Damian Wróblewski - więcej niż kibic Chrobrego

2021-03-02
Gdyby swoją miłość do Chrobrego, Damian (42 lata) miał wyrazić słowami to byłby to napis z jednego z szalików, których w swojej kolekcji ma ponad pięć tysięcy: "Od kołyski aż po grób - jedna wiara, jeden klub." Poznajcie jednego z największych w Polsce kolekcjonerów klubowych gadżetów.

Damian kolekcjonować gadżety zaczął w 1993 roku. Dziś kolekcję tworzy 5300 szalików drużyn z całego świata, w tym 1500 z Polski, nie tylko drużyn piłkarskich. Twierdzi, że posiada 90 procent gadżetów, jakie od 1993 roku i wcześniej wydał Chrobry, ukochany klub Wróblewskiego. Siłą rzeczy, z czasem asortyment związany z Chrobrym i piłką nożną stał się tak duży, że zaczęło na wszystko brakować miejsca. Myślał o tym, aby otworzyć sklep z pamiątkami, ale to nie takie proste, dlatego skupia się na realizacji planu na teraz: przenosi kolekcję do wyremontowanego lokalu o powierzchni 15 m2. - Tam będzie królował Chrobry - jasno stawia sprawę.

 

Całej sprawy nie byłoby, gdyby nie zaczęło się od zwykłego chodzenia na mecze. Ot, popularna forma rekreacji wielu kibiców. Jako że mieszkał w Głogowie, a jego ojciec kibicował lokalnemu Chrobremu, którego nazwa budzi pozytywne skojarzenia związane z historią Polski, to i z kibicowskiego zapału Damiana narodziła się historia znanego w całej Polsce kolekcjonera.

 

Powstała historia człowieka, który nie ominie okazji, by nabyć interesujący go gadżet, stanowiący pamiątkę na lata. - Nieskromnie powiem, że jestem największym kolekcjonerem spośród kibiców Chrobrego - twierdzi. Największym i zawsze na czasie, bo nawet odległość od Głogowa [obecnie mieszka na obrzeżach Szwecji dokąd przeprowadził się w 2001 roku w poszukiwaniu lepszych perspektyw na życie] nie przeszkadza mu w powiększaniu prywatnej kolekcji.

 

- Rodzina podziela moje pasje. Pomagają mi, często angażuję ich w odbiór czy kupno gadżetów. Poza tym, na miejscu są moi koledzy, wiem pierwszy jak tylko coś ciekawego pojawi się, co mógłbym zdobyć - wyjaśnia Damian, który na kibicowski szlak wstąpił, mając kilka lat.

 

Lata mijały, a ten poza odwiedzinami stadionu przy Wita Stwosza 3 - każe zaznaczyć, że to jego drugi dom - zbierał proporczyki, smycze, szaliki, koszulki, wszystko, co miało jakikolwiek związek z Chrobrym. Większość koszulek odkupuje od innych kibiców. Najczęściej wygrywa je na licytacji. Najwięcej wydał na trykot Mateusza Machaja, który kupił za 3500 złotych. Samego Chrobrego posiada 60 trykotów meczowych. Prowadzi FanPage Chrobry-Fanatyczny-Kolekcjoner, na którym dzieli się swoimi "zdobyczami".

 

- Jeżeli chodzi o kolekcjonerów szali to mamy swoje forum, jest również kilka grup na Facebooku. Ja jestem założycielem pierwszej, jaka powstała o tej tematyce, osobiście się tym nie zajmuję, za to świetnie to robi mój serdeczny kolega kibic GKS-u Tychy Michał, który też oczywiście jest kolekcjonerem - podkreśla. Przy okazji przyznaje, że został także wiernym fanem Malmoe FF, któremu kibicuje razem z 14-letnim synem. - To, że możemy razem chodzić na mecze jest moim największym sukcesem - uważa.

 

- Stąd, gdzie mieszkam, do Głogowa, razem z morzem jest jakieś 600 km, około 11 godzin jazdy samochodem. Dwa, trzy razy w roku uda mi się być na Chrobrym, podczas gdy kiedyś regularnie się tam pojawiałem. Na początku mojego pobytu w Szwecji najbardziej mi brakowało stadionu przy Wita Stwosza 3 i atmosfery tam panującej. Mimo że pod nosem miałem tak utytułowany klub, jak Malmoe FF, to uznawałem tylko Chrobrego. Aż w końcu nadszedł dzień przełamania. Teraz nie tylko chodzę na Malmoe, to klub, zaraz po Chrobrym, najbliższy memu sercu - dodaje kibic, który jest także projektantem motywów na szale, wydawane przez klub z Głogowa.

 

Zaprojektował już osiem wzorów. Ten najnowszy to czarny napis Chrobry Głogów na środku pomarańczowego tła. Na górze: Nieliczni, którzy przetrwali. Na dole: Od wielu lat zawsze z wami. "Zawszem z wami" - tak jak Damian z Chrobrym od ponad trzech dekad.

 

Autor: 1liga.org, Fot. www.facebook.com/Chrobry-Fanatyczny-Kolekcjoner

Zobacz również



1 liga na Facebooku