9. kolejka. Podsumowanie

2021-09-20
Na czele stawki niezmiennie Korona Kielce, choć strata Widzewa Łódź zmniejszyła się już tylko do dwóch punktów.

GKS Jastrzębie - Zagłębie Sosnowiec 1:1

 

9. kolejkę zainaugurowaliśmy w Jastrzębiu, gdzie GKS podejmował Zagłębie Sosnowiec. Wynik otworzył tuż przed przerwą Szymon Sobczak, który zwodem minął zawodnika gospodarzy i zapewnił swojemu zespołowi prowadzenie. Tuż po przerwie jastrzębianie wyrównali wynik spotkania za sprawą Jakuba Niewiadomskiego i ostatecznie starcie zakończyło się remisem. 

 

Mecz Apklan Resovii Rzeszów z Miedzią Legnica został przełożony z powodu złego stanu murawy. 

 

ŁKS Łódź - Podbeskidzie Bielsko-Biała  1:2 

 

Sobotę rozpoczęliśmy starciem dwóch zespołów z aspiracjami na awans. Wynik meczu w 22' otworzył Piotr Janczukowicz, który zapewnił łodzianom prowadzenie. Nie zdołali go jednak utrzymać do przerwy, bo tuż przed końcem pierwszej połowy Podbeskidzie skutecznie odpowiedziało, a konkretniej Mathieu Scalet. W drugiej odsłonie bielszczanie dołożyli jedno trafienie i to oni zgarniają komplet punktów.

 

Korona Kielce - Sandecja Nowy Sącz  0:1

 

Faworytem tego starcia była niepokonana dotychczas Korona Kielce, która przeważała w pierwszych minutach. Mimo to sądeczanie skutecznie zaatakowali jako pierwsi. w 12' bramkę zdobył Tomasz Boczek. Jak się później okazało to było jedyne trafienie w spotkaniu i Sandecja Nowy Sącz przerywa fantastyczną passę kielczan. 

 

GKS Tychy - Widzew Łódź 1:1 

 

To starcie zapowiadało się wyśmienicie! Dwa zespoły z aspiracjami, po skutecznych tygodniach, miały z pewnością apetyt na kolejne punkty. Do przerwy nie zobaczyliśmy żadnych bramek, ale w drugiej odsłonie Karol Danielak pokonał golkipera tyszan. VAR jeszcze dokładnie sprawdził sytuację pod kątem ewentualnego błędu, jednak nie dopatrzono się żadnego, co oznaczało, że na prowadzenie wyszli łodzianie. Z przebiegu gry wydawało się, że to oni zgarną komplet punktów, ale ofensywa GKS-u nie dawała za wygraną i za konsekwencję w końcówce została nagrodzona bramką dającą jedno cenne oczko. 

 

Odra Opole - Stomil Olsztyn 2:0

 

W Opolu skuteczniejsi okazali się gospodarze, którzy pewnie pokonali ostatni zespół w tabeli. Najpiew duet Trojak-Marzec pokusił się o bramkę otwierającą wynik spotkania, a po przerwie Tomas Mikinic główkując, pokonał bezradnego bramkarza Stomilu. Tym samym opolanie pną się w ligowej tabeli, a sytuacja olsztynian nadal się komplikuje. 

 

Puszcza Niepołomice - Chrobry Głogów 2:1 

 

Niedzielę z Fortuna 1 Ligą zamknęliśmy w Niepołomicach, gdzie Puszcza podejmowała Chrobrego Głogów. Wynik otworzył w 14' Mikołaj Lebedyński, ale zawodnicy Puszczy Niepołomice szybko odpowiedzieli. Już sześć minut później Szymon Kobusiński wykorzystał podanie Thiakane, doprowadzając do wyrówania. W drugiej odsłonie Tomasz Wojcinowicz dołożył drugie trafienie dla Puszczy, ale ostatecznie zawodnicy Chrobrego wyrwali punkt. 

 

Skra Częstochowa - Arka Gdynia 2:1 

 

W pierwszym poniedziałkowym meczu czekała nas prawdziwa niespodzianka. Faworyzowana Arka Gdynia uległa Skrze 1:2, Wynik dla Skry otworzył w 20. minucie Szymon Szymański, a z kolei w 77. minucie Kamil Wojtyra podwyższył prowadzenie. Gdynianie zdobyli gola honorowego, ale nie przełożyło się to na zdobycz punktową. 

 

Górnik Polkowice - GKS Katowice 1:1

 

Na pierwszą bramkę czekaliśmy do 55. minuty, gdy na prowadzenie wyszli katowiczanie za sprawą Michała Kołodziejskiego. Chwilę później sędzia odgwizdał rzut karny dla polkowiczan, którego na gola zamienił Mateusz Piątkowski. Ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami. 

, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku