15. kolejka. Podsumowanie

2020-12-03
W 15. kolejce sporo emocji było w Łodzi i Tychach. Niespodziankę sprawił Stomil Olsztyn, który wygrał z Górnikiem Łęczna.

Stomil Olsztyn - Górnik Łęczna 2:1 
 

Drugą wygraną z rzędu zanotowali gracze Stomilu Olsztyn. W weekend gracze Adama Majewskiego zwyciężyli w Niepołomicach, co można było odbierać jako małą niespodziankę. Wygraną z trzecią drużyną ligi, która kilka dni temu pokonała ŁKS Łódź, można uznać już za sporą sensację. Na początku jednak ten mecz mógł się rozpocząć inaczej, ale Górnik trafił w słupek. W 29. minucie Hubert Szramka otworzył wynik po dośrodkowaniu Bucholca i gospodarze byli na prowadzeniu. Górnik grał w osłabieniu od 38. minuty, kiedy czerwoną kartkę obejrzał Bartosz Śpiączka. Goście zdołali wyrównać w 74. minucie, jednak w końcowych minutach na listę strzelców wpisał się ponownie Szramka i zapewnił swojej drużynie komplet punktów. 

 

ŁKS Łódź - Miedź Legnica 3:4 

Miedź Legnica bardzo dobrze rozpoczęła spotkanie, a dokładniej Kamil Zapolnik, który popędził przez niemal całą połowę i sprytnym strzałem pokonał Arkadiusza Malarza. Napastnik Miedzi Legnica podwyższył wynik tuż po przerwie, ale gospodarze się nie poddali. W 62. minucie z rzutu wolnego gola kontaktowego strzelił Pirulo, a kilka minut później drugą żółtą kartkę otrzymał Corral. Wydawało się, że Miedzi Legnica uda się uspokoić sytuację, ale to gospodarze zachowali się lepiej i mimo że grali w osłabieniu to wyrównali za sprawą Michała Trąbki. Goście jednak się nie poddali i w 74. minucie znów mogli cieszyć się z prowadzenia, bo sytuację sam na sam wykorzystał Joan Roman. Kilka chwil później fatalny błąd popełnić Grobelny, który przy wybiciu piłki trafił w zawodnika gospodarzy w taki sposób, że futbolówka przelobowała golkipera. To jednak nie zniechęciło gości, którzy ponowie wyszli na prowadzenie i także za sprawą Joan Romana. 

 

Zagłębie Sosnowiec - Puszcza Niepołomice 2:0 
 

W Sosnowcu na bramki przyszło czekać kibicom do 84. minuty, kiedy na listę strzelców wpisał się Joao Oliveira. Puszcza chciała wyrównać w końcówce i naraziła się na kontrę, którą wykorzystał Patryk Małecki. To pierwsze zwycięstwo Kazimierza Moskala w roli trenera Zagłębia, które dzięki tej wygranej złapało oddech i oddaliło się od ostatniego miejsca w ligowej tabeli.

 

GKS Bełchatów - Chrobry Głogów 1:2 

Ciekawy pojedynek odbył się w Bełchatowie, gdzie zagrały ze sobą drużyny sąsiadujące w ligowej tabeli. W 41. minucie bardzo ładnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Banaszewski, który otworzył wynik meczu. Niemal od razu po przerwie wyrównał Gancarczyk. GKS i Chrobry postawiły w tym meczu na atak, ale to Chrobremu udało się w 74. minucie zdobyć gola na wagę trzech punktów, kiedy rzut karny wykorzystał Praznovsky.

 

Arka Gdynia - Korona Kielce 1:0

 

Mecz w Gdyni ostatecznie odbył się w czwartek, a nie w środę jak pierwotnie planowano. Gospodarze na prowadzenie wyszli, kiedy Marciniak wyrzucił piłkę z autu, a dobrze w polu karnym zachował się Marcjanik. Arka powinna ten mecz zamknąć, jednak była tego dnia bardzo nieskuteczna. Nie potrafili tego wykorzystać goście, mimo że w końcówce mieli dobrą okazję, jednak dobrze spisał się golkiper Arki i trzy punkty zostały w Gdyni.

 

GKS Tychy - Widzew Łódź 2:1 

 

Widzew na prowadzenie wyszedł na samym początku meczu, kiedy składną akcję strzałem z dystansu zakończył Mateusz Możdżeń. Gospodarze wyrównali również po składnej akcji, a na listę strzelców wpisał się Lewicki, który kilka minut później powinien mieć dublet, ale w sytuacji sam na sam nie potrafił pokonać golkipera Widzewa. GKS skuteczniejszy był w 63. minucie, kiedy przepieknym wolejem popisał się Bartosz Biel. Wynik już się nie zmienił i gospodarze mogli cieszyć się z wygranej.

 

Mecze Apklan Resovia - Radomiak Radom, Sandecja Nowy Sącz - GKS Jastrzębie, Odra Opole - Bruk-Bet Termalica oraz Arka Gdynia - Korona Kielce zostały przełożone na inny termin.

 

Zobacz również



1 liga na Facebooku