Bramkarze Fortuna 1 Ligi, czyli ludzie od "czystych kont" i skutecznych obron

2019-12-19
Aż 89 strzałów obronił Konrad Jałocha z GKS-u Tychy. Z kolei Mateusz Kochalski (Radomiak Radom) oraz Karol Niemczycki (Puszcza Niepołomice) wykonali najwięcej długich podań (19). Zaś Damian Primel (Stal Mielec) ma najwyższy procent udanych interwencji. Bramkarze występujący w Fortuna 1 Ligi posiadają wszechstronne umiejętności, co pokazują statystyki.

Najwyżej sklasyfikowanym golkiperem pod względem InStat Index jest Damian Primel. Trzeba tylko pamiętać, że jesienią rozegrał on sześć pełnych spotkań, w których wpuścił trzy bramki. Trzykrotnie udało mu się też zakończyć mecz z zerem po stronie strat. W czasie, jaki spędził na boisku, zdołał zatrzymać 20 uderzeń przeciwników, dzięki temu osiągnął wysoki procent skuteczności - 87. Mało tego, poza polem karnym wykazał się stuprocentową skutecznością. 19 z 24 jego podań trafiło do adresata, co daje wynik 78 procent.

 

Choć Zagłębie Sosnowiec swoją postawą bardziej rozczarowało niż oczarowało swoich kibiców, to z pewnością Matko Perdijić zasłużył na wyróżnienie za dyspozycję, którą prezentował jesienią. Doświadczony Chorwat popisał się wieloma efektownymi paradami. Mimo że w 15 meczach wpuścił 22 gole, dwa razy zachowując "czyste konto", to całościowo wypadł bardzo dobrze. Otóż, zatrzymał 58 strzałów (73 procent), poza "szesnastką" skutecznie interweniował 35 razy (na 38 prób). Dziesięć z dalekich przerzutów Perdijicia znalazło drogę do celu.

 

Komplet minut na boisku zaliczył w rundzie jesiennej Łukasz Załuska. Jego doświadczenie, podobnie jak w przypadku bramkarza Zagłębia, także okazało się w cenie. Obrona legniczan nie była jedną z lepszych (26 straconych bramek), a gdyby nie 37-latek Miedź straciłaby dużo więcej goli. Ot choćby to, że Załuska odbił 71 uderzeń, podawał z celnością na poziomie 89 procent, generalnie bardzo rzadko się mylił, rozpoczynając akcję drużyny. 

 

Golkiper zespołu Dominika Nowaka kiedy tylko może, potwierdza, że posiada wysokie umiejętności i nie bez powodu grał przez wiele lat w Szkocji, broniąc w Dundee United oraz Celtiku. Zaprawiony w bojach w ekstraklasie, daje dużo spokoju Miedzi w rywalizacji na pierwszoligowym szczeblu rozgrywkowym. W pierwszej części sezonu golkiper legnickiej drużyny zanotował pięć "czystych kont", obronił też dwa rzuty karne - Roberta Janickiego oraz Krzysztofa Janusa.

 

Sporo dobrego dla swojej ekipy, niejako wpasowując się w całokształt... boiskowej twórczości Warty Poznań, zrobił Adrian Lis. To jeden z tych golkiperów, należących do wąskiego grona "wszystkie mecze rozegrane od deski do deski". No i zajął drugie miejsce w klasyfikacji meczów bez wpuszczonego gola (7). Rachunek wychodzi prosty: Lis skończył 35 procent możliwych pojedynków, nie dając się ani razu pokonać. 

 

Zawodnik lidera Fortuna 1 Ligi na początku sezonu błysnął trzema obronionymi "jedenastkami" i to w dwóch spotkaniach! - Zanim rozpocznie się mecz, całuję obrączkę. Od kiedy ją noszę to mój rytuał i przynosi mi szczęście! Przed karnym nie mogę tego robić, gdyż musiałbym zdjąć rękawicę… Czy jakoś inaczej się wtedy motywuję? Nie. Wychodzę z założenia, że co będzie to będzie. Chłopacy za to często powtarzają, że wiedzą, że obronię. Wnioskują to na podstawie ruchów mojego ciała. Teraz najgorsze, że tak wysoko zawiesiłem sobie poprzeczkę… - mówił Lis.

 

Pierwszoligowym specjalistą od "czystych kont" jest Piotr Skiba. Bramkarz Stomilu Olsztyn dał się zaskoczyć 21 razy, w ośmiu meczach nie musiał wyjmować piłki z bramki. I pewnie miałby na koncie komplet minut spędzonych na boisku, ale w Tychach przeciwko GKS-owi nie mógł wystąpić z powodu kontuzji. Skiba zatrzymał jesienią 60 strzałów (skuteczność: 74 procent), poza obrębem pola karnego otarł się o "setkę" (97 procent) skutecznych parad. 15 z 19 podań Skiby było kreatywnych, trzy razy pomylił się w długim podaniu. 

 

Karol Niemczyki, młodzieżowy reprezentant Polski z Puszczy Niepołomice, może pochwalić się trzecim wynikiem pod względem meczów na zero z tyłu. Takich meczów rozegrał sześć, bronił w 17 pojedynkach. Mocną stroną Niemczyckiego były długie podania (19 - 15 celnych). Ogólnie podawał z dokładnością 83 procent.

 

- Przenosiny do Puszczy uważam za swój chrzest bojowy. Przede mną nowe możliwości, przede wszystkim szansa pokazania się szerszemu gronu publiczności w Polsce. Mogę tu zebrać doświadczenie, które powinno tylko procentować - zapowiadał.

 

Trener Tomasz Tułacz był zadowolony z postawy golkipera. Zakładając, że Niemczycki grałby w zespole walczącym o wyższe cele, bez wątpienia miałby statystyki, stawiające go w ścisłym topie bramkarzy ligi.

 

Dalej w kolejności, jeśli mówimy o "czystych kontach" są Mateusz Kochalski (Radomiak Radom), Paweł Lenarcik (GKS Bełchatów), Michał Szromnik (Chrobry Głogów). A dalej (z czterema "czystymi kontami"): Łukasz Budziłek (Termalika Bruk-Bet Nieciecza), Grzegorz Drazik (GKS Jastrzębie), Seweryn Kiełpin (Stal Mielec), Dominik Kąkolewski (Wigry Suwałki). 

 

Z tej grupy najbardziej jesienią wyróżnił się Drazik. Czym konkretnie? Umiejętnie i z dużą dokładnością wprowadzał piłkę do gry. 

 

Nie można zapomnieć o Konradzie Jałosze, czołowym zawodniku na swojej pozycji w Fortuna 1 Lidze. Oceny jego gry jesienią nie zmienia fakt, że 29 razy był zmuszony sięgać po piłkę do bramki. Żaden inny golkiper nie miał tylu obron (89 - 75 skutecznych). Gorzej szła mu gra w polu (70 udanych interwencji na 82). Długie podania: 13 skutecznych (z 17). Statystyka kreatywności: 16 z 20 podań trafiło tam, gdzie zamierzał. 

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku