Alfabet Fortuna 1 Ligi: jesień 2020

2020-12-28
Przedstawiamy alfabet piłkarskiej jesieni sezonu 2020/2021. To był zupełnie szalony czas w Polsce i na świecie, ale spróbujemy go podsumować.

A jak apetyt na awans – o murowanych faworytach do awansu przez sezonem mówiło się wiele, choć wiadomo, jak nieprzewidywalna jest Fortuna 1 Liga. W gronie potencjalnych kandydatów do awansu wymieniano m.in. Arkę Gdynia czy ŁKS Łódź, a więc spadkowiczów z najwyższej klasy rozgrywkowej.

 

B jak bramki – na pierwszoligowych boiskach padały również bramki (dokładnie 357), których nikt nie powstydziłby się na światowych stadionach. Golem jesieni został strzał Fundambu z... przewrotki!

 

C jak coronavirus – czyli wirus, który sparaliżował cały świat i zmienił oblicze piłki nożnej, jaką znamy. 

 

D jak derby! Do pojedynków rozgrywanych w ramach derbów Fortuny (Radomiak vs Stomil), górniczych derbów (GKS Bełchatów vs GKS Jastrzębie) czy wyjątkowych spotkań Miedzi z Chrobrym... należy dodać też elektryzujące derby Łodzi. W pierwszym ze starć górą była drużyna ŁKS-u i radości nie było końca!

 

E jak emocje. Nieprzewidywalność, a właściwie po prostu #PierwszaLigaStylŻycia. Wielokrotnie wydawało się, że faworyt konkretnego starcia może być tylko jeden, a po regulaminowym czasie gry okazywało się, że typy ekspertów na nic się nie zdadzą.

 

F jak finisze, zabójcze finisze. Chociażby w meczu derbowym pomiędzy Miedzią Legnica a Chrobrym Głogów, gdzie bramkę na wagę remisu w doliczonym czasie gry zdobył... golkiper Miedzi, Mateusz Hewelt.

 

G jak Górnik Łęczna - beniaminek, który kilka miesięcy przywitał się z Fortuna 1 Ligą. Zespół efektywny, waleczny, trzymający się w samym czubie stawki! 

 

H jak hurraoptymizm, czyli coś przed czym przestrzegają wszyscy trenerzy. Ta liga jest specyficzna a więc nawet w zespołach ze ścisłej czołówki mówi się o tym, że na ewentualną radość przyjdzie jeszcze czas.

 

I jak inteligencja, boiskowa inteligencja a dokładniej kreatywni pomocnicy. O tych w Fortuna 1 Lidze możemy mówić wiele. Wystarczy jednak wspomnieć kilka nazwisk: Pirulo, Dominguez czy Letniowski!

 

J jak jesień. Niepewność na dole, imponujący finisz Bruk-Bet Termaliki. Solidna grupa pościgowa i świadomość, że na wiosnę absolutnie wszystko może się wydarzyć. 

 

K jak kibice. Zdecydowanie najlepsi na całym świecie! Pomimo braku możliwości pojawienia się na stadionie, wspierają swoje drużyny z domów. Oglądają, żyją piłką, wynikami, żywo dyskutują i po prostu są! To cenne!

 

L jak lider. Słoniki z Niecieczy. 13 zwycięstw, 3 remisy i zaledwie... jedna porażka! Zdecydowanie najlepsza ekipa jesieni.

 

Ł jak „łatka” #PierwszaLigaStylŻycia, czyli hasło, które na stałe przylgnęło do drugiego poziomu rozgrywkowego w Polsce i ma się… bardzo dobrze!

 

M jak media, które towarzyszą nam na wszystkich pierwszoligowych stadionach. Dziękujemy lokalnym i ogólnopolskim mediom za zainteresowanie „najciekawszą ligą świata” i jej klubami! 

 

N jak nowi na pokładzie, czyli beniaminkowie to temat rzeka. Mówi się często, że takie zespoły dość długo uczą się nowej ligi, ale zaprzeczeniem tej tezy jest wspomniany już Górnik. Na trzynastym miejscu uplasował się drugi z beniaminków- Widzew Łódź. Stawkę zamyka Resovia Rzeszów. 

 

O jak obcokrajowcy. F1L jest bardzo… międzynarodowa. Mamy w niej bowiem reprezentantów wielu krajów - od Japonii po Brazylię.

 

P jak Pucharowicze. Do kolejnej fazy awansowali: Puszcza Niepołomice, Arka Gdynia, Górnik Łęczna, Radomiak Radom i ŁKS Łódź. Ten ostatni wylosował Legię Warszawa, z którą zmierzy się w 1/8 finału.

 

R jak remisy, a te się zdarzały bardzo często. 1:1 i 2:0 to bowiem najczęściej pojawiające się wyniki. Takim rezultatem zakończyło się 36 spotkań! 

 

S jak snajperzy, czyli królowie strzelców. Królem pierwszej części sezonu jest Roman Gergel - 14 bramek. Zawodnik Bruk-Bet Termaliki oddawał średnio 2.5 strzału na mecz (1,5 celnego), co oznacza, że średnio 53% celnych uderzeń Gergela kończyło się bramką. Na drugim miejscu z 11 trafieniami znalazł się Kamil Zapolnik (Miedź), a na trzecim Juliusz Letniowski (Arka).

 

T jak transfery. Zbliża się gorący okres dla wszystkich klubów, które będą poszukiwać wzmocnień. Hitowy transfer ma za sobą ŁKS Łódź. Zespół zakontraktował pierwszego Duńczyka w historii - Mikkela Rygaarda. 

 

U jak urlopy, zasłużone urlopy. Po rundzie jesiennej przyszedł czas oddechu i treningów indywidualnych, a później intensywnych przygotowań do rundy rewanżowej.

 

W jak wiara – czyli to czego kibicom naszych drużyn nie brakuje. Spotkania potrafią emocjonować do ostatnich sekund, a niekorzystne passy przełamywane w najlepszym stylu.

 

Z jak zwycięstwa. Tych najwięcej zanotowały Bruk-Bet Termalica Nieciecza (13), ŁKS Łódź (10) i Górnik Łęczna (9).

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku