7. kolejka. Zaległe mecze

2021-09-15
W Fortuna 1 Ligi przyszedł czas na nadrabianie zaległości. W środę oraz czwartek zobaczymy łącznie cztery spotkania 7. kolejki, które przeniesione zostały ze względu na powołania zawodników do młodzieżowych reprezentacji.

MKS Puszcza Niepołomice – Sandecja Nowy Sącz (15 września, środa, 18:00)

 

Do tej pory na własnym boisku Puszcza nie zdobyła jeszcze żadnego gola, średnio traci za to 1.5 bramki co spotkanie domowe. Nic dziwnego, że to goście będą faworytem. Nowosądeczanie do tej pory grają tylko na wyjazdach, ale idzie im całkiem nieźle. Co ciekawe, we wszystkich meczach gości w obecnym sezonie nie padały więcej niż 3 gole. Kurs na to, że Sandecja strzeli gola wynosi w Fortunie 1.27.

 

GKS Katowice – Arka Gdynia (16 września, czwartek, 18:00)

 

Aż 75% wszystkich goli katowiczanie zdobywają dopiero po przerwie. Wygląda na to, że będą musieli jakoś przetrwać pierwszą część spotkania – na szczęście dla nich, Arka również zalicza lepsze drugie połowy. Gospodarze tego meczu ogromny problem mają na tyłach, tracąc średnio po 2 bramki na mecz. Gdynianie mogą to wykorzystać w drugiej połowie – w tym sezonie nie przegrali jeszcze żadnej z rozegranych drugich części meczu. Kurs na to, że gospodarze wygrają drugą połowę wynosi 3.60.

 

 Górnik Polkowice – Stomil Olsztyn (16 września, czwartek, 20:30)

 

Stomil do tej pory bramki strzelał w tylko dwóch spotkaniach, wszystkie gole zdobywając w drugiej połowie meczów domowych. Oznacza to, że olsztynianie na wyjazdach nie strzelili jeszcze żadnej bramki, stracili za to tylko 3. Polkowiczanie zdobywają średnio jednego gola co mecz domowy, spodziewać możemy się zatem trafienia z ich strony i – jeśli odpowiednio zabezpieczą własną bramkę – zwycięstwa. Kurs na remis wynosi w Fortunie 3.60.

 

GKS Tychy – Chrobry Głogów (16 września, czwartek, 20:30)

 

Na sam koniec zostaje nam najciekawszy mecz środka tygodnia. Obie ekipy walczą o pozycję w pierwszej szóstce ligi przed rozpoczęciem następnej kolejki. Głogowianie na wyjazdach strzelają niewiele, tylko 0.8 bramki na mecz, w dodatku nie wygrali żadnej z drugich połów poza Głogowem. Mecze w Tychach rozstrzygają się za to w drugich połowach. W obecnym sezonie GKS grał u siebie trzykrotnie, za każdym razem pierwsza połowa kończyła się remisem. Kurs na to, że jedna z drużyn nie strzeli gola wynosi 2.00.

Autor: Antoni Majewski /

, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku