7. kolejka. Podsumowanie

2021-09-05
Aż 3 bezbramkowe remisy padły w 7. kolejce Fortuna 1 Lidze. 4 mecze z powodu powołań do reprezentacji narodowych zostały przełożone na inny termin.

Korona Kielce - Miedź Legnica 0:0

 

W piątkowym starciu inaugurującym 7. kolejkę mierzyły się ze sobą niepokonane dotąd drużyny - liderująca Korona Kielce z kompletem zwycięstw oraz trzecia Miedź Legnica (4 wygrane, 2 remisy). W pierwszej odsłonie nie zobaczyliśmy żadnego celnego strzału, ale już w drugiej oba zespoły zaczęły coraz mocniej kąsać przeciwnika. Wszystko zaczęło się tuż po przerwie, gdy Adam Frączczak pokonał golkipera Miedzi Legnica - po konsultacji z VAR-em bramka jednak nie została uznana. W 58' został odgwizdany rzut karny, który ponownie był szczegółowo rozpatrywany przez wspierający sędziów zespół VAR. Ostatecznie został on anulowany, a żaden z zespołów, mimo swoich okazji, nie zdołał zdobyć bramki. W meczu na szczycie mamy zatem remis 0:0. 

 

Zagłębie Sosnowiec - Skra Częstochowa 0:0 

 

Już w pierwszych minutach gospodarze mogli otworzyć wynik meczu, ale Szymon Sobczak nie wykorzystał dobrej sytuacji, a później nieskuteczny okazał się Seedorf. Do końca pierwszej połowy to Zagłębie było bliżej gola, lecz dobrze spisywał się także bramkarz Skry Częstochowa Mateusz Kos. W 68. minucie Wojciech Szumilas z rzutu wolnego uderzył tuż obok słupka. W ostatnich minutach to goście byli stroną przeważającą i mogli to wykorzystać, jednak w zamieszaniu w polu karnym nie potrafili skierować futbolówki do bramki. Ostateczny cios mogli też zadać gospodarze, ale Mesjasz w ostatniej chwili zablokował strzał gospodarzy. 

 

ŁKS Łódź - Apklan Resovia Rzeszów 0:3

 

Drużyna z Rzeszowa odniosła bardzo pewne zwycięstwo w Łodzi. W 21. minucie Aleksander Komor otworzył wynik meczu, a jeszcze pod koniec pierwszej połowy Damian Hilbrycht wykorzystał błąd obrony i w sytuacji sam na sam okazał się lepszy od lepszy od golkipera. W 58. minucie ten samo zawodnik zdobył swojego drugiego gola i kwestia wygranej była już tak naprawdę rozstrzygnięta. Łodzianie do końca meczu nie potrafili zdobyć chociaż gola honorowego.

 

GKS Jastrzębie - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:1

 

W pierwszej połowie nie było zbyt wielu emocji, a w drugiej części obraz meczu nie zmienił się zbyt wiele. Ostatecznie jednak to goście dopięli swego i w 83. minucie za sprawą Konrada Gutowskiego zgarnęli trzy punkty. Dla "Górali" to trzecia wygrana z rzędu, natomiast GKS ma na swoim koncie jak narazie 6 punktów.

 

Odra Opole - Widzew Łódź 0:0

 

Kolejny bezbramkowy remis padł w 7. kolejce, tym razem w Opolu. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy uderzał Adam Dejewski, jednak wprost w golkipera. W 54. i 56. minucie gospodarze stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji, ale na posterunku był Jakub Wrąbel. Golkiper Widzewa interweniował też kilkanaście minut później, a z kolei wcześniej popisać się interwencją musiał także Mateusz Kuchta. W 80. minucie Dawid Czapliński obejrzał drugą żółtą kartkę i Odra kończyła w osłabieniu, jednak Widzew tego nie wykorzystał. 

Zobacz również



1 liga na Facebooku