11. kolejka. Podsumowanie

2021-10-04
Na czele stawki umacnia się łódzki Widzew, tuż za nim Korona Kielce.

Miedź Legnica - Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:2 (1:0)

 

Podbeskidzie kapitalnie zaczęło spotkanie w Legnicy. W 7. minucie Kacper Gach strzałem z dystansu otworzył wynik. Później jednak to gospodarze doszli do głosu. W 28. minucie Bruno Garcia po kiksie swojego kolegi w polu karnym Podbeskidzia, skierował futbolówkę do bramki. Jeszcze przed przerwą na prowadzenie wyszła Miedź, bo Maxime Dominguez wykorzystał niepewną interwencją Martina Polacka i popisałem się strzałem pod poprzeczkę. Po przerwie to goście częściej byli przy piłce i wydawało się, że są bliscy wyrównania, jednak w 82. minucie drugiego gola zdobył Dominguez, a w 85. minucie trzy punkty zapewnił Chuca. W samej końcówce Podbeskidzie zdobyło drugiego gola, jednak od razu po tym trafieniu sędzia od razu zakończył spotkanie. 

 

ŁKS Łódź - Zagłębie Sosnowiec 0:1 (0:0)

 

W pierwszej połowie kibice oglądali naprawdę dobre widowisko. Obie drużyny starały się grać ofensywnie, a dużo pracy mieli bramkarze. W 27. minucie Patryk Bryła zdecydował się na uderzenie, a piłka trafiła w poprzeczkę. Przed przerwą po uderzeniu Wojciecha Szumilasa dobrze interweniował Marek Kozioł, który wcześniej popełnił błąd przy wyprowadzaniu piłki, jednak ostatecznie futbolówka nie trafiła do bramki. W 57. minucie przewrotką uderzał Radaszkiewicz, jednak nieskutecznie. Pod koniec meczu indywidualną akcją w polu karnym popisał się Szymon Sobczak, którego faulował Jakub Tosik. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany, który uderzył w taki sposób, że piłka odbiła się od poprzeczki, odbiła od murawy i wyszła do gry. Ostatecznie przy próbie wybicia piłki ŁKS wpakował futbolówkę do własnej bramki, jednak powtórki pokazały, że piłka przekroczyła linie pełnym obwodem już przy strzale Sobczaka. 

 

Puszcza Niepołomice - Widzew Łódź 0:1 (0:1)

Po trudnym meczu, Widzew Łódź wywiózł komplet punktów z Niepołomic. Od początku spotkania goście byli stroną dominującą, częściej utrzymywali się przy piłce i starali się grać w ataku pozycyjnym. Po kapitalnym podaniu Letniowskiego w sytuacji sam na sam znalazł się Paweł Zieliński, który jednak musiał uznać wyższość golkipera Puszczy. W 32. minucie w pole karne dośrodkował Letniowski, a głową uderzył Krystian Nowak, który otworzył wynik meczu. Puszcza swojej szansy szukała po stałych fragmentach gry, ale w końcówce bardzo mocno naciskała na rywali w ataku pozycyjnym. Trzy kapitalne interwencje zanotował Jakub Wrąbel, a w samej końcówce Paweł Tomczyk z Widzewa po kontrze wywalczył rzut karny i czerwoną kartkę dla rywala. Do piłki podszedł sam poszkodowany, lecz Kobylak obronił uderzenie. Puszcza miała jeszcze kilkadziesiąt sekund, żeby wyrównać, jednak to się im nie udało. 

 

Korona Kielce - Chrobry Głogów 2:2 (1:1)
 

Drugi remis z rzędu zanotowała Korona Kielce. Gospodarze prowadzili w 30. minucie po indywidualnej akcji Dawida Błanika. Szybko wyrównali jednak goście za sprawą Lebedyńskiego, który po dośrodkowaniu uderzył piętką i piłka po rykoszecie wpadła do bramki. Drugą połowę lepiej rozpoczęli goście, ale tym razem wyrównali podopieczni Dominika Nowaka. To dla Korony drugi remis z rzędu. 

 

Apklan Resovia Rzeszów - Sandecja Nowy Sącz 0:1 (0:1)
 

Czwartą porażkę z rzędu zanotowała Resovia. Tym razem drużyna z Rzeszowa przegrała z Sandecją Nowy Sącz. Podopieczni Dariusza Dudka w 36. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą strzału z dystansu Bartłomieja Kasprzaka. Do końca meczu wynik już się nie zmienił i Sandecja umocniła się w strefie barażowej. Resovia z kolei wciąż pozostaje na dole ligowej tabeli. 

 

GKS Tychy - Odra Opole 2:1 (1:0)

Tyszanie zanotowali drugą wygraną z rzędu i czwartą w ostatnich pięciu spotkaniach. Podopieczni Artura Derbina wyszli na prowadzenie w 22. minucie, kiedy to Łukasz Grzeszczyk uderzył pod poprzeczkę. Odra wyrównała w drugiej połowie, kiedy to zagotowało się w polu karnym Konrada Jałochy i ostatecznie futbolówkę głową do bramki wstrzelił Mateusz Marzec. W samej końcówce gospodarze mieli rzut karny, a odpowiedzialność na swoje barki wziął Łukasz Grzeszczyk, który skompletował dublet. 

 

Górnik Polkowice - Skra Częstochowa 0:0

 

Beniaminkowie Fortuna 1 Ligi podzielili się w niedziele popołudnie punktami. W pierwszej połowie żadna z drużyn nie stworzyła żadnych klarownych sytuacji, a po przerwie najbardziej aktywny wśród gospodarzy był Mateusz Piątkowski. Jego podania nie wykorzystał Jakub Sypek, a kilka chwil później napastnik Górnika minimalnie minął się z piłką i nie wykorzystał dośrodkowania w pole karne. Dla Górnika był to już szósty remis w tym sezonie. 

  

GKS Katowice - Stomil Olsztyn 2:1 (0:0)
 

W ważnym meczu dla układów dolnych rejonów tabeli z wygranej cieszyli się gospodarze. Wszystkie gole padły po przerwie. W 47. minucie Danian Pavlas otworzył wynik meczu, ale 13 minut później goście wyrównali. W 80. minucie gola zdobył Filip Szymczak, jednak sędzia ostatecznie nie uznał tego trafienia. Gospodarze dopięli swojego w samej końcówce, kiedy to Bartosz Jaroszek zapewnił swojej drużynie pierwsze zwycięstwo od sierpnia.  

 

GKS Jastrzębie - Arka Gdynia 1:5 (0:1)

Faworytem tego starcia była gdyńska Arka, która udokumentowała swoją przewagę na boisku golem z 36. minuty. Maciej Rosołek dopadł do piłki i z najbliższej odległości ulokował ją w siatce. Karol Czubak podwyższył prowadzenie Arki, a trzecią bramkę dla gdynian zdobył Hubert Adamczyk. Jastrzębianie zdobyli bramkę honorową, ale w końcówce ponownie gdynianie dwukrotnie pokonali bramkarza gospodarzy (którzy końcówkę grali w osłabieniu po kontuzji Kulawiaka i wykorzystaniu limitu zmian) i to oni zgarniają komplet punktów. 

Zobacz również



1 liga na Facebooku