4. kolejka. Podsumowanie

2020-09-20
ŁKS Łódź i Bruk-Bet Termalica na czele Fortuna 1 Ligi. Trzecią wygraną z rzędu zanotowała także Odra Opole, a pierwsze punkty w tym sezonie na swoje konto dopisał Widzew Łódź.

Arka Gdynia - Miedź Legnica 4:0 
 

Mecz dla Arki ułożył się bardzo dobrze, bo już w 3. minucie gola strzelił Maciej Jankowski. Miedź jeszcze w pierwszej połowie starała się walczyć i stwarzała sobie dogodne sytuacje, jednak golkiper gospodarzy był dobrze dysponowany. Całe powietrze z gości zeszło po przerwie, kiedy Mateusz Żebrowski wykorzystał sytuacje na sam na sam. W kolejnych minutach Arka przeprowadziła kolejną kontrę, którą tym razem wykorzystał Juliusz Letniowski, a wynik meczu ustlaił Żebrowski. Gdynianie zagrali kolejny bardzo dobry mecz w Fortuna 1 Lidze. 

 

Widzew Łódź - Stomil Olsztyn 2:0

 

Ten mecz niemal od początku do końca był taki sam. Widzew starał się grać w ataku pozycyjnym, a goście czekali na kontrę i stałe fragmenty gry. Kolejny raz, niezwykle aktywny w szeregach gospodarzy bardzo aktywny był Merveille Fundambu. 20-letni pomocnik był wszędzie na boisku i kreaował każdą groźną sytuację Widzewa. W 32. minucie Fundambu na 15 metrze złożył się do przewrotki i przepięknym strzałem pokonał golkipera Stomilu. W drugiej połowie wynik z rzutu karnego podwyższył Marcin Robak i Widzew mógł cieszyć się z pierwszej wygranej w tym sezonie. Olsztynianie na swoim koncie mają nadal tylko 1 punkt. 

 

Sandecja Nowy Sącz - Odra Opole 1:2 
 

W pierwszej połowie optyczną przewagę miała Sandecja Nowy Sącz, która nie potrafiła tego udokumentować golem. Tego problemu nie miała Odra Opole, która jedną z nielicznych akcji zakończyła od razu golem. W 41. minucie Arkadiusz Piech dał swojej drużynie prowadzenie. Gospodarze wyrównali po rzucie karnym w 55. minucie i gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem to Odra… wywalczyła jedenastkę! Pewny strzał oddał Dawid Kort, który w trzecim meczu z rzędu zapewnił Odrze trzy punkty! 

 

Zagłębie Sosnowiec - ŁKS Łódź 1:2
 

ŁKS Łódź nie zwalnia tempa i wygrywa czwarty mecz z rzędu. Tym razem łodzianie zdobyli komplet punktów w Sosnowcu. Wynik meczu otworzył Michał Trąbka, ale Zagłębie się nie poddawało i dążyło do wyrównania. W 50. minucie trochę spokoju w szeregi ŁKS wprowadził Pirulo, który strzałem z rzutu wolnego podwyższył wynik, jednak goście zbytnio się rozluźnili i popełnili błąd w defensywie. Goncalo Gregorio przelobował Arkadiusza Malarza i gospodarze znowu byli blisko remisu. Ostatecznie wynik już się nie zmienił, ale warto odnotować, że ŁKS pierwszą bramkę w sezonie 2020/21 stracił dopiero w 4. kolejce. 

 

GKS Bełchatów - GKS Tychy 1:1 
 

Tyszanie w Bełchatowie z pewnością chcieli jak najszybciej zdobyć gola i ten plan udało im się zrealizować w 10. minucie, kiedy Łukasz Grzeszczyk wykorzystał rzut karny. Goście nie potrafili podwyższyć prowadzenia, co wykorzystali gospodarze. W 70. minucie Patryk Makuch wykorzystał zamieszanie w polu karnym i doprowadził do wyrównania. W końcówe tyszanie starali się jeszcze raz zaskoczyć rywali, ale ostatecznie im się to nie udało. 

 

Chrobry Głogów - GKS Jastrzębie 1:0 
 

Podczas pierwszej połowy w Głogowie obie drużyny walczyły o tym, aby przejąć kontrolę nad środkiem boiska. W tej części gry sędzia pokazał cztery żółte kartki, ale kibice goli nie obejrzeli, bo dobrze w bramce spisywać się Kacper Bieszczad. W 70. minucie wynik spotkania otworzył Mateusz Machaj, który na boisku zameldował się dosłownie chwile wcześniej. GKS starał się zaatakować gospodarzy, ale nie był w żaden sposób zagrozić Chrobremu.

 

Bruk-Bet Termalica - Apklan Resovia 2:0 
 

Bardzo konkretny w tym sezonie jest zespół Mariusza Lewandowskiego. Bruk-Bet Termalica w 10. minucie wyszedł na prowadzenie za sprawą Artema Putiwcewa. Resovia przez mecz próbowała zaskoczyć rywali, jednak ta sztuka im się nie udawała. "Słoniki" w końcówce spotkania wykorzystały fakt, że bramkarz gości powędrował w pole karne Bruk-Betu . Po szybkim wznowieniu Roman Gergel z połowy boiska wpakował futbolówkę do pustej bramki i zapewnił swojej drużynie trzy punkty. 

 

Korona Kielce - Górnik Łęczna 0:2

Spotkanie zapowiadało się bardzo ciekawie i zostało to potwierdzone na murawie. Od pierwszych chwil oba zespoły pokazały odważną grę, ale skuteczniejszy okazał się Górnik Łęczna. Bartosz Śpiączka zapewnił swojemu zespołowi prowadzenie, którego łęcznianie nie oddali do końca pierwszej połowy. W drugiej odsłonie Paweł Wojciechowski pewnie wykorzystał rzut karny i podwyższył prowadzenie Górnika.  

 

Mecz Radomiak Radom - Puszcza Niepołomice został przełożony w związku z wykryciem w drużynie Puszczy zarażenia koronawirusem.

Zobacz również



1 liga na Facebooku