18. kolejka. Podsumowanie

2021-11-21
Miedź Legnica umocniła się na pozycji lidera Fortuna 1 Ligi. Widzew Łódź zremisował w Nowym Sączu, a zawodnicy Podbeskidzia i Korony rozbili swoich rywali i strzelili im cztery bramki.

Puszcza Niepołomice - GKS Jastrzębie 0:0 

 

W pierwszej połowie mecz był toczony w wolnym tempie. Gospodarze oddali dwa celne strzały, ale Mariusz Pawełek poradził sobie bez problemu. Po przerwie podopieczni Tomasza Tułacza dłużej utrzymywali się przy piłce, jednak nie wynikało z tego zbyt wiele. W 78. minucie główkował Cikos, ale Pawełek kolejny raz był czujny. W samej końcówce, najpierw uderzył Ali z rzutu wolnego, lecz jego strzał został zablokowany, podobnie jak uderzenie Daniela Rumina. Ostatecznie żadna z drużyn nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę i w meczu ważnym w kontekście utrzymania padł bezbramkowy remis. 

 

Miedź Legnica - Odra Opole 2:0 
 

Od początku spotkania Miedź starała się narzucić swój styl gry, jednak brakowało jej skuteczności. W 17. minucie Lehaire trafił w słupek, a kilkanaście minut później gospodarze znów stworzyli kilka groźnych sytuacji, jednak nie znaleźli drogi do bramki rywala. Pierwsze minuty drugiej połowy należały do gości. Najpierw Maciej Wróbel trafił w spojenie, a później Mateusz Marzec w słupek. W 69. minucie składną akcję sfinalizował Maciej Śliwa i podopieczni Wojciecha Łobodzińskiego prowadzili. Do końca meczu Miedź Legnica nie oddała wygranej, a co więcej podwyższyła prowadzenie za sprawą Patryka Makucha, który wykorzystał rzut karny. Tym samym Miedź Legnica po raz drugi w tym sezonie okazała się lepsza od Odry Opole. 

 

Zagłębie Sosnowiec - Arka Gdynia 1:0 
 

Pierwszą wygraną na swoim boisku zanotowali podopieczni Artura Skowronka, który wygrali z wyżej notowaną Arką Gdynia. W 24. minucie Szymon Sobczak wykorzystał prostopadłe podanie Maksymiliana Banaszewskiego i trafił do bramki. Wcześniej wynik meczu mógł otworzyć Artur Siemaszko, ale spudłował z najbliższej odległości. Druga połowa moga dobrze zacząć się dla graczy z Gdyni, ale wówczas błędy bramkarza Zagłębia nie wykorzystał Olaf Kobacki. Zagłębie przez cały mecz czekało na swoją okazję w kontrach, a Arka miała problemy z atakiem pozycyjnym. W samej końcówce na listę strzelców mógł wpisać się Olaf Kobacki, jednak posłał piłkę nad poprzeczką. 

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Polkowice 4:0 
 

Koncertowo zagrali ponownie gracze Podbeskidzia Bielsko-Biała, którzy tym razem na własnym stadionie pokonali Górnik Polkowice. Mathieu Scalet precyzyjnym strzałem otworzył wynik spotkania, a worek z bramkami rozwiązał się w drugiej połowie. Scalet w 56. minucie skompletował dublet, a kolejne trafienie zanotował najlepszy strzelec ligi Kamil Biliński. W 79. minucie ostateczny cios zadał Milasius, dla którego był to debiutancki gol w barwach Podbeskidzia. Górnik okupuje dolne rejony tabeli, natomiast "Górale" są już coraz wyżej. 

 

Skra Częstochowa - Korona Kielce 1:4
 

Świetną passe czterech wygranych z rzędu zawodników Skry Częstochowa przerwała Korona Kielce. Co prawda, do przerwy na tablicy wyników widniał remis, jednak w drugiej połowie Korona podkręciła tempo. Precyzyjnym strzałem popisał się Jacek Podgórski, a 11 minut później prowadzenie podwyższył Szpakowski. W samej końcówce drużyna z Kielc przypieczętowała wygraną kolejnym trafieniem, tym razem jego autorem był Jakub Górski. Dzięki tej wygranej podopieczni Dominika Nowaka przybliżyli się do miejsca premiowanego bezpośrednim awansem. Przed Koroną jeszcze jedno zaległe spotkanie, które może okazać się kluczowe w kwestii miejsca w tabeli na koniec 2020 roku.  

 

ŁKS Łódź - GKS Tychy 2:0 
 

W 20. minucie Antonio Dominguez dośrodkował na głowę Macieja Radaszkiewicza, a ten umieścił futbolówkę w bramce. Do końca pierwszej połowy to ŁKS dominował w każdym boiskowym aspekcie, jednak nie zdołał tego udokumentować kolejnymi trafieniami. Po przerwie podopieczni Artura Derbina chcieli odmienić losy spotkania i częściej utrzymywali się przy futbolówce, jednak Marek Kozioł nie dał się zaskoczyć m.in. po uderzeniu Macieja Mańki. W samej końcówce Jan Sobociński wybił futbolówkę z linii bramkowej, a kilka minut przed końcowym gwizdkiem Maciej Wolski uderzył na bramkę Jałochy, piłka odbiła się od obrońcy i zmyliła golkipera tyszan i wpadła do bramki. Tym samym ŁKS awansował do strefy barażowej.

 

Chrobry Głogów - Stomil Olsztyn 2:0
 

Hubert Turski i Dominik Piła, czyli zawodnicy, którzy byli powołani do młodzieżowych reprezentacji Polski podczas ostatniej przerwy na kadrę, zapewnili Chrobremu wygraną nad Stomilem. To jednak goście mogli ułożyć to spotkanie po swojej myśli, jednak Łukasz Moneta nie wykorzystał rzutu karnego, który obronił Rafał Leszczyński. Wykorzystał to właśnie Turski, który kilka minut później strzelił swoją pierwszą bramkę w Fortuna 1 Lidze. W drugiej połowie na listę strzelców trafił Dominik Piła i Chrobry oddalił się od strefy spadkowej. 

 

Sandecja Nowy Sącz - Widzew Łódź 2:2

 

W pierwszej połowie Widzew Łódź dominował na boisku, jednak nie potrafił tego udokumentować. Kilka razy zaskakująca z rzutów wolnych próbował zagrywać Patryk Stępiński, jednak za każdym razem czujna była obrona Sandecji lub jej golkiper. Podopieczni Dariusza Dudka pod bramką Jakuba Wrąbla gościli bardzo rzadko. Łodzianie gola strzelili w doliczonym czasie gry, kiedy to Dominik Kun znalazł się w sytuacji sam na sam i pewnym strzałem pokonał bramkarza. Gospodarze obudzili się w drugiej połowie. Po analizie VAR Sebastian Jarzębak podytkował rzut karny za zagranie ręką w polu karnym, a na bramkę zamienił go Sovsic. Kilka chwil później było już 2:1, bo Szczepanek otrzymał piłkę od Sovsicia i uderzeniem pod poprzeczkę dał swojej drużynie prowadzenie. Następnie Sandecja znowu znalazła drogę do bramki, jednak po analizie VAR sędzia podtrzymał decyzję o spalonym. W 89. minucie Paweł Tomczyk wygrał biegowy pojedynek z Kornelem Osyrą i płaskim strzałem dał wyrównanie swojej drużynie.

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku