1 Liga Stats: Zapowiedź meczów barażowych

2020-07-28
Chociaż ligowe rozgrywki zostały zakończone, wcale nie oznacza to końca emocji związanych z Fortuna 1 Ligą – wręcz przeciwnie, przed nami jedna z najbardziej emocjonujących spotkań tego sezonu. Kto uzyska awans do PKO BP Ekstraklasy? W grze pozostają cztery zespoły, ale już dziś dwa z nich będą musiały obejść się smakiem promocji do wyższej ligi.

Radomiak Radom – Miedź Legnica (28 lipca, wtorek, 17:10)

 

W pierwszym spotkaniu barażowym Radomiak – beniaminek Fortuna 1 Ligi – zmierzy się z legnicką Miedzią na własnym stadionie. W obecnym sezonie, niecałe dwa tygodnie temu, radomianie roznieśli Miedź u siebie wygrywając aż 3:0. Szkoleniowcy obu zespołów mieli za to okazję mierzyć się przeciwko sobie dwukrotnie. W obu przypadkach górą był Dariusz Banasik, trener drużyny z Radomia. Miedź nie będzie miała prostego zadania – Radomiak w lidze, na własnym stadionie, nie przegrał już od dziewięciu spotkań i z pewnością zrobi wszystko, aby zapisać kolejne zwycięstwo na swoim koncie. Ostatnie pięć meczów radomian u siebie to same zwycięstwa. Na własnym obiekcie podopieczni trenera Banasika strzelają średnio 1,71 gola na mecz, natomiast średnia na spotkanie z ostatnich pięciu zawodów u siebie wynosi aż 2,6. Beniaminek pierwszej ligi wygląda zatem bardzo groźnie. 

 

Miedź w 2020 roku rozegrała łącznie sześć meczów na wyjeździe. W pierwszych pięciu zaprezentowała się całkiem nieźle, nie przegrywając ani jednego z nich. Szósty – ostatni w tym sezonie – zakończył się porażką legniczan. To właśnie Radomiak przerwał dobrą passę klubu z Legnicy. Miedź na wyjazdach strzela rzadko – w porównaniu do radomian na własnym boisku - średnio 1,18 bramki na mecz. Niemalże równie często Miedź traci bramki poza własnym stadionem, średnio 1,23 gola co spotkanie. W czterech z ostatnich pięciu spotkań legniczanie nie padło za to więcej, niż 2,5 bramki – wyjątkiem był mecz z Radomiakiem. Jeśli zaś liczyć tylko mecze wyjazdowe, w aż trzech z ostatnich pięciu spotkań zobaczyliśmy mecz, w którym padły co najmniej 3 bramki. Sumując całą kampanię 2019/2020, w spotkaniach Miedzi dosyć często widzimy wysokie wyniki. Aż 61% meczów Miedzi (czyli 21 z 34) zakończyło się rezultatem trzybramkowym, lub wyższym. Natomiast tylko trzy razy w spotkaniach Miedzi strzelone zostało więcej, niż 4,5 gola.

 

Warta Poznań – Termalica Bruk-Bet Nieciecza (28 lipca, wtorek, 20:40)

 

Wieczorem czeka nas spotkanie trzeciej na finiszu rozgrywek Warty, z ekipą Termaliki, która zajęła ostatecznie szóste miejsce. Oba zespoły miały okazję zmierzyć się ze sobą w sumie dziesięć razy. Padły cztery remisy, a – także cztery razy – górą okazywała się drużyna „Słoni”. Piotr Tworek oraz Mariusz Lewandowski mieli za to okazje stanąć naprzeciw siebie tylko raz, w czerwcu tego roku. Termalica ograła wówczas Wartę 3:1 na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim. Czy czeka nas powtórka z tego spotkania? Warta u siebie nie wygrała już od czterech spotkań, natomiast sześć ostatnich meczów w Grodzisku to dla Warty tylko cztery punkty – zwycięstwo, remis i cztery porażki. W meczach przeciwko Termalice Warta już od pięciu spotkań nie są w stanie zachować czystego konta. U siebie Warta strzela średnio 1,70 gola na mecz. Jak zwykle poznaniacy z pewnością będą szukać swoich szans w drugiej połowie. Po przerwach strzelają 73% wszystkich swoich bramek. Tracą oni jednak średni 1,11 bramki na własnym stadionie, z czego większość właśnie po przerwach. Wydaje się zatem, że spotkanie powinno się rozkręcić w drugiej części gry.

 

Termalica zaś na wyjazd z pewnością nie wyjedzie przestraszona. W pięciu ostatnich ligowych meczach zespół z Niecieczy nie przegrał, a w aż sześciu kolejnych nie padło więcej, niż 2,5 bramki. Także w pięciu ostatnich meczach, ale tym razem przeciwko Warcie Poznań, goście nie ulegli „Zielonym”. W meczach tych padł tylko jeden remis, a aż czterokrotnie zwyciężała Termalica. Niecieczanie strzelają Warcie średnio 2 bramki na spotkanie i najczęściej to właśnie oni otwierają wynik meczów. Termalica strzela nieco rzadziej, niż Warta, jednak równie dobrze radzi sobie po przerwach, kiedy to padło 66% wszystkich bramek dla zespołu. Duża część bramek pada jednak w Niecieczy – na wyjeździe „Słonie” trafiają nieco rzadziej, niż raz na spotkanie. Mimo, że Termalica rzadko na wyjazdach strzela, trzeba też podkreślić, że na cudzym terenie równie rzadko traci bramki. W tym sezonie straciła ich ledwie 13, czyli 0,76 gola na mecz, co jest świetnym wynikiem. Niezwykle trudno wskazać zatem faworyta tego pojedynku.

Autor: Antoni Majewski /

, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku