1 Liga View: Damian Chmiel i spotkanie z Robertem Lewandowskim

2020-03-31
Damian Chmiel w swojej karierze sporo doświadczył w Fortuna 1 Lidze. I ma co wspominać, bo grał w GKS-ie Katowice walczącym o utrzymanie, Podbeskidziu Bielsko-Biała, z którym awansował do ekstraklasy. Kolejne pierwszoligowe rozdziały dopisuje w Sandecji Nowy Sącz.

Trzy kluby, 142 mecze, 16 goli, ponad 20 asyst - tak wygląda dorobek Damiana Chmiela w 1 lidze. 32-latek jest zaprawiony w pierwszoligowej rywalizacji. Tutaj przeżył sporo dobrego, rozegrał pamiętne mecze, brał udział w pamiętnych spotkaniach. 

 

- Dobrze wspominam pojedynki w GKS-ie Katowice w sezonie 2011/12. Przede wszystkim spotkanie na Warcie, w którym to zdobyłem ładną bramkę z dystansu. Zremisowaliśmy wtedy 2:2. Dalej: wygrana 3:1 z Dolcanem Ząbki, tutaj też udało mi się strzelić gola. Tak już mam, że w pamięci najmocniej utrwalają mi się spotkania, w których miałem jakiś swój - większy lub mniejszy - udział, jeśli chodzi o zdobyte punkty. W ogóle też sam czas spędzony w "GieKSie" mogę zaliczyć do dobrych wspomnień. Swoje robi wyjątkowa atmosfera na meczach na Bukowej. Te starcia zawsze były gorące i ciekawe - opowiada Chmiel. 

 

Pamięć podsuwa mu też wspomnienie związane z meczem przeciwko Stali. - Dwa sezony temu Podbeskidzie wygrało w Mielcu 4:0. Maczałem palce przy wszystkich golach. To był jeden z moich lepszych meczów w tamtym sezonie i jeden z lepszych w Podbeskidziu - tłumaczy.

 

- A jeśli chodzi o Sandecję, to na pewno zapamiętam 4:4 z Chojniczanką Chojnice z jesieni 2019 roku. Jako zespół zaś bardzo dobrze spisaliśmy się w Legnicy, gdzie wygraliśmy 3:1. Z kolei we wcześniejszych rozgrywkach, także jako piłkarz Sandecji, zaliczyłem efektowne trafienie w Tychach - dodaje. 

 

I wylicza z pamięci inne szczególne dla niego wydarzenia związane z Fortuną 1 Liga: - W 2011 roku zrobiliśmy z Podbeskidziem awans, a to zawsze wyjątkowo smakuje. Spory dreszczyk emocji towarzyszył mi, gdy GKS Katowice walczył o utrzymanie w 1 lidze. Było ciężko. Kluczowa okazała się wygrana w Polkowicach. Miałem wówczas dwie asysty. 

 

W 2008 roku Chmiel był zawodnikiem bielskiego klubu, ale nie mógł przebić się do pierwszej drużyny. - W sezonie 2007/08 w ówczesnej 2 lidze graliśmy w ostatniej kolejce ze Zniczem Pruszków w składzie z Robertem Lewandowskim. Wiem, że dziś śmiesznie to zabrzmi, ale zaczynałem grę w piłkę na szczeblu centralnym niemal w tym samym momencie co on, chociaż ja jestem z rocznika 87, a Robert z 88. Tamten Znicz był o włos od awansu. My wygrywając 1:0, pozbawiliśmy ich złudzeń. Pamiętam, że Robert wtedy płakał, bo punkt im wystarczał, żeby awansować. Zawsze będę pamiętał, że spotkałem Lewandowskiego. Jak to teraz brzmi, mając na uwadze na jakim poziomie jest Robert, co wyprawia! - przyznaje piłkarz Sandecji. 

Zobacz również



1 liga na Facebooku