu najbliżej do włożenia w ramy skrzydłowego, wypożyczony z Atalanty Bergamo.

 

Dobry czas w Legnicy ma Patryk Makuch (rocznik 1999), robiący regularny postęp w "Miedziance". Z kolei coraz wyżej w ligowej hierarchii napastników Fortuna 1 Ligi pnie się Daniel Rumin (rocznik 1997). Ów snajper kontynuuje w Jastrzębiu strzelanie. Bramki to jednak nie wszystko. Jego gra bardzo daje się we znaki obrońcom. Jest ruchliwy, szybki, stara się szukać gry z kolegami, nie jest przywiązany do pola karnego, dzięki czemu stał się nieprzewidywalny. Rok temu rozegrał sezon życia w GKS-ie, zdobywając tuzin bramek. Od początku trwających rozgrywek wysyła sygnały świadczące o tym, że może zbliżyć się do osiągnięcia z poprzedniego sezonu.

 

- Kiedy nie gra ciężko pracuje, nie marudzi, nie stęka, tylko robi swoje i potem na boisku udowadnia swoją wartość. To pokazuje, jakim jest typem zawodnika - powiedział o Ruminie pełniący obowiązki pierwszego trenera w GKS-ie w końcówce minionego sezonu Łukasz Włodarek.

 

- Otrzymałem sygnały, które mówiły, że mogę być tutaj ważną postacią. Dla mnie jako młodego zawodnika liczy się to, by grać. Było spore zainteresowanie innych klubów z 1 ligi, a nawet z ekstraklasy. GieKSa była najbardziej zdeterminowana i ja sam czułem, że to może być dla mnie dobry krok w przód - powiedział z kolei po podpisaniu kontraktu z GKS-em Katowice Filip Szymczak.

 

Szymczak z kilkunastoma grami w Lechu Poznań na poziomie ekstraklasy przychodził do Fortuna 1 Ligi po naukę piłki seniorskiej. Miał wrócić mocniejszy do Poznania. Na razie stanowi mocny punkt zespołu. Potwierdzają to gole 19-latka i gra. Spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec było popisem młodego snajpera. Zagrał tak jak przystało na napastnika, za swój występ zebrał dużo pochwał.

 

 

I on, podobnie jak Kobacki, został doceniony przez selekcjonera młodzieżowej kadry. Tyle że dostał powołanie do U-21.

 

 

Tomczyk w czterech pierwszych kolejkach sezonu był podstawowym napastnikiem Widzewa i zaliczył dwa trafienia z rzutów karnych. Ze Stomilem wszedł z ławki. To druga runda Tomczyka w łódzkim klubie, pierwsza, w której nie ma już taryfy ulgowej. 

- Przychodzę tutaj, żeby pomóc Widzewowi, odbudować się, wielu oczekuje ode mnie dobrej gry i chcę, aby tak było. Przede wszystkim jednak to ja wymagam od siebie. Postawiłem sobie cele, ale zachowam je dla siebie. Powiedzieć można wszystko, ale chodzi mi o to, żeby dobrze grać. Wierzę w to, że w Widzewie w pełni pokażę swój potencjał i przypomnę wszystkim, że potrafię strzelać gole - wyraźnie zaznaczył to, w jakim celu pojawił się w Łodzi. Regularnym zdobywanie bramek, co ważniejsze: regularnym wykorzystywaniem okazji może sobie tylko pomóc.

Autor: 1liga.org

Zobacz również



1 liga na Facebooku