31. kolejka. Podsumowanie.

2022-05-03
Derby Łodzi były ostatnim meczem 31. kolejki. Widzew okazał się lepszy i ponownie wskoczył na pozycję wicelidera tabeli, co znacząco przybliżyło ekipę z Łodzi do bezpośredniego awansu.

Miedź Legnica - Chrobry Głogów 1:0 (0:0)

Bramka: Patryk Makuch 65' 

 

Pierwsze dogodne sytuacje Chrobry stworzył sobie w okolicach 15. minuty meczu, jednak zabrakło wykończenia akcji. Miedź niespodziewanie głównie broniła się przed atakami gości, samemu nie stwarzając zagrożenia rywalom. Dopieor w 65. minucie Patryk Makuch wykorzystując błąd obrony Chrobrego zdobył gola dla Miedzi. W 82. minucie gospodarze mieli jeszcze okazję na podwyższenie wyniku, jednak na posterunku był Rafał Leszczyński.

 

Korona Kielce - Górnik Polkowice 2:1 (0:1)

Bramki: Roberto Corral 53', Marcin Szpakowski 90' - Robert Hehedosh 33'

 

Od początku spotkania na boisku nie było widać różnicy dzielącej obydwie drużyny w tabeli. Więcej sytuacji miała wręcz drużyna gości, ale dopiero w 33. minucie z rzutu wolnego do bramki trafił Robert Hehedosh. W 53. minucie Roberto Corral uderzał tuż sprzed pola karnego z rzutu wolnego i piłka trafiła do siatki gości. Chwilę później Adrian Purzycki za drugą żółtą kartkę musiał zejść z boiska i sytuacja Górnika zrobiła się nieciekawa. W doliczonym czasie gry Korona dopięła swego i Marcin Szpakowski zapewnił kielczanom trzy punkty ważne w kontekście walki o bezpośredni awans.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Zagłębie Sosnowiec 0:2 (0:0)

Bramki: Michał Masłowski 51', Szymon Sobczak 64'

 

Pierwszą dogodną okzazję miał Sobczak w 16. minucie, jednak w sytuacji sam na sam trafił piłką wprost w bramkarza gospodarzy. W 51. minucie po wrzuconej z autu piłce gola zdobył Michał Masłowski potwierdzając, że Zagłębie nie powedziało jeszcze ostatniego słowa. Drugiego gola w 64. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego zdobył Szymon Sobczak. Gospodarze byli tego dnia bezradni i nie udało im się zdobyć nawet gola honorowego. 

 

Apklan Resovia Rzeszów - Arka Gdynia 4:1 (0:1)

Bramka: Bartosz Jaroch 64', Marek Mróz 66', Bartłomiej Eizenchart 75, Dawid Kubowicz 90' - Mateusz Kuzimski 37'

 

W 11. minucie przez prosty błąd Gordon Bunoza otrzymał czerwoną kartkę i przez zdecydowaną większość spotkania Arka będzie musiała grać w dziesięciu. Resovia zaczęła napierać na bramkę Kacpra Krzepisza i ten musiał dwoić się i troić, aby jego zespół nie stracił gola. W 29. minucie niespodziewanie przed okazją była Arka, jednak zabrakło wykończenia akcji. W 37. minucie Arka dopięła swego i po podaniu Huberta Adamczyka tym razem Mateusz Kuzimski zdobył pierwszego gola w tym spotkaniu. Gospodarze rzucili się do odrabiania strat, jednak za każdym razem piłka wyłapywana była przez pewnego Krzepisza. W 64. minucie spotkania Apklan Resovia zdobyła gola wyrównującego za sprawą Bartosza Jarocha i już tylko jeden gol dzielił ich od zwycięstwa. Ten padł zaledwie dwie minuty później, a zdobył go Marek Mróz. Gola na 3:1 w 76. minucie zdobył Bartłomiej Eizenchart odbierając gościom na jakąkolwiek zdobycz punktową w Rzeszowie. W 88. minucie mogło być podwyższenie na 4:1, jednak piłka trafiła w poprzeczkę. Minutę później Dawid Kubowicz przypieczętowuje zwycięstwo golem na 4:1 właśnie.

 

GKS Jastrzębie - Odra Opole 1:3 (0:2)

Bramki: Daniel Stanclik 90' (k) - Remigiusz Borkała 1' (sam), Tomas Mikinić 34', Mateusz Spychała 55'

 

Już w 1. minucie po nieszczęśliwej interwencji obrońcy jastrzębian, Remigiusza Borkały piłka wylądowała w siatce. Fatalny początek meczu dla gospodarzy. W 34. minucie wynik podwyższa Tomas Mikinić i GKS Jastrzębie jest już w bardzo trudnej sytuacji. W przypadku porażki pewnym stanie się jego spadek z ligi. Mateusz Spychała w 55. minucie sprawia, że nadziei gospodarze muszą mieć coraz mniej, gdyż to właśnie on strzela trzeciego w tym meczu gola dla Odry. W 90. minucie podyktowany został rzut karny dla gospodarzy, jednak zdobyty w ten sposób gol Daniela Stanclika nie mógł już odmienić losów spotkania.

 

Puszcza Niepołomice - GKS Katowice 1:1 (0:0)

Bramka: Rok Kidrić 68' - Arkadiusz Woźniak 80' 

 

W 14. minucie bliscy zdobycia gola byli zawodnicy Puszczy, gdy Kobusiński precyzyjnie podał do Tomalskiego i tylko powracający Michał Kołodziejski uratował zespół wybijając piłkę z linii bramkowej. W 25. minucie dobrze uderzył Arkadiusz Woźniak, jednak tym razem to Kamil Kościelny wybił piłkę głową ponad bramkę. W doskonałej sytuacji gospodarze, ale Mroziński zamist do bramki trafił piłką w spojenie słupka z poprzeczką. W doliczonym czasie gry silnym i celnym strzałem mogli zagrozić gospodarze, jednak Dawid Kudła był na posterunku. W 68. minucie gola zdobył Rok Kidrić silnym strzałem mijając kilku zawodników GKS-u w ich polu karnym. W 80. minucie po dośrodkowaniu Adriana Błąda do siatki trafił Arkadiusz woźniak doprowadzając do wyrównania. Do końca spotkania obydwie drużyny miały jeszcze swoje okazje, jednak wynik nie uległ już zmianie.

 

Sandecja Nowy Sącz - Stomil Olsztyn 1:0 (1:0)

Bramka: Łukasz Zjawiński 6' 

 

Goście potrzebowali trzech punktów jak tlenu, a zdecydowanym faworytem starcia był zespół z Nowego Sącza. Już w szóstej minucie sądeczanie potwierdzili to na boisku. Rzut karny na gola zamienił wtedy niezawodny Łukasz Zjawiński. Wynik nie uległ już zmianie, a sytuacja Stomilu Olsztyn znacznie się skomplikowała.

 

Skra Częstochowa - GKS Tychy 1:0 (1:0)

Bramka: Maciej Mas 41'

 

Przez prawie całą pierwszą połowę przeważali goście, ale to Maciej Mas w 41. minucie pokonuje bramkarza tyszan. W drugiej połowie goście nie potrafili zagrozić bramce Skry i ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem częstochowian.

 

ŁKS Łódź - Widzew Łódź 0:1 (0:0)

Bramka: Bartłomiej Pawłowski 79'

 

W pierwszej połowie obydwie drużyny dość nieśmiało próbowały przedostawać się w pobliże pola karnego przeciwnika, przez co okazji do zdobycia gola było niewiele, a żadnej stuprocentowej. Na początku drugiej połowy po strzale Danielaka piłka trafiła w słupek i opuściła boisko. W 58. minucie sporo zamieszania w polu karnym Widzewa, jednak ŁKS nie wykorzystał chaosu, jaki panował. Ta część meczu przyniosła kilka dogodnych sytuacji głównie dla ŁKS-u. W 78. minucie Corral był w sytuacji sam na sam, jednak strzał zawodnika ŁKS-u obronił Ravas. To była zdecydowanie najgroźniejsza sytuacja, ale już minutę później to Widzew w znakomitej sytuacji i tym razem Bartłomiej Pawłowski okazji nie zmarnował. W derbach Łodzi ostatecznie lepszy okazał sie Widzew.

 



, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku