1 Liga Stats: Zapowiedź 32. kolejki Fortuna 1 Ligi

2020-07-13
Nadchodząca kolejka Fortuna 1 Ligi powinna przynieść nam nieco odpowiedzi. Podbeskidzie stanie przed szansą zapewnienia sobie bezpośredniego awansu. Do grona spadkowiczów definitywnie dołączyć może Chojniczanka, a sytuacja w strefie barażowej także powinna stać się klarowniejsza.

Chojniczanka Chojnice – Zagłębie Sosnowiec (14 lipca, wtorek, 17:00)

 

 

Chojniczanka oraz Zagłębie zagrają prawdopodobnie jeden z najważniejszych meczów w tym sezonie. Chojniczanie wciąż mają bardzo niewielkie szanse na utrzymanie. Zespół z Chojnic potrzebuje teraz trzech zwycięstw z rzędu oraz pomocy ze strony rywali. Sosnowiczanie zaś znaleźli się w strefie spadkowej. Zagłębie nie wygrało już od czterech spotkań, a w ostatnich pięciu zdobyło zaledwie cztery punkty. Mecz ten będzie także ciekawy z innego względu: Fabian Piasecki z Zagłębia oraz Mateusz Kuzimski z Chojniczanki walczą o koronę króla strzelców. Napastnik Zagłębia ustrzelił do tej pory 15 bramek i jest liderem klasyfikacji, natomiast gracz z Chojnic ma na swoim koncie 14 trafień i znajduje się tuż za rywalem z Sosnowca

 

Wigry Suwałki – Sandecja Nowy Sącz (14 lipca, wtorek, 17:30)

 

Wydaje się, że niedawne zwycięstwo Wigier było tylko łutem szczęścia. Suwałczanie w poprzedniej kolejce przegrali kolejny mecz. Nowosądeczanie przerwali zaś słabą passę pokonując Stal na własnym boisku. Na wyjazdach nie są oni jednak aż tak skuteczności. Średnia bramek zdobytych przez Sandecję w meczach wyjazdowych to tylko 1,13. Zdecydowanie częściej tracą oni bramki poza domem – aż 1,8 gola na spotkanie. Wigry to jednak najgorzej strzelająca drużyna w Fortuna 1 Lidze. Co ciekawe, w meczach Sandecji w mijającym powoli sezonie nie padł ani razu bezbramkowy remis.

 

Warta Poznań – GKS Tychy (14 lipca, wtorek, 18:10)

 

Tyszanie wciąż mają dość spore szanse na baraże, nawet pomimo ostatniej porażki z Termaliką. Warta natomiast jest jedną z czterech drużyn, które zapewniły sobie miejsce w strefie barażowej na koniec sezonu. Poznaniacy to wciąż jedna z najskuteczniejszych ekip Fortuna 1 Ligi jeśli chodzi o drugie połowy. To wtedy „Zieloni” zdobywają aż 78% wszystkich swoich goli. Tyszanie zaś stracili miano najbardziej bramkostrzelnej ekipy Fortuna 1 Ligi. Wciąż strzelają jednak średnio 1,81 bramki na spotkanie. W takim tempie powinni zatem przekroczyć granicę 60 zdobytych goli w tym sezonie.

 

Stal Mielec – Chrobry Głogów (14 lipca, wtorek, 20:40)

 

Wtorkowy wieczór upłynie pod znakiem pierwszego hitu tej kolejki. Stal, mogąca zapewnić sobie bezpośredni awans, zmierzy się z Chrobrym, który wciąż ma szanse na baraże do ekstraklasy. Głogowianie wygrali ostatnie z czterech spotkań, w których strzelali średnio 2,25 bramki co mecz. Mielczanie na własnym stadionie nie przegrali jednak także od czterech ostatnich meczów, do tego w trzech z ostatnich pięciu spotkań rozgrywanych w Mielcu aż trzy razy zachowali czyste konto.

 

Puszcza Niepołomice – Stomil Olsztyn (15 lipca, środa, 18:00)

 

Środę rozpoczniemy od walki Puszczy o strefę barażową. Stomil musi oglądać się za siebie, bo jego przewaga nad 16. Zagłębiem Sosnowiec wynosi zaledwie jeden punkt. Niepołomiczanie to wciąż najgorszy zespół Fortuna 1 Ligi na własnym stadionie. Puszcza wygrała u siebie tylko 3 spotkania w tym sezonie, jednak 2 z nich to zwycięstwa już po pandemii. Olsztynianie na wyjazdach grają jednak równie słabo, co Puszcza na swoim stadionie. W tym sezonie w meczach wyjazdowych Stomil zdobył tylko 11 punktów. Ostatnie wyjazdowe zwycięstwo ekipa z Olsztyna odniosła w Jastrzębiu, w listopadzie poprzedniego roku.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biala – Odra Opole (15 lipca, środa, 18:10)

 

Popołudniu rozpocznie się także spotkanie lidera Fortuna 1 Ligi z opolską Odrą. Obie ekipy znajdują się w świetnej formie. Bielszczanie nie przegrali jeszcze w tym roku i kontynuują serię aż 14 spotkań bez odniesionej porażki. Odra zaś nie uległa już od siedmiu spotkań. W ostatnich pięciu meczach oba zespoły zgromadziły taką samą liczbę punktów – 11. Jednak w trzech ostatnich meczach pomiędzy tymi drużynami, to Podbeskidzie okazywali się górą. Jesienne starcie zakończyło się zwycięstwem 2:0 obecnego lidera. W sumie obie ekipy rywalizowały ze sobą 12 razy, a Podbeskidzie wygrywało aż siedmiokrotnie. Odra dała radę przeciwstawić się rywalowi tylko dwa razy.

 

Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Radomiak Radom (15 lipca, środa, 20:40)

 

Wieczorem zaś czeka nas kolejny z hitów 32. kolejki Fortuna 1 Ligi. Jesienią lepszy okazał się klub z Radomia, jednak czy tak będzie i tym razem? Termalica powróciła do strefy barażowej i będzie chciała utrzymać swoją pozycję. Radomiak zaś zapewnił już sobie co najmniej szóste miejsce, a tym samym grę w barażach do ekstraklasy. Niecieczanie sporo strzelają po przerwach, wtedy padło aż 64% wszystkich strzelonych przez Termalikę goli. Radomianie w meczach wyjazdowych tracą zaś średnio 0.93 bramki w drugich połowach. Być może to właśnie w drugiej części meczu niecieczanie poszukają swojej szansy na korzystny wynik.

 

Miedź Legnica – GKS Bełchatów (16 lipca, czwartek, 18:10)

 

Bełchatowianie zakończyli swoją dobrą passę i znaleźli się tylko punkt nad strefą spadkową. Na pocieszenie dla bełchatowian, aż 6 drużyn zgromadziło na swoim koncie 38-39 punktów, więc nie są oni na ten moment zagrożeni w takim stopniu, jak chociażby na początku czerwca. Legniczanie zaś nie przegrali już od czterech spotkań, ale forma w meczach domowych nie wygląda najlepiej. Ostatni raz Miedź wygrała u siebie jeszcze przed pandemią, a ostatnie pięć spotkań u siebie to dla legniczan tylko trzy zdobyte punkty. Bełchatowianie natomiast na wyjazdach są jedną ze słabszych drużyn w lidze, ale dwa ostatnie spotkania udało im się wygrać. Możemy zatem liczyć na małą niespodziankę.

 

Olimpia Grudziądz – GKS Jastrzębie (16 lipca, czwartek, 20:40)

 

Kolejkę zakończy spotkanie dwóch drużyn znajdujących się w ogromnym kryzysie. Zwycięstwo jednej z tych ekip może skutecznie uchronić ją od spadku, a pogrążyć drugą. Grudziądzanie przegrali już cztery kolejne mecze, natomiast GKS aż 5. Do tego śląski klub nie potrafi wygrać już od 7 kolejek. Co ciekawe, Olimpia na własnym stadionie aż ośmiokrotnie kończyła drugą połowę na „remis”, a w tym sezonie ani razu nie zremisowała bezbramkowo. Do tego tylko 6 razy zdarzyło się, aby w meczu grudziądzan padło mniej, niż 1,5 bramki.

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku