2. kolejka. Podsumowanie

2020-09-06
Arka Gdynia, Bruk-Bet Termalica i Górnik Łęczna to drużyny, które po 2. kolejce Fortuna 1 Ligi mają na swoim koncie komplet punktów.

Arka Gdynia - Puszcza Niepołomice 3:2 

 

Szalony mecz oglądali kibice w Gdyni. Obie drużyny nie bały się atakować i już w pierwszych minutach stworzyły sobie dogodne sytuacje, jednak wówczas zawodnicy byli nieskuteczni. Arka Gdynia prowadzenie objęła dosłownie tuż przed przerwą. Adam Danch był faulowany w polu karnym, a Juliusz Letniowski pewnie wykorzystał jedenastkę i gospodarze mogli cieszyć się z gola. W 55. minucie to w końcu Puszcza Niepołomice dopięła swego i zremisowała, chociaż miała na to okazję kilkanaście sekund po rozpoczęciu drugiej połowy, jednak wówczas podopiecznym Tomasza Tułacza znowu zabrakło dokładności. Arka znowu wyszła na prowadzenie. Tym razem za sprawą Macieja Jankowskiego, ale 10 minut później grała już w osłabieniu bo dwie żółte kartki obejrzał Letniowski. Wykorzystali to goście, bo na listę strzelców wpisał się Radionov, ale gospodarze znowu ruszyli do ataku i tym razem gola zdobył Mateusz Młyński. Do końca meczu bramek już nie oglądaliśmy i to Arka mogła cieszyć się z drugiego zwycięstwa z rzędu. 

 

Korona Kielce - GKS Jastrzębie 3:2 

 

Korona na prowadzenie wyszła już w 2. minucie, kiedy Jacek Podgórski wrzucił piłkę wprost na głowę Jacka Kiełba. W 21. minucie gospodarze przeprowadzili szybką kontrę. Znowu podawał Podgórski, a tym razem piłkę do bramki wpakował Paweł Łysiak. GKS zdobył gola kontaktowego w 27. minucie, kiedy Daniel Rumin otrzymał futbolówkę na 5 metrze i pokonał golkipera Korony. W drugiej połowie obie drużyny szukały kolejnych trafień, a te przyszły dopiero w końcówce. Najpierw wyrównał Marek Mróz, ale wynik ustalił z rzutu karnego Emile Thiakane. Korona wygrała pierwszy mecz w tym sezonie, a goście przegrali drugi raz z rzędu. 

 

Sandecja Nowy Sącz - Bruk-Bet Termalica 0:1 

 

Sandecja od wielu spotkań ma problem podczas spotkań z Bruk-Betem. Tym razem gospodarze nie zdołali nawet zremisować. W 61. minucie Artem Putiwcew dał prowadzenie "Słonikom", a Sandecja mogła wyrównać pod koniec, jednak Adrian Danek w wybornej sytuacji nie trafił nawet w światło bramki. Gospodarze w sobotę oddali tylko jedno celne uderzenie, więc trudno było im o korzystny rezultat. Bruk-Bet wygrał drugi mecz z rzędu, a Sandecja drugi mecz z rzędu przegrała. 

 

GKS Bełchatów - Miedź Legnica 1:0

 

Miedź mogła bardzo dobrze rozpocząć spotkanie, jednak w 6. minucie strzał Romana zatrzymał się na słupku. Dużo pracy miał bramkarz gospodarzy, jednak goście ostatecznie nie znaleźli na niego sposobu. GKS z kolei wykorzystał jeden ze swoich szybkich ataków, kiedy to na listę strzelców wpisał się Łukasz Wroński. W końcowce bełchatowianie mogli jeszcze podwyższyć prowadzenie, ale ostatecznie wynik meczu już sie nie zmienił. 

 

Zagłębie Sosnowiec - GKS Tychy 3:0

 

W Sosnowcu przez większość czasu nic nie wskazywało na to, że kibice obejrzą aż trzy gole w tym meczu. Goncalo Gregorio w 75. minucie został sfaulowany w polu karnym, a sędzia podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał sam poszkodowany. Tyszanie za wszelką cenę chcieli doprowadzić do wyrównania i ruszyli do ofensywy, jednak nadziali się na kontrę gospodarzy. Filip Karbowy w swoim stylu uderzył z dystansu i pokonał Konrada Jałochę. W doliczonym czasie gry do rzutu wolnego podszedł znów Karbowy, który i tym razem uderzał na bramkę. Futbolówka odbiła się od jednego z obrońców i wpadła do bramki. 

 

Górnik Łęczna - Apklan Resovia 2:0

 

W Łęcznej doszło do meczu beniaminków. Górnik w poprzedniej kolejce wygrał z GKS Bełchatów, a Resovia z Puszczą Niepołomice. Obie drużyny zagrały naprawdę dobre spotkanie i postawiły na ofensywę. Najpierw groźnie atakowali gospodarze, a później do głosu doszli goście. W 35. minucie Resovia miała rzut rożny, ale z szybką kontrą wyszedł Górnik i otworzył wynik meczu. W 56. minucie podopieczni Kamila Kieresia podwyższyli prowadzenie. Resovia nie odpuszczała i chciała zdobyć bramkę kontaktową. Blisko było w 72. minucie, kiedy Kamil Radulj zobaczył wysuniętego Gostomskiego i sprytnym strzałem chciał go zaskoczyć, lecz piłka zatrzymała się na poprzeczce. 

 

*** 

 

Chrobry Głogów - Radomiak Radom 1:2
 

Wynik meczu w Głogowie otworzył w 21. minucie Karol Angielski, który kilka minut później mógł mieć już dwa gole na swoim koncie, jednak trafił w boczną siatkę. Po przerwie do głosu doszli gospodarze, którzy wyrównali, ale później mecz się skomplikował, bo Mikołaj Lebedyński obejrzał drugą żółtą kartkę i Chrobry grał w osłabieniu. Zemściło się to w 80. minucie, kiedy goście otrzymali rzut karny, a jedenastkę wykorzystał Leandro. 

 

Widzew Łódź - ŁKS Łódź 0:2 
 

Mecz w Łodzi toczony był w bardzo szybkim tempie. Widzew chciał narzucić swój styl gry, jednak goście już w 16. minucie szybko zaznaczyli swoją wysoką formę w ostatnich tygodniach i strzelili pierwszego gola. Gospodarze nie poddali się i chcieli szybko wyrównać, jednak brakowało im ostatniego podania. Często kibice mogli podziwiać popisy Fundambu, jednak było to za mało, aby zaskoczyć ŁKS. Drugą połowę znów dobrze rozpoczął Widzew i gdy wydawało się, że to właśnie oni zdołają wyrównać to znowu cios zadał ŁKS - tym razem za sprawą Adriana Klimaczaka. Po tym golu emocje jeszcze nie opadły, bo drugą żółtą kartkę zobaczył Bartłomiej Poczobut. Widzew po drugiej straconej bramce nie był w stanie już walczyć i mimo 8 zmian w podstawowym składzie zanotował trzecią porażkę z rzędu. ŁKS z kolei ma na swoim koncie komplet punktów. 

 

Stomil Olsztyn - Odra Opole 0:1 
 

Ostatnie dni w Odrze Opole należą do Dawida Korta. Ofensywny pomocnik w weekend zapewnił wygraną w starciu z Zagłębiem Sosnowiec, a teraz dzięki jego bramce Odra wygrała na wyjeździe w Olsztynie. Stomil drugi raz z rzędu musiał gonić wynik i tak samo jak w Łodzi ta sztuka im się nie udała. W końcówce spotkania szansę na wyrównanie miał van Huffel, ale nie potrafił zamienić dogodnej sytuacji na bramkę. Kibice Stomilu w tym sezonie nie mogli się jeszcze cieszyć ze zdobytego gola. 

 

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku