Damian Jakubik - obrońca tylko w klubie

2021-04-08
W Radomiaku od pewnego czasu nie zmienia się jedno: duży udział w ofensywnych akcjach zespołu ma prawy obrońca Damian Jakubik. Nie sposób nie zauważyć dużej roli, jaką 31-latek odgrywa w ataku zespołu Dariusza Banasika.

Gol Jakubika zapewnił wygraną Radomiakowi w ostatniej kolejce z Miedzią Legnica. On podawał do Karola Angielskiego, który zdobył piękną bramkę z Górnikiem Łęczna. To nie jedyne ofensywne błyski piłkarza. Jakubik był bohaterem meczu z Puszczą Niepołomice. Radomiak wygrał 2:0, defensor strzelił gola i zaliczył asystę. Na wczesnym etapie rozgrywek 31-letni zawodnik skutecznie podał... Angielskiemu w meczu z Chrobrym Głogów. Suma: dwie bramki, trzy asysty. Z Fortuna Pucharem Polski: trzy trafienia oraz cztery skuteczne, ostatnie podania. Wniosek nausuwa się sam: to ofensywnie usposobiony obrońca.

 

Tak też mówi o sobie Jakubik. - Na ile zdrowie, wiek, boisko, warunki meczowe mi pozwalają staram sie podłączać do akcji zaczepnych. Dziś od bocznych obrońców wymaga się gry do przodu, żeby robili szum i zamieszanie. My w Radomiaku staramy się wspomagać, odciążać naszych pomocników i napastników. W obecnych czasach po prostu trzeba tak grać - sugeruje.

 

W robieniu liczb z pewnością Jakubikowi pomaga taktyka Radomiaka. Trener Banasik stawia na otwarty futbol, w którym rola bocznych obrońców nie sprowadza się tylko do zabezpieczenia tyłów. Obraz z biegającymi w przodzie Jakubikiem, Dawidem Abramowiczem, czy Arturem Boguszem utkwił w pamięci niejednemu kibicowi "Zielonych". - Damian i Dawid pasują do naszego stylu, dzięki nim tworzymy dużo sytuacji, wygrywamy sporo pojedynków w bocznych rejonach boiska. Mają asysty drugiego stopnia, zagrywają dokładne piłki. Mają ode mnie pozwolenie na ofensywną grę - zaznacza Banasik.

 

W przypadku Jakubika na samym bieganiu w przodzie więc się nie kończy. Oddają to jego główne statystyki oraz te mniej widoczne. W całym sezonie zaliczył 14 kluczowych podań, 63 razy dośrodkowywał piłkę, zagrywa ze skutecznością na poziomie 77 procent. To jeden z najofensywniej grających prawych obrońców Fortuna 1. Ligi. Tylko Jacek Podgórski z Korony Kielce oraz Bartosz Szeliga z GKS-u Tychy mają na koncie więcej punktów w klasyfikacji kanadyjskiej.

 

W poprzednim sezonie Jakubik cztery razy asystował przy golach. Dwa lata temu podobnie, tyle że zdobył także jedną bramkę. Skromniejszy w dokonania był dla niego sezon 2017/18 (jeden gol). Od dłuższego czasu potrafi oddziaływać na ofensywę Radomiaka. - W mojej grze nic się nie zmieniło, po prostu podejmuję lepsze decyzje. Jak trzeba uderzyć to uderzam, jak trzeba zagrać z pierwszej piłki to to robię. Jednak muszę jeszcze popracować nad decyzyjnością. Łapię się na tym, że pierwsze decyzje z mojej strony nie zawsze są dobre. Tutaj mam pole do poprawy - zaznacza.

  

Atak tylko z pozoru nie jest naturalnym środowiskiem 31-lata. Za dzieciaka zawsze grał on z przodu. Dopiero w grupach młodzieżowych, z racji tego, że był jednym z większych i silniejszych wzięli go na obronę. - Czy na treningu, czy na małych gierkach, poza klubem, kiedy gram z kolegami, staram się być z przodu. Można powiedzieć, że obrońcą jestem tylko w klubie. Gdzie indziej gram w ofensywie. Myślałem kiedyś o grze w przednich formacjach. Cieszę się, że w Radomiaku mam ku temu takie możliwości. Lubię, przepraszam, polubiłem bronić. A i atakowanie nie jest mi obce, więc u trenera Banasika wszystko się zgadza! - zaznacza wychowanek Mazura Karczew.

  

Mazur stanowił wstęp do późniejszej kariery Jakubika, która nabrała rozpędu w Dolcanie Ząbki. W Dolcanie spędził cztery lata. Obył się z 1 ligą. W Radomiu też leci czwarty rok, gdy tutaj występuje. W międzyczasie były Górnik Łęczna (ekstraklasa) oraz Podbeskidzie Bielsko-Biała i Znicz Pruszków. - Może i mógłbym wyciągnąć więcej, gdybym wcześniej rozpoczął na poważnie przygodę z piłką. Długo grałem w 3 lidze. Do Ząbek przychodziłem na przełomie 21. oraz 22. roku życia. Myślałem wtedy: "co będzie, to będzie". Nie sądziłem, że tyle osiągnę, w sensie rozegranych spotkań na szczeblu centralnym. Są myśli, co by było, jakbym zaczął nie w wieku 21 lat, a dużo wcześniej? - zastanawia się obrońca Radomiaka.

 

W tymże Radomiaku zadbał o stabilizację. - Bez sensu co pół roku zmienić klub i ryzykować, zagram, czy nie. W Radomiaku mam dużo występów na koncie, nie mam na co narzekać. Nie szukam na siłę nie wiadomo czego - puentuje Jakubik - kreatywny boczny obrońca.  

Autor: 1liga.org

Zobacz również



1 liga na Facebooku