17. kolejka. Podsumowanie

2021-11-15
Ta kolejka przyniosła zmianę na pozycji lidera po przegranej Widzewa z Podbeskidziem aż 0:4 i wygranej Miedzi Legnica z Górnikiem Polkowice 3:1.

Apklan Resovia Rzeszów - Odra Opole 3:3 (1:2)

Bramki: Maksymilian Hebel 10', Rafał Mikulec 56' Bartłomiej Wasiluk 66' - Maciej Wróbel 12', Dawid Czapliński 14', Rafał Niziołek 90+5'

 

W 10. minucie Maksymilian Hebel z łatwością minął obronę gości i pokonał Mateusza Kuchtę szybko wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Zaledwie dwie minuty później Maciej Wróbel odrabia straty. Kolejne dwie minuty później Odra była już na prowadzeniu gdy gola zdobył Dawid Czapliński po znakomitym dośrodkowaniu Miłosza Trojaka. Do przerwy żadna z drużyn gola już nie dołożyła. W 51. minucie przed olbrzymią szansą Apklan Resovia, jednak kilka kolejnych strzałów została skutecznie zablokowana przez obrońców i bramkarza Odry. Chwilę później Marzec mógł podwyższyć wynik na 3:1, jednak trafia zaledwie w poprzeczkę. W 56. minucie Rafał Mikulec w sytuacji sam na sam z bramkarzed doprowadza do wyrównania. W 66. minucie po faulu na Struziku i weryfikacji VAR sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Bartłomiej Wasiluk pewnie, po ziemi i w sam róg trafia do bramki i wyprowadza drużynę z Rzeszowa na prowadzenie. W 94. minucie podyktowany jest rzut karny dla Odry i Rafał Niziołek w ostatnich sekundach meczu zdołał wyrównać. Mecz dostarczył sporo emocji.

 

Puszcza Niepołomice - Stomil Olsztyn 0:2 (0:0)

Bramki: Łukasz Moneta 55', Patryk Mikita 80'

 

Pierwsza połowa charakteryzowaa się głównie grą w środku pola i małą liczbą strzałów obydwu drużyn. Skutkiem tego w pierwszej połowie mało było groźnych sytuacji i nie doczekaliśmy się gola. Puszcza gra nieprzekonująco i w konsekwencji w 55. minucie Łukasz Moneta zdobywa gola dla Stomilu. Obraz gry po zdobyciu prowadzenia przez gości się nie odmienił i Patryk Mikita w 80. minucie meczu trafia do bramki Puszczy, a olsztynianie prowadzą już 2:0. Do końca meczu nic już się nie wydarzyło i goście zabierają ze sobą do Olsztyna cenne trzy punkty.

 

ŁKS Łódź - GKS Katowice 1:0 (0:0)

Bramki: Antonio Dominguez 73' (k)

 

Od początku spotkania obydwie drużyny sporadycznie stwarzały sobie okazje na stworzenie groźnych sytuacji, jednak żadna z nich nie była stuprocentowa. Pierwsza połowa mija więc pod znakiem zachowawczej gry obydwu zespołów i do przerwy wynik był bezbramkowy. Druga połowa w początkowej jej części wyglądała bardzo podobnie. Dopiero w 69. minucie po zamieszaniu w polu karnym faulowany był zawodnik gospodarzy i przed szansą na zdobycie gola stanął Antonio Dominguez. Szansę wykorzystał i od 73. minuty ŁKS prowadził 1:0. Goście nie potrafili odrobić nawet jednej bramki straty i musieli wracać do Katowic pokonani.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Widzew Łódź 4:0 (0:0)

Bramki: Kamil Biliński 49', 53', 90', Dawid Polkowski 86'

 

Od pierwszych minut spotkania obydwie drużyny postanowiły zagrać odważnie, co przyniosło kilka dogodnych sytuacji na zdobycie gola w pierwszej połowie meczu. Do przerwy jednak żadna z drużyn nie pokonała bramkarza rywali. Od początku drugiej połowy bielszczanie ruszyli do ataku, czego skutkiem jest gol Kamila Bilińskiego w 48. minucie po błędnym ustawieniu obrony Widzewa. Chwilę później uśpiona obrona gości doprowadza do podobnej sytuacji i Biliński podwyższa na 2:0. Widzewiacy nie byli w stanie odpowiedzień na dwa ciosy zadane w tak krótkim czasie, a na podwyższenie pzewagi kilka szans mieli gospodarze. W 74. minucie za drugą żółtą kartkę ukarany czerwoną został Patryk Stępiński. Osłabienie gości spowodowało jeszcze większą liczbę groźnych sytuacji, jakie Podbeskidzie stwarzało sobie w polu karnym Wrąbla. W 86. minucie gola na 3:0 zdobywa Dawid Polkowski. Kamil Biliński w 90. minucie zdobywa trzeciego gola tego dnia i bezradny Widzew musi uznać dziś wyższość rywali. Nie był to dobry mecz łodzian, gospodarze zasłużenie wygrywają to spotkanie.

 

GKS Jastrzębie - Skra Częstochowa 0:1 (0:1)

Bramka: Adam Mesjasz 45'

 

Pierwsza połowa spotkania w dużej części nie mogła zachwycić kibiców żadnej z drużyn. Liczba sytuacji, które mogły dać prowadzenie była znikoma. Dopiero w 45. minucie z rzutu wolnego Adam Mesjasz zdobywa gola dla gości. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy Wojtyra strzela gola, jednak ze spalonego i ten nie zostaje uznany. Pozostała część spotkania nie przyniosła zmiany i goście wywieźli z Jastrzębia trzy punkty.

 

Sandecja Nowy Sącz - Arka Gdynia 3:1 (2:1)

Bramki: Damir Sovsic 3', Dawid Wolny 36', Sebastian Rudol 85' - Michał Bednarski 20'

 

Już w pierwszej minucie meczu podyktowany został rzut karny dla Sandecji i Damir Sovsic wykorzystuje szansę na strzelenie gola. W 20. minucie mamy wyrównanie po strzale Michała Bednarskiego po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Kapitalna interwencja Kajzera w 24. minucie uchroniła Arkę przed utratą gola. W 36. minucie Sandecja odzyskuje prowadzenie za sprawą gola zdobytego przez Dawida Wolnego po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Gospodarze mieli jeszcze kilka sytuacji na podwyższenie wyniku, jednak albo zabrakło finalizacji, albo bramkarz Arki, Daniel Kajzer stał na posterunku. W 85. minucie po doskonałym trafieniu Sebastian Rudol daje prowadzenie 3:1 i tym samym przypieczętował zwycięstwo w tym spotkaniu. Pomimo, że Maciej Małkowski z Sandecji w ciągu dwóch minut otrzymał dwie żółte kartki i w konsekwencji czerwoną, to Arka nie zdołała już odrobić strat.

 

Miedź Legnica - Górnik Polkowice 3:1 (0:0)

Bramki: Patryk Makuch 51', Maxime Dominguez 61', Bruno Garcia 87' - Dariusz Szuszkiewicz 67'

 

Po około 15 minutach meczu pierwsza dogodna sytuacja dla Miedzi, ale kilka kolejnych strzałów zostało zablokowane przez obrońców z Polkowic. W 30. minucie Makuch w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzela minimalnie obok słupka. Dziesięć minut później ponownie zamieszanie w polu karnym Górnika, ale i tym razem Miedź była bezradna wobec obrony gości. W 51. minucie Kamil Zapolnik po podaniu Patryka Makucha zdobywa pierwszego gola dla Miedzi. Dziesięć minut później kapitalne uderzenie prosto w okienko Maxime Domingueza nie daje szans na obronę i gospodarze prowadzą już 2:0. Goście mieli swoje szanse na nawiązanie kontaktu, jednak pomimo kilku dogodnych szans nie udawało się zdobyć gola. Dopieo w 67. minucie  Dariusz Szuszkiewicz po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w pole karne zdobywa bramkę kontaktową. W 72. minucie kapitalna interwencja Lenarcika uchrania gospodarzy przed stratą gola na 2:2. W 86. minucie po znakomitym rajdzie i dośrodkowaniu Makucha bramkę zdobywa Bruno Garcia i gospodarze wygrywają to spotkanie 3:1.

 

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku