3. kolejka. Podsumowanie

2021-08-15
Trzy drużyny - Miedź Legnica, Korona Kielce i Widzew Łódź z kompletem zwycięstw. W czołówce utrzymuje się ŁKS Łódź, który wygrał w Niepołomicach. Pierwszą pełną pulę zdobyły Zagłębie Sosnowiec po efektownej wygranej w Polkowicach oraz Arka Gdynia. W 3. kolejce mieliśmy także trzy dublety - Krzysztofa Drzazgi, Szymona Sobczaka i Dawida Błanika.

Apklan Resovia Rzeszów - Skra Częstochowa 0:1 

 

Od początku gospodarze starali się stwarzać zagrożenie pod bramką rywali, jendak brakowało konkretów. W 57. minucie Maciej Mas zdołał skierować futbolówkę do bramki, kiedy to piłka spadła na 5. metr po rzucie rożnym. Goście do końca spotkania utrzymali czyste konto i zdołali zdobyć pierwsze punkty w Fortuna 1 Lidze. Skra jak do tej pory przegrała dwa spotkania, a jedno wygrała. Resovia z kolei ma na swoim koncie 1 wygraną, 1 remis i 1 porażkę. 

 

Puszcza Niepołomice - ŁKS Łódź 0:2 
 

Przez większość meczu Puszcza Niepołomice bardzo dobrze broniła się przed atakami drużyny z Łodzi. Gospodarze pierwszy poważny błąd popełnili w 77. minucie. W pole karne dośrodkował Adrian Klimczak, a Ivan Hladik nie trafił czysto w piłkę i... pokonał własnego bramkarza. 28-letni stoper kolejny błąd popełnił pod sam koniec spotkania, kiedy to faulował w polu karnym. Do jedenastki podszedł Maksymilian Rozwandowicz, który pewnym strzałem ustalił wynik spotkania. 

 

GKS Tychy - Miedź Legnica 0:3

 

Oba zespoły nie kryją swoich aspiracji, dlatego to starcie było przez wielu typowane jako jeden z hitów kolejki. Miedź Legnica po dwóch zwycięstwach mierzyła się z podrażnionymi nie najlepszym początkiem tyszanami. Do przerwy żaden z zespołów nie zdołał otworzyć wyniku spotkania, samych strzałów było niewiele. W drugiej odsłonie skuteczniejsi okazali się zawodnicy Miedzi, którzy trzykrotnie pokonali bramkarza tyszan i to oni kompletują trzecie zwycięstwo.

 

Korona Kielce - GKS Jastrzębie 2:1 

 

Znów z bardzo dobrej strony pokazał się w Koronie Adam Frączczak. Do dwóch goli i asysty w pierwszych dwóch meczach dołożył bramkę i asystę. Bardzo dobrze układa się współpraca Frączczaka z Jakubem Łukowskim, czego wyraz obaj dali przy golu Łukowskiego. Początek należał do gospodarzy, GKS szybko odpowiedział na bramkę i przejął nawet inicjatywę - to zespół ze Śląska miał większe posiadanie piłki, oddał więcej strzałów. Ale Korona była skuteczniejsza i mądrze grała przy prowadzeniu 2:1. 

 

Stomil Olsztyn - Arka Gdynia 0:1 

 

Pierwsza połowa tego meczu toczona była w dośc wolnym tempie. Brakowało sytuacji strzeleckich, dobrze broniący się Stomil nie pozwalał Arce na stwarzanie zagrożenia z ataku pozycyjnego. Po przerwie mecz zrobił się dużo ciekawszy, głównie za sprawą gdynian, którzy zwłaszcza w końcówce spotkania groźnie atakowali bramkę gospodarzy. Gola udało im strzelić jednak dopiero w doliczonym czasie gry. Nowy napstnik Arki Karol Czubak dobrze się ustawił do podania Huberta Adamczyka, obrócił sie w porę i pokonał bramkarza Stomilu. Jednym z bohaterów gdynian został też Kacper Krzepisz - młody golkiper zespołu z Gdyni w debiucie w Fortuna 1 Lidze obronił rzut karny Wojciecha Reimana. 

 

GKS Katowice - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 

 

Gospodarze mogli szybko objąć prowadzenie, jednak Filipowi Szymczakowi zabrakło szczęścia. W jednej z sytuacji młody napastnik uderzył w poprzeczkę. A jak się wykorzystuje okazje - pokazali "Górale". Najpierw błąd obrony i gol Kacpra Gacha. Potem spokój w polu karnym Kamila Bilińskiego i 0:2. Katowiczanie nie poddali się, jeszcze w pierwszej połowie gola kontaktowego strzelił Adrian Błąd. A mogli strzelić jeszcze jednego, jednak bielszczanie byli skuteczni nie tylko z przodu, lecz także z tyłu. GKS w drugiej połowie często atakował, ale żadnej - w tym strzał z dziesięciu metrów Filipa Kozłowskiego - okazji długo nie mógł zamienić na gola. Aż w doliczonym czasie gry świetną piłkę zagrał Błąd, w górę wyskoczył Arkadiusz Woźniak i beniaminek rzutem na taśmę zapewnił sobie punkt! 

 

Widzew Łódź - Chrobry Głogów 2:0

 

To się nazywa skuteczność! Widzew w pierwszej połowie nie oddał celnego strzału na bramkę, a i tak prowadził 1:0. To efekt samobójczej bramki Mavroudisa Bougaidisa. Na bramkę lepiej zareagowali goście, których, ze względu na problemy zdrowotne Ivana Djurdjevicia, prowadził asystent Maciej Stachowiak. Większa liczba uderzeń nie  przełożyła się jednak na konkrety. To w pierwszej połowie. Natomiast w drugiej połowie świetnej sytuacji nie wykorzystał van der Heijden (sam na sam) i Chrobry wrócił z Łodzi bez gola. W końcówce jeszcze składną akcję Widzewa wykończył Bartosz Guzdek.

 

Górnik Polkowice - Zagłębie Sosnowiec 2:4

 

Przebudziła się ofensywa Zagłębia. Już z Widzewem Łódź było widać ofensywne zacięcie w drużynie z Sosnowca, tyle że szwankowała finalizacja akcji. W Polkowicach wszystko było na miejscu - skuteczność, pomysłowe akcje i różnorodny sposób zdobywania bramek. Zaczął uderzeniem z bliska głową Joao Oliveira, potem rzut karny po faulu na sobie na gola zamienił Szymon Sobczak (efektowna podcinka). Popularny "Sopel" trafił jeszcze raz, uderzając z kąta po ziemi pod brzuchem Jakuba Szymańskiego. Wynik ustalił Quentin Seedorf, który zdecydował się na solową akcję. W międzyczasie dwa gole strzelił beniaminek - w 26. minucie wyrównał z dobitki Eryk Sobków. Do remisu doprowadził później (bramka do szatni) Maciej Pałaszewski. Po przerwie strzelali wyłącznie przyjezdni. 

 

Odra Opole - Sandecja Nowy Sącz 1:2

 

Ostatni mecz kolejki stał pod znakiem strzałów, akcji i świetnej gry Dawida Błanika. Pomocnik Sandecji zdobył dwie bramki, które zapewniły gościom komplet punktów. Do przerwy prowadziła Odra: wynik pięknym uderzeniem otworzył Mateusz Maćkowiak. W drugiej połowie Sandecja ruszyła do odrobienia strat. Jej pogoń okazała się skuteczna, w czym ogromna zasługa wspomnianego pomocnika. Szybkie kontry zespołu kończył w efektowny sposób. Obie drużyny często uderzały na bramkę, 1/3 tych prób była celna. 

Autor: 1liga.org

Zobacz również



1 liga na Facebooku