Boguski otwiera w Puszczy nowy rozdział. Swój i klubu?

2021-07-14
Jeszcze w poprzednim sezonie, mimo braku regularnej gry w ekstraklasie, wystąpił w jedenastu spotkaniach w barwach "Białej Gwiazdy" i strzelił dwa gole. Licznik gier i bramek na poziomie ekstraklasy zatrzymał się Rafałowi Boguskiemu na liczbach 355 i 61. Kolejny etap, na razie roczny, bo na tyle podpisał kontrakt z Puszczą Niepołomice, otworzy w Fortuna 1 Lidze.

Odkąd Boguski, mając 21 lat, stał się zawodnikiem pierwszej drużyny Wisły Kraków, prawie nigdy (z wyjątkiem na ŁKS Łomża) nie grał niżej niż ekstraklasa. Jego przygoda w tym krakowskim klubie zaczęła się w 2005 roku. Na początku występował jeszcze w macierzystym zespole - ŁKS-ie Łomża, któremu pomógł awansować do 3 ligi, zostając z 19 bramkami królem strzelców. Później na pół roku został wypożyczony do GKS-u Bełchatów. W pierwszych miesiącach tam nie prezentował się zbyt dobrze, jednak ówczesny trener "Brunatnych" Orest Lenczyk zdecydował się przedłużyć wypożyczenie Boguskiego jeszcze o pół roku. I wiosną 2007 roku Boguski odpalił na dobre. Z nim w składzie GKS zajął 2. miejsce w tabeli.

 

- Kiedyś podróżowałem pociągiem z Krakowa do Piotrkowa Trybunalskiego z Orestem Lenczykiem i mi wyliczał: Mariusz Ujek, Łukasz Garguła, Radosław Matusiak… Na dodatek byłem zajechany treningami u Petrescu, który w Wiśle Kraków startował na głębsze wody. Trzy miesiące czekałem na prawdziwą szansę, dostałem ją i poszło. Na drugą część sezonu Wisła planowała mnie wypożyczyć do Odry Wodzisław, już była gotowa umowa do podpisania, ale odezwał się trener Lenczyk. Bez wahania znowu stawiłem się w Bełchatowie i niedługo potem zdobyłem z kolegami wicemistrzostwo Polski - opowiadał Boguski.

 

- Już nawet szykowałem się na występ w europejskich pucharach z GKS, ale zadzwonił Jacek Bednarz. Nowy dyrektor Wisły nakazał mi się stawić przy Reymonta i pojechałem tam prosto z obozu Bełchatowa ze Spały - dodał.

 

I tak wrócił do "Białej Gwiazdy", w której z czasem stał się wiodącym piłkarzem. I to w Wiśle, która rosła w siłę. Kadrowo Wisła nie miała sobie w Polsce równych, regularnie więc zdobywała mistrzostwa.

 

Za czasów Boguskiego, "Biała Gwiazda" była najlepsza w kraju trzykrotnie - w sezonach 2007/08, 2008/09 oraz 2010/11. Boguski rywalizował z FC Barceloną w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Leo Beenhakker dał mu możliwość debiutu w reprezentacji Polski w meczu z Irlandią (19 listopada 2008).

 

W drużynie narodowej wystąpił sześć razy, strzelił trzy gole. I ma zapisaną własną kartę. W meczu eliminacji mistrzostw świata 2010 z San Marino strzelił najszybszego gola w historii reprezentacji Polski (23 sekunda). W tej akcji podawał mu Robert Lewandowski. - W sezonie 2008/2009 znajdowałem się w życiowej formie i miałem przyjemność zagrać dla Polski razem z Robertem Lewandowskim. „Lewy” już wtedy wyglądał bardzo dobrze, ale szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że zajdzie tak daleko. To niesamowity piłkarz - opowiadał nowy zawodnik Puszczy.

 

W Wiśle pracował z wieloma trenerami, by wspomnieć Dana Petrescu, Macieja Skorżę, Henryka Kasperczaka, Roberta Maaskanta, Kazimierza Moskala, Michała Probierza, Franciszka Smudę... Radosława Sobolewskiego, Macieja Stolarczyka, Artura Skowronka, czy ostatnio Petera Hyballę. W ekstraklasie zaliczył trzy hat-tricki - z Odrą Wodzisław Śląski, Górnikiem Łęczna i Arką Gdynia. Nie sposób w tym miejscu wymienić wszystkich nazwisk znanych piłkarzy, z jakimi grał w barwach Wisły.

 

Ale ten rozdział, zatrzymawszy się na 375 meczach w krakowskim zespole i 64 golach, zamknął. Otworzył nowy w Puszczy. - To zawodnik o bardzo bogatej karierze piłkarskiej. Mam nadzieję, że nie postrzega siebie, że to już finisz kariery. Wiem, że cały czas stawia sobie ambitne cele. Liczę na doświadczenie, umiejętności i sposób funkcjonowania Rafała na boisku - mówi trener niepołomiczan Tomasz Tułacz.

 

Pozyskanie Boguskiego nie oznacza wcale zmiany w polityce transferowej "Żubrów". - Dopiero co dołączyła do nas spora grupa młodych zawodników, a Rafał będzie dla nich wszystkich wzorcem, będzie stanowił idealny punkt zaczepienia. Z Rafałem dogadałem się praktycznie w kwadrans. Uznaliśmy, że jest to osoba, którą chcemy w naszym klubie - zaznacza Tułacz.

 

Przypomnijmy, że ostatnim reprezentantem Polski, który występował w niepołomickim zespole był Dawid Nowak. - Rafała udało się przekonać m.in. ze względów logistycznych, mieszka niedaleko. Poza tym, poziom ligi i Puszczy mu odpowiada. Obecność Boguskiego u nas ma sprawić, że Puszcza osiągnie jeszcze wyższy poziom sportowy i że zmieni się postrzeganie drużyny - dodaje szkoleniowiec Puszczy.

 

Drużyny, która zyska sporo rozwiązań ofensywnych dzięki grze Boguskiego. Ten może operować za plecami napastnika, być napastnikiem, grać na skrzydle. - Co więcej, Rafał jest bardzo dobrze przygotowany pod względem fizycznym. To trzydziestokilkulatek, ale poprzez profesjonalne podejście w niczym nie odstaje od młodszych. Posiada umiejętności, które dają nam większe pole manewru, jeśli chodzi o ofensywę - stwierdza Tułacz.

Autor: 1liga.org

Zobacz również



1 liga na Facebooku