3. kolejka. Podsumowanie

2022-08-01
Na szczycie tabeli po 3. kolejce plasuje się Zagłębie Sosnowiec!

Apklan Resovia Rzeszów - Sandecja Nowy Sącz 0:0 

Resovia przystępowała do tego meczu po dwóch porażkach, Sandecja Nowy Sącz z kolei po remisach w 1. i 2. kolejce miała na swoim koncie dwa oczka. Samo spotkanie nie należało do najciekawszych i najszybszych. W pierwszej odsłonie nie tylko nie zobaczliśmy  bramek, ale też strzałów i groźnych sytuacji podbramkowych. Nie brakowało za to ostrej, męskiej gry charakterystycznej dla meczów walki. Druga odsłona przyniosła ożywienie gry, ale ostatecznie żaden z zespołów nie zdołał pokonać bramkarza przeciwnika i tym samym mecz kończy się bezbramkowym remisem. 

 

Odra Opole - Zagłębie Sosnowiec 1:4 (1:3)

 

Oba zespoly od początku prezentowaly ofensywny futbol. Wynik otworzył w 31. minucie Szymon Sobczak, który pewnie wyegzekwował rzut karny. Chwilę wcześniej z czerwoną kartką murawę opuścił Jakub Szrek i opolanie byli zmuszeni grać ponad sześćdziesiąt minut w osłabieniu. Sosnowiczanie poszli za ciosem i już cztery minuty później prowadzili 2:0. Szymon Sobczak skompletował dublet sześć minut po pierwszym trafieniu, a Odra Opole jeszcze przed przerwą zmniejszyła stratę do dwóch goli. W drugiej odsłonie ponownie... został odgwizdany rzut karny, który wykorzystał wprowadzony za Sobczaka Marek Fabry. Tym samym Zagłębie wysoko wygrywa w Opolu 4:1. 

 

ŁKS Łódź - Skra Częstochowa 2:1 (1:1)

 

99 dni temu został otworzony nowy stadion ŁKS Łódź. Tyle też dni kibice zgromadzeni przy al. Unii musieli czekać na premierowego gola, a wlaściwie gole. Spotkanie w 31. minucie otworzył Mateusz Kowalczyk, a tuż przed przerwą kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Przemysław Sajdak, doprowadzając do wyrównania. Tuż po wejściu na boisko błyskawicznie zameldował się z bramką Piotr Janczukowicz i to gospodarze dopiują do swojego konta trzy punkty! 

 

Wisła Kraków - Arka Gdynia 1:0 (0:0)

 

Kibice ostrzyli sobie apetyty na ten mecz, bo ostatnio oba te zespoły mierzyły się ze sobą na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, słowem to prawdziwy hit kolejki! Spotkanie zaczęło się nerwowo dla Arki Gdynia, bo od 25. minuty goście zmuszeni byli do gry w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Christiana Alemana. Piłka jest jednak przewrotna i to właśnie arkowcy pomimo przewagi rywala zaczęli przeprowadzać kąśliwe ataki, które do przerwy nie przyniosły jednak skutecznego strzału. W drugiej odsłonie Michał Marcjanik (ARK) otrzymał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Nie była to jedyna zła wiadomość dla gości, bo w 57. minucie Michał Żyro wykorzystał odgwizdany rzut karny. Pomimo gry w przewadze dwóch zawodników, gol Żyry był jedyną bramką w spotkaniu i to Wisła Kraków dopisuje do swojego konta trzy oczka. 

 

Ruch Chorzów - Puszcza Niepołomice 2:0 (0:0)

 

Beniaminek z  Chorzowa podejmował na własnym terenie liderującą po drugiej kolejce Puszczę Niepołomice. W pierwszej odsłonie zabrakło bramek, bo bardzo dobrze spisywały się formacje defensywne obu zespołów, do czego powoli przyzwyczajają nas na początku rozgrywek. W drugiej osłonie Przemysław Szur otworzył wynik spotkania w 56. minucie, a w 85. po dobitce trafienie dołożył Kacper Michalski. Tym samym Puszcza Niepołomice zaznała pierwszej porażki w obecnym sezonie. 

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała - GKS Katowice 1:0 (0:0)

 

W pierwszej odsłonie zdecydowanie bliżej zdobycia bramki byli gospodarze, gdy efektownym wolejem nieznacznie przestrzelił Kamil Biliński. Ostatecznie jednak oba zespoły schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie. W drugiej części wynik otworzył uderzeniem z dystansu Goku Roman. 

 

Stal Rzeszów - Górnik Łęczna 1:0 (1:0)

 

Beniaminek z Rzeszowa świetnie rozpoczął niedzielne spotkanie ze spadkowiczem z ekstraklasy. Już od 8. minuty rzeszowianie prowadzili 1:0, po strzale Dominika Marczuka. Gospodarze kontrolowali przebieg spotkania, a goście nie potrafili skutecznie zagrozić pod bramką rzeszowian. W drugiej odsłonie piłkarze Stali mieli swoje szanse m.in. po akcji duetu Małecki-Olejarka, ale czujnie interweniował dobrze dysponowany Maciej Gostomski. Stal Rzeszów dopisuje pierwszy komplet punktów, a Górnik Łęczna w kolejnych kolejkach musi przełamać niemoc, która dopadła go na starcie sezonu. 

 

Chojniczanka Chojnice - Chrobry Głogów 0:2 (0:1)

 

W ostatnim niedzielnym meczu mierzyły się ze sobą zespoły Chojniczanki Chojnice i Chrobrego Głogów. W pierwszej odsłonie więcej z gry mieli zawodnicy gospodarzy, którzy wyprowadzali kombinacyjne akcje i przede wszystkim oddali więcej strzałów. Paradoksalnie pierwsi bramkę zdobyli jednak… goście. Sebastian Steblecki strzelił gola do szatni i to Chojniczanka w drugiej odsłonie musiała odrabiać stratę. W drugiej połoswie gospodarze dostali błyskawicznie dwa ciosy - najpierw czerwona kartka dla Wolsztyńskiego, a chwilę później gol Mateusza Bochnaka. Nie udało się gospodarzom zniwelować strat i tym samym to głogowianie wracają z Chojnic z punktami. 

 

Bruk Bet Termalica Nieciecza - GKS Tychy 0:2 (0:1)

 

W ostatnim spotkaniu mierzyły się ze sobą zespoły z Niecieczy i Tychów. Wynik w 41. minucie otworzył Antonio Dominguez, który zdobył przepiękną bramkę w techniczny sposób. W drugiej odsłonie piłka ponownie zatrzepotała w siatce niecieczan po akcji Dominguez-Rumin, ale po analizie VAR gol nie został uznany. Co się odwlecze to nie uciecze i po akcji duetu Żytek-Mańka tyszanie podwyższają prowadzenie, którego nie oddadzą do końca spotkania.



, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku