Chrobry Głogów coraz groźniejszy

2021-12-14
Już w poprzednim sezonie i w jeszcze wcześniejszym piłkarze Chrobrego Głogów byli niełatwym przeciwnikiem dla swoich ligowych rywali. W rundzie jesiennej obecnego sezonu mimo lepszych i gorszych momentów ponownie pozytywnie zaskoczyli. Zdobyli tyle samo punktów, co faworyt do awansu – Arka Gdynia. O ich sile przekonali się przeciwnicy szczególnie w spotkaniach rozgrywanych w Głogowie, gdzie zatrzymali kilku mocniejszych kadrowo przeciwników.

Na własnym stadionie jesienią Chrobry prezentował się dobrze, by nie napisać bardzo dobrze. Odniósł na nim sześć zwycięstw, raz zremisował i dwukrotnie przegrywał. W końcówce roku podopieczni Ivana Djurdjevicia odnieśli u siebie cztery zwycięstwa (na pięć meczów). A jaką wartość one stanowią, niech stanowi fakt, że pokonali i Arkę Gdynia (1:0) i ŁKS Łódź (1:0). Na pożegnanie z Głogowem podzielili się punktami z Widzewem Łódź.

 

Znaczna poprawa

 

Trener Ivan Djurdjević wygląda na zadowolonego z takiego obrotu sprawy. – Z Widzewem utrzymaliśmy poziom jakości i organizacji naszej gry z wcześniejszych spotkań. Po raz kolejny zagraliśmy na zero z tyłu, i to z nie byle kim – mówił trener Chrobrego.

 

Zwycięstwa w roli gospodarza to jedno, inna kwestia godna uwagi w przypadku głogowian to statystyka straconych przez nich bramek w domu – jedna! To najlepszy wynik spośród wszystkich zespołów grających na szczeblu centralnym. Dla porównania, Lech Poznań stracił w domowych meczach dwa gole. 

 

– Na pewno jest nad czym pracować. Zdobyliśmy 29 punktów i to miejsce daje nam dobrą perspektywę na wiosnę. Uważam, że mój zespół wykonał w całej rundzie bardzo dobrą robotę. Było sporo wątpliwości co do tej drużyny, zawsze powtarzam, że budowa to proces. Trzeba poczekać aż zespół się poukłada. Dziś widzimy, że tworzymy drużynę. Mamy wiodące postacie jak Michał Michalec, czy Michał Ilków-Gołąb, zwłaszcza ten pierwszy – lider defensywy. Razem z Mavroudisem Bougaidisem trzyma blok obronny. O jakość w środku pola dbają Jaka Kolenc i Michał Rzuchowski. Do tego Cywka, Machaj, Mandrysz. Cieszę się, że nie odstajemy od drużyn z dwu-, a nawet trzykrotnie wyższym budżetem. Momentami nawet byliśmy lepsi. Mamy jednak w sobie dużo pokory – stwierdził Djurdjević. 

 

Chrobry Ivana Djurdjevicia, dla którego była to trzecia jesień w Głogowie, nie miał jeszcze tak udanej pierwszej części rozgrywek jak obecnie. W porównaniach należy pamiętać, że rok temu jesień kończyła się po 17. kolejkach. Dwa lata temu przed przerwą zimową pierwszoligowcy także rozegrali 20 kolejek. Wtedy głogowianie uzbierali 20 punktów (bilans: 5 zwycięstw, 5 remisów, 10 porażek). Rok temu Chrobry zimował na 11. miejscu z 21 „oczkami”. Wówczas znajdował się m.in. punkt za Widzewem. W tym momencie głogowska ekipa traci „oczko” do miejsca barażowego. Co więcej, piłkarze Chrobrego wywalczyli tyle samo punktów, co Arka.

 

Pozytywny Piła

 

To rzeczywiście jest wynik, na którym Djurdjević może zbudować fundamenty na rundę wiosenną.  – Potrzebujemy więcej spokoju i dojrzałości. To element do poprawy – zaznaczył szkoleniowiec. 

 

Przy pewnych ograniczeniach finansowych, w sytuacji, gdy to inni powinni rozdawać karty w Fortuna 1. Ligi, Chrobry pokazuje, że nie budżety grają. Największą siłę w specyficznej Fortuna 1. Lidze stanowi drużyna, w której mocne jednostki wyznaczają jej rzeczywistą wartość. Djurdjević kilku takich liderów widzi. W obronie wspomniał o Michalcu, w ofensywie dużo robią Mikołaj Lebedyński (pięć bramek), Mateusz Bochnak (4 gole). Świetne mecze rozgrywał młodzieżowy reprezentant Polski Dominik Piła, który wyrósł na czołowego młodzieżowca ligi (dwa trafienia, pięć asyst). 

 

– Stopniowo budował się mentalnie i osiągnął taki poziom, że teraz jest w stanie brać odpowiedzialność na siebie. Musiał dojrzeć do pewnych spraw i stał się piłkarzem wiodącym w naszej ofensywie. To wszystko jest efektem pozytywnego  wpływu, jaki wywarli na niego starsi koledzy w drużynie. Zespół mu mocno w tym pomógł. Mam tu na myśli głównie Mikołaja Lebedyńskiego. Mikołaj został kimś w rodzaju mentora Dominika, wziął go pod swoje skrzydła. Dominik uczył się od Mikołaja i innych starszych zawodników i dziś może pokazywać pełnię swojego talentu – przekonywał Djurdjević w rozmowie z Łączy Nas Piłka. 

 

Lepsza niż oczekiwano jesień w wykonaniu Chrobrego sprawia, że zima w Głogowie będzie raczej spokojna. Zespół Djurdjevicia może z poczuciem dobrze wykonanego zadania udać się na przerwę  świąteczno-noworoczną. Zespół do zajęć wróci 10 stycznia. 


Z dużą dozą prawdopodobieństwa można zakładać, że Djurdjević dotrwa w Chrobrym do meczu numer 100 jako trener. Jego praca tam jest doceniana. A do pełnej „setki” brakuje trenerowi dziewięciu spotkań. 

Autor: Piotr Wiśniewski / ŁNP, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku